REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Czy można prowadzić auto firmowe z ręką w gipsie?

 Flota Auto Biznes
FlotaAutoBiznes to motoryzacyjno-biznesowe czasopismo poświęcone zagadnieniom związanym z zarządzaniem samochodami w przedsiębiorstwach. Magazyn ukazuje się co dwa miesiące.
Urazy nóg i rąk a zakaz prowadzenia samochodu służbowego Fot.Newspress
Urazy nóg i rąk a zakaz prowadzenia samochodu służbowego Fot.Newspress

REKLAMA

REKLAMA

Jednym z ważnych punktów regulaminu użytkowania aut służbowych jest zakaz prowadzenia pojazdu flotowego ze względów zdrowotnych.

Dla sporządzenia dobrej polityki flotowej potrzebna jest nie tylko wiedza teoretyczna, lecz i praktyczna, a także… życiowa. Obserwacja świata codziennego była dla mnie powodem wprowadzenia pewnego zapisu do polityki flotowej, który wydawałby się w swojej prostocie absurdalny dla każdego użytkującego samochód (nie tylko służbowy). Otóż pewnego dnia stojąc na czerwonym świetle zwróciłam uwagę na młodzieńca na pasie obok, siedzącego za kierownicą. Nie, nie był ani bardzo przystojny, ani tym bardziej nie miał pięknego samochodu, ale za to jego ręka była… w gipsie. Ów młody człowiek wykonywał dość ekwilibrystyczne ruchy. Chwile później ruszył z piskiem opon, no bo jak fantazja to fantazja.

REKLAMA

Ubezpieczyciel nie odda

Zastanawiam się czym to tłumaczyć. Głupotą, brakiem wyobraźni, nieświadomością ewentualnych skutków braku możliwości właściwej reakcji w przypadku zdarzenia na drodze? Każdy, kto doświadczył kolizji, wypadku lub był uczestnikiem szkolenia z bezpiecznej jazdy, wie jak istotny jest czas reakcji za kierownicą w sytuacjach drogowych i jak często nawet setne sekundy decydują, czy unikniemy wypadku lub wręcz czy przeżyjemy. 

Zobacz też: Czy możemy ubezpieczyć mienie (np. laptop) pozostawione w aucie flotowym?

REKLAMA

Obok ochrony zdrowia i życia (która jest oczywiście wartością nadrzędną), pojawia się w tej sytuacji kolejny aspekt, a mianowicie skutki finansowe takich działań dla właściciela samochodu (firmy czy Kowalskiego). W przypadku spowodowania wypadku, posiadając unieruchomioną lub nie w pełni sprawną rękę albo (i) nogę, palce u rąk, bark lub nawet mając opatrunek na oku, biorąc pod uwagę, że o takich okolicznościach dowie się ubezpieczyciel, możemy spotkać się z odmową pokrycia kosztów szkody z uwagi na tzw. rażące niedbalstwo sprawcy szkody.

Ubezpieczyciel w bardzo prosty sposób może wejść w posiadanie takiej wiedzy: wystarczy protokół policji z miejsca zdarzenia lub nawet zeznanie lub wywiad ze sprawcą w przypadku ustalania okoliczności szkody. Można by zadać pytanie, czy taka osoba nie powinna być na zwolnieniu lekarskim? Ale jak wiemy praktyka sprowadza się do tego, że nawet przy omawianych urazach, często na własne życzenie, poszkodowany rezygnuje z zaświadczenia od lekarza i codzienne stawia się w pracy lub przy drobniejszych urazach w ogóle nie idzie do lekarza. Nawet w przypadku, gdy użytkownik wykorzystuje zwolnienie lekarskie, to nigdy nie mamy pewności, że np. nie pojedzie po zakupy samochodem służbowym. Bo przecież niewiele firm praktykuje zwrot auta służbowego na czas choroby.  

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przezorny zawsze zabezpieczony

Jak sprawdzać takie przypadki? Tu stajemy przed niemałym problemem, ponieważ nawet jeśli trzymamy w ręku zwolnienie lekarskie, nie ma na nim zapisu o rodzaju choroby (tajemnica lekarska, ochrona danych). Przyda się więc czujność pracowników działu HR lub BHP w przypadku posiadania informacji o urazie pracownika i przekazanie informacji do fleet managera. Ponadto wspomniana wyżej obserwacja i dobry słuch… bo często taka informacja wyjdzie przypadkiem. 

Zobacz też: Monitoring auta firmowego sposobem na złodzieja?

Czy można się zabezpieczyć przed takimi zdarzeniami? Ależ oczywiście, proponuję wprowadzić do polityki flotowej zapis typu: … „W przypadku urazów powodujących niezdolność do prowadzenia pojazdu (np. złamania, uszkodzenia kończyn, urazów narządu wzroku oraz innych części ciała mających wpływ na zdolność prowadzenia pojazdów, a nie skutkującym zwolnieniem lekarskim ZUS ZLA), nie wolno użytkować samochodów służbowych do czasu przedstawienia kierownikowi floty zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego zakończenie leczenia – z adnotacją, że może prowadzić auto firmowe”.

Co nie jest zabronione…

Pamiętajmy, że to, co nie jest zabronione jest dozwolone, a oczywiste sprawy wpisane do polityki flotowej dopiero wówczas nabierają  mocy obowiązującej. Obowiązek przedstawienia zaświadczenia lekarskiego z mocy prawa dotyczy przypadków choroby trwającej powyżej 30 dni.  Pamiętajmy też - już w chwili zatrudniania pracownik, który będzie prowadził samochód służbowy osobowy, powinien on mieć wpisane na zaświadczeniu lekarskim wydawanym przez lekarza profilaktyka, że może prowadzić samochód firmowy. Wiele przedsiębiorstw w tym miejscu, praktykuje dodatkowo wykonywania badań psychotechnicznych dla użytkujących auta służbowe.

Bogumiła Czernecka

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Moto
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Test: Nissan Ariya e-4ORCE 394 KM. To hot-SUV o napędzie elektrycznym

Elektryczny SUV nie kojarzy się z emocjami? Pomyślicie tak tylko dlatego, że jeszcze nigdy nie jeździliście prawie 400-konną Ariyą. Z tym autem niewiele modeli sportowych ma szansę podczas startu spod świateł. A to nie koniec jej zalet.

Wielki potencjał zielonej logistyki, na który długo jeszcze poczekamy [ESG w logistyce 2024-2030]
Będą nowe stawki za badania psychologiczne kierowców

Ministerstwo Zdrowia chce podnieść stawkę za badania psychologiczne kierowców. Aktualna stawka obowiązuje już dekadę. Ile ma wynosić nowa?  

Polski rynek ze wzrostami sprzedaży w 2024 r. Auta osobowe drożeją, a dostawcze... tanieją

Blisko 50 tys. fabrycznie nowych aut osobowych. Na tyle został wyceniony rynek w Polsce w marcu. Lider? Ten jest tylko jeden. Pozycję zachowuje Toyota.

REKLAMA

Polskie Porsche 911. Na świecie jest tylko jeden egzemplarz

Wiedzieliście o tym, że Polacy tworzą unikalne Porsche 911? Zajmuje się tym firma Indecent. Jej nowe auto o oznaczeniu 005 powstało na bazie generacji 991. To jedyny taki egzemplarz na świecie.

Przegląd roweru na wiosnę. Co trzeba sprawdzić i jak przygotować rower do sezonu?

Wiosna to czas, w którym z garaży i piwnic kierowcy wyprowadzają rowery. Przed rozpoczęciem eksploatacji jednośladu warto jednak upewnić się, że jest on gotowy na sezon. Co trzeba sprawdzić w rowerze na wiosnę? Oto opis przeglądu krok po kroku.

Nowa Dacia Spring to elektryk i jedno z najtańszych aut na rynku w Polsce!

Marka zaprezentowała cennik nowej Dacii Spring. Ten startuje od 76 900 zł. Przy tej cenie Spring jest nie tylko najtańszym elektrykiem w Polsce. To także jeden z najtańszych fabrycznie nowych samochodów w kraju.

Nawet 100 tys. zł za każdego pasażera na gapę. Tyle kosztuje przewóz nielegalnych imigrantów do Wielkiej Brytanii

Nawet 50 tys. zł za każdego nielegalnego imigranta. Tyle zapłaci zarówno kierowca, jak i jego pracodawca. Co gorsze, drakońską karę może zapłacić także ten przewoźnik, który przewiezie "pasażera" nieświadomie. Choć jest sposób na zmniejszenie kary.

REKLAMA

Umowa leasingu tylko na piśmie? To już przeszłość. No może prawie... Czy zmieni się też kwestia wykupu auta?

Umowę leasingu musi być spisana na piśmie. Pod rygorem nieważności. Takie przepisy obowiązują od 24 lat. I teraz mogą się zmienić. Pojawił się projekt ustawy, który zezwoli na elektroniczne zawieranie takich umów. To oznacza sporo większą wygodę transakcji.

Komu, komu... Ostatnie egzemplarze GR Yaris do wzięcia w Polsce. Pula powoli się kończy

Nowa Toyota GR Yaris tania nie jest. Kosztuje co najmniej 214 900 zł. Powstaje jednak w limitowanej serii, a do tego oferuje 280-konny silnik. To prawdziwy sportowiec! Zakup tego auta może zatem stanowić gratkę. A jest ku temu jeszcze okazja. Być może ostatnia.

REKLAMA