REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Jak awaryjnie odpalić silnik na mrozie? Czyli kable, pych lub plak

jak awaryjnie odpalić silnik na mrozie, odpalanie silnika na kable, odpalanie silnika na pych, odpalanie silnika na plaka
Jak awaryjnie odpalić silnik na mrozie? Czyli kable, pych lub plak
senivpetro
freepik.com

REKLAMA

REKLAMA

Mrozy wróciły. A wraz z nimi poranne problemy kierowców z rozruchem silnika. Czy da się coś na nie poradzić? Kierowcy mają trzy niezawodne metody. Odpalają silnik na kable, z pychu lub na plaka. Sprawdźmy, na ile bezpieczne są to sposoby.

Nie trzeba silnych mrozów, aby silnik o poranku odmówił posłuszeństwa. Czasami wystarczy 5 czy 6 stopni Celsjusza na minusie. Powód? Akumulatory w samochodach często nie są zadbane. Kierowcy nie doładowują ich przed sezonem zimowym. Do tego jeżdżą na krótkich dystansach, co nie pozwala na wystarczające doładowanie. I problem gotowy. Jak sobie z nim radzić? Dziś zajrzę do katalogu z napisem oldskul. Oto znane od lat metody.

REKLAMA

Odpalanie silnika za pomocą kabli. Kolejność się liczy!

Idea stojąca za odpalaniem silnika za pomocą kabli jest prosta. Skoro akumulator w samochodzie się rozładował, to trzeba go doładować lub po prostu "pożyczyć" mu nieco prądu z innego pojazdu. Do tego konieczne są jednak przewody, które stworzą obwód przepływu prądu. Podczas podłączania kabli kluczowa jest jednak kolejność i ostrożność.

  • Na początek należy podpiąć czerwony przewód do klemy plusowej sprawnego akumulatora. Drugą końcówkę należy podpiąć do plusa wyładowanej baterii.
  • Następnie czarny przewód należy podpiąć do klemy minusowej sprawnego akumulatora. Drugą końcówkę podpina się nie do klemy minusowej, a masy. To oznacza specjalny punkt lub po prostu jeden z metalowych elementów karoserii.

Co można uszkodzić, odpalając silnik za pomocą kabli?

Podczas wykonywania procedury zalecana jest ostrożność. Szczególnie że kierowca może popełnić co najmniej kilka brzemiennych w skutkach błędów. Przykład? Odwrotne podpięcie biegunów w akumulatorach. To doprowadzi do zwarcia i może trwale uszkodzić obydwie baterie. Poza tym poważnym błędem jest np. zgaszenie silnika w aucie oddającym prąd. To oznacza, że za chwilę kierowcy zostaną z dwiema niesprawnymi bateriami.

Na czym polega odpalanie silnika za pomocą samostartu?

REKLAMA

Rozruch silnika na samostart stosuje się w przypadku, w którym problemy z rozruchem to wynik np. niesprawności układu paliwowego. To metoda na wspomożenie zapłonu mieszanki paliwowo-powietrznej. Samostart jest środkiem o wysokiej zawartości eteru. Jest niezwykle łatwo palny. Podaje się go zatem do układu dolotowego. Jego obecność zainicjuje odpalenie silnika. I czasami do zapłonu nie jest konieczna nawet iskra. Czasami wystarczy sama kompresja w cylindrze.

Samostart należy podać do układu dolotowego, ale już za filtrem. Najlepiej zatem zdjąć z obudowy filtra plastikową rurę doprowadzającą powietrze do komory spalania i tam podać środek. Kluczowe jest to, że przed podjęciem próby rozruchu, należy zabrać dłoń i środek sprzed rury. Poza tym należy uważnie dawkować preparat. Zwłaszcza w dieslu nie należy podawać go w zbyt dużej ilości.

Dalszy ciąg materiału pod wideo
  • Czym jest samostart? To specjalny środek. Choć kierowca może go zastąpić m.in. plakiem, służącym do nabłyszczania plastików w aucie.
  • Czy odpalanie na plaka jest szkodliwe? Dużo zależy od rodzaju silnika i podanej dawki. Jeżeli kierowca chce się już zdecydować na ten sposób, lepiej próbować go w motorze starego typu. W nowoczesnym trudności może nastręczyć dostanie się do dolotu. A jest też i większa ilość osprzętu, którą wybuch może uszkodzić. Zbyt duża dawka z kolei może uszkodzić przepływomierz.
  • Co zamiast plaka do odpalenia silnika na mrozie? Jeżeli kierowca nie ma pod ręką samostartu ani plaka, według legend może użyć również innych środków służących do nabłyszczania plastików w pojeździe.

Odpalanie silnika na pych. Stara metoda, ale czy bezpieczna?

REKLAMA

Opowiadając o tej metodzie awaryjnego rozruchu silnika, trzeba się cofnąć do motoryzacyjnej prehistorii w Polsce. Zasada działania jest tu prosta. Skoro akumulator się wyładował i nie ma siły pchnąć rozrusznika, trzeba jego pracę zastąpić kołami i skrzynią biegów. W jaki sposób? Kierowca przekręca klucz w stacyjce, wrzuca luz, rozpędza auto, wsiada do niego, wciska sprzęgło, wrzuca bieg drugi i powoli zaczyna puszczać sprzęgło. Silnik powinien w takim przypadku "zaskoczyć".

Odpalanie silnika na pych wydaje się złotym środkiem. To taki rodzaj oszukania systemu. Niestety sposób ma też i ciemniejsze strony. Bo podczas tak wykonanego rozruchu silnika mogą się pojawić potężne przeciążenia. Na tyle potężne, że uszkodzą np. napęd rozrządu. Poza tym mogą mieć zgubny wpływ na stan koła dwumasowego czy katalizatora i filtra cząstek stałych. W nowoczesnych autach odpalanie na pych lepiej zatem zostawić w charakterze ciekawych opowiastek z przeszłości.

Na identycznej zasadzie działa także odpalanie silnika na lince holowniczej. Tu napędem staje się inne auto. Ta metoda jest jednak równie groźna, co rozruch na pych.

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Moto
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Szykują się przeceny na stacjach paliw. Ile zapłacimy za paliwo?

Analitycy z e-petrol.pl przewidują, że przeceny na stacjach paliw w Polsce przyśpieszą w najbliższych dniach. W nadchodzącym tygodniu kierowcy mogą spodziewać się niższych cen zarówno dla benzyny 95, jak i oleju napędowego.

Kiedy można, a kiedy nie można holować auta? I jak zrobić to w zgodzie z przepisami?

Przepisy regulują praktycznie każdy aspekt życia kierowcy. W tym także holowanie. Opisują jak oznaczyć pojazd holowany i holujący oraz do jakich zasad stosować się w czasie jazdy. Wszystkie zebraliśmy w tym materiale.

Zatrzymał się na chwilę i ruszył. On ma pierwszeństwo na drodze czy ty?

Kierowca zatrzymał się, żeby wysadzić pierwszego. Chciał ponownie ruszyć z miejsca, ale inny pojazd zaczął go omijać. Kto tu ma pierwszeństwo w takiej sytuacji? Przepisy pozwalają na jasną interpretację w tym przypadku.

Lewy pas to pas do jazdy szybkiej? Nie, ale i tak nie możesz z niego korzystać

Przepisy są jasne. Królowie lewego pasa popełniają wykroczenie. Ma on bowiem przypisaną konkretną rolę. Warto o tym pamiętać, bo jazda lewym pasem może się okazać drogą przyjemnością drogową.

REKLAMA

Policjant pokazuje jedno, ty robisz drugie. Mandat do 5000 zł i 15 punktów karnych

Kierowca ma obowiązek stosowania się do poleceń wydawanych przez policjanta. I warto o tym pamiętać. Ignorowanie komend może się bowiem skończyć naprawdę surowym mandatem.

Pieszy ma pierwszeństwo na pasach. To pierwszeństwo nie jest jednak bezgraniczne

Nietrudno odnieść wrażenie, że piesi uważają się w Polsce za święte krowy. To jednak poważny błąd myślenia. Bo jest pewien przypadek, w którym pierwszeństwa na pasach nie mają. Warto o nim pamiętać.

Czy na zakazie wyprzedzania można wyprzedzić rowerzystę?

Przy drodze ustawiony jest znak B-25 "zakaz wyprzedzania". Przed pojazdem jedzie jednak rowerzysta. Czy za tą tablicą można wyprzedzić cyklistę? Czy kierujący powinien poczekać do miejsca, w którym zakaz przestaje obowiązywać?

Kierowcy zawodowi. Transportują, ale też napędzają polską gospodarkę

W Europie jest ich kilka milionów. Na co dzień wykonywana przez nich praca bywa niezauważana. To jednak poważny błąd. Bo przemierzają nawet kilkaset tysięcy km rocznie i przewożą nawet 14 mld ton towarów.

REKLAMA

Elektryk w garażu podziemnym? Oto nowe wytyczne ppoż dla takich obiektów

Pożary samochodów elektrycznych są długie. I niestety może do nich dojść także w garażach podziemnych. Co wtedy? Pojawiły się właśnie nowe wytyczne ppoż. Kluczowe jest to, że nowe rekomendacje zostały przygotowane przez naukowców we współpracy ze Strażą Pożarną.

Jeśli przejdziemy na samochody elektryczne, będziemy musieli zwiększyć zatrudnienie w straży pożarnej – straż trzeba wezwać do każdej kolizji

Tak jest przynajmniej teraz, przy obecnej technologii stosowanej w bateriach elektrycznych zasilających napęd. Żaden kierowca ani obecnie nawet serwis techniczny nie oceni właściwie zagrożenia pożaru lub innych niepożądanych skutków nawet drobnej kolizji.

REKLAMA