REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ta inicjatywa UE otwiera drogę lekkim autom miejskim w cenie do 15-20 tys. Euro. Zmiany w kategorii L6e i zasada 3E

Citroen Ami One - mały samochód elektryczny
Ta inicjatywa UE otwiera drogę lekkim autom miejskim w cenie do 15-20 tys. Euro. Zmiany w kategorii L6e i zasada 3E
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Jesień 2025 roku zapisze się w historii europejskiej motoryzacji jako moment zwrotny. Przez lata nasze miasta stawały się coraz bardziej zatłoczone, a samochody, którymi się po nich poruszamy – coraz większe, cięższe i droższe. Dziś jednak, patrząc na ostatnie sygnały płynące z Brukseli, w tym nową inicjatywę „Small Affordable Cars” ogłoszoną przez przewodniczącą Ursulę von der Leyen oraz trwające prace w Komisji Petycji PE, możemy powiedzieć głośno: idzie nowe. Europa wreszcie dostrzegła potencjał, o którym w Electroride mówimy od dawna. Nadchodzi czas lekkich pojazdów elektrycznych.

Przez lata byliśmy karmieni wizją elektromobilności, która w praktyce okazała się ślepą uliczką. Producenci prześcigali się w budowaniu coraz cięższych, 2,5-tonowych czołgów na prąd, a ceny, zamiast spadać – rosły. Efekt? Przeciętny Kowalski mógł tylko pomarzyć o nowym aucie elektrycznym, stojąc w korku w kopcącym dieselu. Jednak jesień 2025 roku przyniosła namacalne zmiany. Bruksela zrozumiała, że jeśli nie da ludziom taniej alternatywy, europejski rynek motoryzacyjny zostanie połknięty przez Chiny.

REKLAMA

REKLAMA

Inicjatywa „Small Affordable Cars”

I tak narodziła się inicjatywa, która może wywrócić stolik. We wrześniu przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, ogłosiła inicjatywę „Small Affordable Cars” (Małe Przystępne Samochody). Nie jest to kolejny miękki program ekologiczny – to twarda, gospodarcza odpowiedź Europy na nową rzeczywistość geopolityczną.

Stary kontynent przegrywa cenową walkę z Chinami. Azjatyccy producenci, kontrolujący łańcuchy dostaw baterii, zalewają nasz rynek tanimi „elektrykami”, z którymi europejskie koncerny – skupione dotąd na luksusowych SUV-ach – nie mogą konkurować. Komisja zrozumiała, że jeśli nie zmienimy naszej mentalności, europejski przemysł motoryzacyjny znajdzie się na marginesie, a kierowcy będą skazani na import.

Dlatego Bruksela położyła na stole nową koncepcję: „E-cars”. Zasada „3E” ma zdefiniować nowy standard:
1. Environmental (Ekologiczne): lekkie, zużywające mało energii.
2. Economical (Ekonomiczne): tanie w zakupie (cel: poniżej 15-20 tys. euro) i eksploatacji.
3. European (Europejskie): produkowane lokalnie, dające pracę Europejczykom.

Plan jest rewolucyjny — KE planuje stworzyć ramy prawne dla nowej, lżejszej kategorii pojazdów lub zreformować obecne. Chodzi o proporcjonalność przepisów – mały pojazd miejski nie musi spełniać tych samych wyśrubowanych norm co autostradowa limuzyna, co pozwoli drastycznie obniżyć koszty produkcji. Europa wreszcie chce stworzyć swój odpowiednik japońskiego „Kei cara” – małego, sprytnego i taniego.

REKLAMA

Głos ludu

Jednak to nie tylko urzędnicy widzą potrzebę zmian. Impuls płynie również oddolnie, od samych kierowców, którzy na co dzień zmagają się z niedostosowaniem obecnych przepisów do realiów drogowych. Najlepszym dowodem jest ostatnia Petycja nr 0672/2025, złożona przez obywatela Niemiec, która we wrześniu została oficjalnie przyjęta przez Komisję Petycji Parlamentu Europejskiego. Dokument ten punktuje absurdy obecnej klasyfikacji lekkich pojazdów elektrycznych (kategoria L6e) i domaga się ich reformy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Petycja postuluje m.in. podniesienie limitu prędkości dla lekkich czterokołowców z 45 km/h do ok. 55 km/h. Bez wątpienia taka zmiana pozwoliłaby jeszcze mocniej rozwinąć tę kategorię pojazdów i nadać jej szersze zastosowanie, wykraczające poza ścisłe centra. Jednak z naszego wieloletniego doświadczenia wynika, że w gęstej zabudowie miejskiej obecny limit jest wartością w zupełności wystarczającą – średnia prędkość w europejskich metropoliach rzadko przekracza ten pułap.

Kolejnymi wnioskami w petycji są też zwiększenie dopuszczalnej masy własnej z 425 kg do 500 kg (bez baterii) oraz mocy z 6 kW do 9 kW. Pozwoli to producentom stosować trwalsze materiały i solidniejsze klatki bezpieczeństwa bez walki o każdy gram, a także zapewni dynamikę niezbędną do sprawnego poruszania się.

Co najważniejsze – Komisja Europejska słucha. W swojej odpowiedzi z 16 października 2025 r. urzędnicy przyznali, że analizują te kwestie. Zauważyli rosnącą popularność mikrosamochodów i potwierdzili, że prowadzą badania nad bezpieczeństwem, które mają doprowadzić do „ukierunkowanych zmian w prawie”. To rzadki przypadek, gdy wola polityczna i głos społeczeństwa są tak zbieżne.

Jako prezes marki, która od lat promuje ideę lekkiej mobilności, obserwuję te zmiany z ogromną satysfakcją. To, co jeszcze niedawno było niszą, dziś staje się ważnym punktem nowej strategii gospodarczej Unii Europejskiej.

Alternatywa na wyciągnięcie ręki

W tym nowym rozdaniu to właśnie kategoria lekkich pojazdów elektrycznych wyrasta na czarnego konia. Dlaczego? Ponieważ technologia L6e jest dojrzała, sprawdzona i bezpieczna przy prędkościach miejskich. Tego rodzaju rozwiązania już teraz spełniają założenia nowej polityki UE: są małe i lekkie — zajmują nawet 1/4 miejsca standardowego samochodu, ważą maksymalnie 425 kg (bez baterii) i zużywają 10 razy mniej energii. A mniejsza bateria oznacza także mniejszy ślad węglowy, zaś dzięki swoim kompaktowym rozmiarom pozwalają odzyskiwać przestrzeń w miastach.

Patrząc na sygnały płynące z Brukseli oraz na determinację samych kierowców, widać wyraźnie, że dojrzeliśmy do zmian. Nie twierdzimy, że lekkie pojazdy elektryczne z dnia na dzień zastąpią rodzinne auta w każdej sytuacji, ale w zatłoczonych centrach miast stają się niezbędnym uzupełnieniem systemu transportowego. Zbieżność stanowisk – od inicjatywy Komisji Europejskiej po oddolne petycje użytkowników – dowodzi, że zarówno urzędnicy, jak i obywatele poszukują racjonalnych alternatyw dla obecnego modelu mobilności. Jeśli zapowiadane na grudzień projekty ustaw wejdą w życie, rok 2026 może stać się punktem zwrotnym.

Maciej Płatek, prezes zarządu Electroride, ekspert mikromobilności.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moto
Tankowanie droższe. Minister podał nowe limity na piątek: Pb95 po 6,52 zł, diesel po 7,56 zł

W piątek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,52 zł, benzyny 98 - 7,33 zł, a oleju napędowego 7,56 zł - wynika z obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w piątek ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe niż obecnie.

Czynności, które powinien podejmować prokurator wobec piratów drogowych – wytyczne

W marcu 2026 roku Prokurator Generalny wydał wytyczne, jakie czynności powinny być podejmowane w stosunku do osób, które łamią sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz których uprawnienia w tym zakresie zostały cofnięte. Dokument ma na celu wskazanie, iż oskarżyciel publiczny nie będzie akceptować zachowań osób, które nie powinny siąść za kółkiem.

Co sprawdzić w samochodzie przed długą podróżą? Wyjazdowe usterki to zwykle konsekwencje wielomiesięcznych zaniedbań

Co sprawdzić w samochodzie przed długą podróżą? Lepiej zrobić serwis niż płacić za naprawę za granicą. Okazuje się, że wyjazdowe usterki to zwykle konsekwencje wielomiesięcznych zaniedbań.

Dużo drożej za kurs reedukacyjny – 2500 zł zamiast 500 zł

Osoby zatrzymane po jeździe po alkoholu lub podobnie działającego środka, w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego muszą odbyć kurs reedukacyjny w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałaniu narkomanii. Ostatni jego cena drastycznie wzrosła. Jaki jest program kursu i jak długo trwa?

REKLAMA

Apteczka w samochodzie obowiązkowo, albo mandat nawet do 3000 zł za jej brak - od kiedy obowiązuje?

Ministerstwo Infrastruktury opracowało projekt zmian w przepisach o warunkach technicznych pojazdów, który wprowadzi obowiązkową apteczkę pierwszej pomocy w nowo rejestrowanych samochodach osobowych. Dokument otrzymał numer 173 w wykazie prac legislacyjnych ministerstwa. Nowy wymóg ma dotyczyć wyłącznie pojazdów rejestrowanych po raz pierwszy po 31 marca 2027 roku. Przepisy są w opracowaniu.

Paliwowa mapa Polski. Gdzie kierowcy zapłacą najmniej za tankowanie?

Ceny wszystkich rodzajów paliw na stacjach spadły w porównaniu z poprzednim tygodniem - wynika ze środowego komentarza analityków e-petrol.pl. Według ich danych benzyna i diesel są najniższe na Podlasiu, a autogaz - na Warmii i Mazurach.

Ponad 312 tys. nowych samochodów w pół roku. Rynek rośnie, produkcja w Polsce hamuje

W pierwszym półroczu 2026 r. wzrosła liczba rejestracji samochodów wszystkich segmentów; aut osobowych zarejestrowano ponad 312 tys. - wynika z raportu KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Autorzy zwracają jednak uwagę na spadek krajowej produkcji aut osobowych.

W najtańszej naprawie auta nie zawsze chodzi o niską fakturę od mechanika - kiedy niski koszt w warsztacie to tylko pozorna oszczędność?

Rachunek za paliwo i raty leasingowe to dopiero początek listy wydatków, które realnie obciążają budżet firmy przy korzystaniu z aut. O wiele trudniej przewidzieć i policzyć koszty wynikające z awarii, która wyłącza pojazd z ruchu w najgorszym możliwym momencie. Dlaczego najtańsza naprawa nie zawsze oznacza najniższy koszt całkowity?

REKLAMA

Polacy coraz rzadziej kupują samochody na własność. Nie zmienia się to, że chcą jeździć dobrymi autami

Polacy chcą jeździć dobrymi autami, ale nie muszą ich mieć na własność. Coraz więcej osób decyduje się na wynajem lub abonament zamiast własności i leasingu. Cenią sobie mobilność.

Koniec opłat za przejazd autostradą. Kierowcy pojadą taniej

628 mln zł – tyle w ciągu roku zarabiała spółka z opłat za przejazd autostradą A4. Od 16 marca 2027 roku podróż „czwórką” na trasie Katowice–Kraków będzie bezpłatna dla większości pojazdów. Drogowcy zapowiadają poszerzenie autostrady o kolejne pasy.

Zapisz się na newsletter
Wszystko, co ważne dla każdego kierowcy. Zmiany przepisów, mandaty, testy aut, moto porady i wiele innych. Bądź na czasie z tym, co dzieje się w świecie motoryzacji, zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA