REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Paraliż na ulicach miast? Samorządowe pułapki planistyczne

Miejska Pracownia Logistyczna
Doktor nauk społecznych (WAT), specjalistka w zakresie polityki rodzinnej, rynku pracy i systemu zabezpieczenia społecznego.
Korki w mieście
Paraliż na ulicach miast? Samorządowe pułapki planistyczne
Krzysztof Komorowski
Inne

REKLAMA

REKLAMA

Korki w polskich miastach: infrastruktura niedostosowana do potrzeb, uleganie aktywistom miejskim, likwidacja miejsc parkingowych i zwężanie ulic. Czy buspasy są dobrym rozwiązaniem? Samorządowe pułapki planistyczne.

rozwiń >

Codzienna rzeczywistość wielu mieszkańców polskich miast to stanie w korkach, tracenie cennego czasu na dojazdy do pracy, szkoły czy lekarza, a także frustracja wynikająca z chaosu komunikacyjnego. Paradoksalnie, mimo inwestycji w infrastrukturę drogową, sytuacja na ulicach nie ulega poprawie przez dekady – a często wręcz się pogarsza. Problem nie leży wyłącznie w rosnącej liczbie samochodów, ale także w błędnych decyzjach podejmowanych przez samorządy, które wprowadzają rozwiązania nieprzystające do realnych potrzeb mieszkańców. Brak długofalowej wizji, zatrudnianie niekompetentnych osób, ślepe podążanie za trendami z zachodnich miast bez dostosowania ich do lokalnych uwarunkowań oraz działania bardziej populistyczne niż merytoryczne – to wszystko sprawia, że korki stają się codziennością, zamiast być wyjątkiem.

REKLAMA

REKLAMA

Infrastruktura niedostosowana do potrzeb

Rozwój infrastruktury drogowej powinien nadążać za rosnącymi potrzebami mieszkańców. Niestety, w polskich miastach obserwujemy chaos planistyczny. Choć budowane są autostrady, obwodnice i ograniczany jest ruch pojazdów ciężarowych w miastach, to korki pozostają nierozwiązanym problemem. Dzieje się tak, ponieważ brakuje spójnej polityki transportowej – zamiast kompleksowego planowania, mamy do czynienia z doraźnymi rozwiązaniami. Często likwiduje się pasy ruchu, tworząc buspasy, których efektywność jest niska, ponieważ transport publiczny nie jest wystarczająco sprawny, by zachęcić ludzi do rezygnacji z samochodu. Dodatkowo brakuje bezkolizyjnych przejazdów nad lub pod torami kolejowymi w wielu miastach, co prowadzi do wielominutowych zatorów w miejscach, gdzie jest intensywny ruch kolejowy. W porównaniu do miast Europy Zachodniej, gdzie istnieje gęsta sieć metra i wielopasmowe obwodnice, polskie miasta starają się implementować rozwiązania bez odpowiedniego przygotowania infrastrukturalnego.

Brak specjalistów w urzędach

Problemem jest także obsadzanie stanowisk w administracji miejskiej osobami, które nie mają specjalistycznej wiedzy z zakresu logistyki i transportu. W urzędach brakuje inżynierów transportu i logistyków, którzy mogliby realnie wpływać na poprawę sytuacji komunikacyjnej. W zamian za to zatrudnia się osoby z wykształceniem socjologicznym, geograficznym czy urbanistycznym, które nie mają wystarczającej wiedzy, by skutecznie planować ruch w miastach. Urbanistyka kładzie nacisk na projektowanie przestrzeni, a nie na efektywność transportu. Brak analiz i badań skutkuje chaosem – decyzje podejmowane są na podstawie wyobrażeń, a nie rzeczywistych danych.

Politycy zamiast ekspertów

Jednym z największych problemów jest to, że miastami rządzą politycy, którzy nie mają odpowiedniego wykształcenia ani doświadczenia w zarządzaniu transportem. Ich decyzje często mają charakter populistyczny – są podejmowane pod wpływem krótkoterminowych korzyści politycznych, a nie w trosce o realne potrzeby mieszkańców. W efekcie zamiast racjonalnych rozwiązań, wprowadzane są zmiany, które wyglądają dobrze w mediach, ale nie rozwiązują problemu korków, a wręcz go pogłębiają.

REKLAMA

Uleganie aktywistom miejskim

Wiele decyzji samorządów wynika z nacisków aktywistów miejskich, którzy często bez uwzględnienia realiów promują rozwiązania stosowane w zachodnich miastach. Przykładem jest likwidacja miejsc parkingowych w centrach miast bez wcześniejszego zapewnienia alternatywy w postaci wielopoziomowych parkingów. W krajach Europy Zachodniej zanim zredukowano miejsca parkingowe na ulicach, wybudowano rozbudowaną infrastrukturę parkingową w pobliżu centrów, co umożliwiło wygodne parkowanie i krótkie dojście do docelowych miejsc. Do tego takie miasta takie jak Paryż, Kopenhaga czy Berlin mogą sobie pozwolić na zmniejszanie liczby miejsc postojowych, ponieważ dobrze rozwinięty transport publiczny stanowi tam realną alternatywę. Jednym z najważniejszych jest szybkie, punktualne posiadające wiele linii metro. W Polsce, brak odpowiednich alternatyw powoduje, że ograniczenia te tylko pogarszają sytuację a działania są odwrotne – najpierw likwiduje się miejsca postojowe, a dopiero potem zastanawia nad alternatywami. Pogorszeniem bezpieczeństwa pieszych jest likwidacja przejść w formie tuneli dla pieszych pod jezdniami lub w formie kładek a w to miejsce tworzy się przejścia w poziomie jezdni co zmusza do budowania i instalacji nowych sygnalizacji świetlnych co równocześnie przekłada się na wydłużenie czasu przejazdu czyli korki dla samochodów prywatnych a także dla komunikacji publicznej.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Podwójne standardy urzędników

Często władze miast uzasadniają ograniczanie ruchu samochodowego koniecznością korzystania z transportu publicznego. Tymczasem sami urzędnicy nadal przemieszczają się samochodami służbowymi, argumentując to specyfiką swojej pracy. To hipokryzja, która tylko pogłębia frustrację mieszkańców zmuszanych do rezygnacji z aut, podczas gdy decydenci sami nie stosują się do własnych zaleceń.

Likwidacja miejsc parkingowych i zwężanie ulic

Jednym z bardziej kontrowersyjnych działań samorządów jest zwężanie ulic i likwidacja pasów ruchu pod pretekstem tworzenia przestrzeni dla pieszych czy rowerzystów. Problem w tym, że w Polsce warunki atmosferyczne sprawiają, że rowerzyści korzystają z dróg rowerowych głównie w cieplejszych miesiącach, a przez resztę roku pasy rowerowe stoją puste. Z kolei kierowcy muszą mierzyć się z jeszcze większymi korkami.

Buspasy – dobre rozwiązanie czy dodatkowy problem?

Wprowadzanie buspasów ma sens tylko wtedy, gdy transport publiczny jest na tyle sprawny i częsty, że rzeczywiście stanowi konkurencję dla samochodów. Niestety, w wielu polskich miastach autobusy kursują co 10–30 minut, przez co buspasy przez większość czasu pozostają puste, a tymczasem zwężenie jezdni dla samochodów powoduje gigantyczne korki. Wprowadzenie buspasów bez dokładnych analiz skuteczności powoduje więcej problemów niż korzyści.

Brak nowoczesnych rozwiązań

W polskich miastach brakuje także nowoczesnych rozwiązań, które mogłyby usprawnić ruch. Sekundniki przy sygnalizatorach, inteligentne systemy sterowania ruchem czy rozwój przejazdów bezkolizyjnych to rozwiązania, które mogłyby znacząco poprawić sytuację, ale są wdrażane zbyt wolno lub wcale. W wielu miejscach wciąż funkcjonują przejazdy kolejowe ze szlabanami, które zatrzymują ruch na długie minuty, zamiast budowy bezkolizyjnych wiaduktów lub tuneli. Bez ich zastosowania, płynność ruchu ulicznego pozostaje w sferze życzeń.

Podsumowanie

Korki w polskich miastach to skutek złego zarządzania. Kluczowym problemem w zarządzaniu ruchem w miastach jest brak długofalowej wizji i zatrudnianie osób bez odpowiednich kompetencji. Zamiast podejmować decyzje na podstawie rzetelnych analiz i badań, władze miast często ulegają naciskom politycznym i aktywistycznym, wprowadzając rozwiązania, które jedynie pogarszają sytuację. Problem nie tkwi wyłącznie w rosnącej liczbie prywatnych samochodów, ale przede wszystkim w błędnych decyzjach samorządów, które nie dostosowują rozwiązań do specyfiki lokalnej. Brak długofalowej wizji, zatrudnianie niekompetentnych osób oraz kopiowanie wzorców z zagranicy bez ich adaptacji do polskich realiów, pogłębiają chaos komunikacyjny. Potrzebne jest zatrudnienie ekspertów z dziedziny logistyki miejskiej oraz opracowanie strategii, która będzie uwzględniać potrzeby wszystkich mieszkańców – zarówno kierowców, jak i pieszych oraz użytkowników transportu publicznego. Tylko wtedy możliwe będzie realne usprawnienie ruchu oraz stworzenie efektywnego systemu transportu w polskich miastach i zmniejszenie korków. Dopóki jednak nie nastąpi zmiana podejścia przez władze miast, korki pozostaną smutną normą.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moto
A2 między Warszawą a Łodzią przejdzie wielką zmianę. Kierowcy muszą się przygotować

Rozbudowa autostrady A2 między Łodzią a Warszawą o trzeci pas ma ruszyć najprawdopodobniej we wrześniu – po zakończeniu wakacyjnych powrotów. O planowanym terminie rozpoczęcia prac poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wspomniał także, że budowa następcy „Daru Młodzieży” będzie droższa, niż pierwotnie zakładano.

Czy pasażer może dostać mandat?

Choć wielu osobom wydaje się, że odpowiedzialność na drodze spoczywa wyłącznie na kierowcy, przepisy jasno wskazują, że pasażer również jest uczestnikiem ruchu i musi przestrzegać określonych zasad. Brak zapiętych pasów, rozpraszanie kierowcy czy niewłaściwe zachowanie mogą skończyć się mandatem, a w niektórych przypadkach także dodatkowymi konsekwencjami. Dowiedz się więcej!

Przekroczenie prędkości 2026 - taryfikator, mandaty, punkty karne i kiedy utrata prawa jazdy

Mandat za prędkość może dziś boleć podwójnie: po kieszeni i po prawie jazdy. W 2026 roku kierowca, który mocno przesadzi z gazem, ryzykuje nie tylko 2500 zł grzywny i 15 punktów karnych, ale także 5000 zł w recydywie oraz utratę uprawnień. Problem w tym, że wielu kierowców zna tylko najwyższą karę, a nie pamięta o całej reszcie: limitach punktów, kursach i zasadach zatrzymania prawa jazdy.

Top marki i modele samochodów używanych 2026. Kia Sportage na czele rankingu

Top marki i modele samochodów używanych w Polsce w pierwszym półroczu 2026 roku. Ilu letnie auta kupują Polacy? Najchętniej nabywanym modelem jest Kia Sportage.

REKLAMA

Stukot po odpaleniu silnika? To może być zwiastun awarii za kilkanaście tysięcy złotych

Ta awaria to koszmar każdego kierowcy. Wielu z nas wciąż wierzy w mit, że łańcuch jest wieczny i bezobsługowy. To błąd, a naprawa zniszczonego silnika w 2026 roku może pochłonąć kilkanaście tysięcy złotych. Zobacz, jakie sygnały wysyła auto na długo przed awarią i dlaczego oszczędzanie na oleju lub tanich częściach to najkrótsza droga do prawdziwej finansowej katastrofy.

Dramat małych firm transportowych w pierwszej połowie 2026 roku. Wiele zakończy działalność

Dramat małych firm transportowych w pierwszej połowie 2026 roku - mamy do czynienia z kryzysem rentowności. W ciągu 6 miesięcy mogło zniknąć z rynku aż 1200 firm. W czym tkwi problem?

Od 1 września 2026 r. wnioski do PFRON. Nowe zasady w programie

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych poinformował o nowych zasadach Programu „Samodzielność – Aktywność – Mobilność!”, które obowiązują od 1 lipca 2026 r. Zmiany są korzystne dla tych wnioskodawców, którzy o dofinansowanie ubiegali się już kilkakrotnie, ale z powodu niewystarczających środków nie mogli otrzymać wsparcia.

Bezpieczna podróż z dziećmi. 5 zasad na wakacyjny wyjazd autem według Gosi Rdest

W środku wakacji 2026 tysiące rodzin ruszają w dłuższe trasy, a droga na urlop bywa dziś większym wyzwaniem niż sam pobyt na miejscu. Pełne auto, dzieci z tyłu, wysokie temperatury, korki i zmęczenie sprawiają, że nawet rutynowy wyjazd wymaga planu. Gosia Rdest – kierowca wyścigowy i mama dwóch córek – pokazuje, jak kilka prostych zasad może realnie zwiększyć bezpieczeństwo rodziny w trasie.

REKLAMA

Apteczki doraźnej pomocy w nowych samochodach obowiązkowe od 2027 r. Ministerstwo Infrastruktury szykuje zmiany

Ministerstwo Infrastruktury chce wprowadzić obowiązek wyposażania nowych samochodów osobowych w apteczki doraźnej pomocy. Nowe przepisy mają objąć pojazdy po raz pierwszy zarejestrowane po 31 marca 2027 r. Projekt nowelizacji rozporządzenia zakłada także zmiany dotyczące hulajnóg elektrycznych, pojazdów zabytkowych oraz wyposażenia wybranych pojazdów.

Rodzinne auto na wakacje. Nie patrz tylko na litry w bagażniku – to za mało przy dzieciach

W środku wakacji 2026 wiele rodzin właśnie pakuje auto na urlop i wtedy wychodzi na jaw, że sama pojemność bagażnika to za mało. Rodzinny samochód powinien pomieścić nie tylko walizki, ale też foteliki, wózek, hulajnogę, zabawki i rzeczy potrzebne „na już” w trasie. Jeśli wybierasz auto dla rodziny, patrz nie tylko na litry w katalogu, ale też na to, jak naprawdę działa wnętrze w codziennym użyciu.

Zapisz się na newsletter
Wszystko, co ważne dla każdego kierowcy. Zmiany przepisów, mandaty, testy aut, moto porady i wiele innych. Bądź na czasie z tym, co dzieje się w świecie motoryzacji, zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA