REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nowe Mondeo: ewolucja poprawności

Kalinowski Marcin

REKLAMA

REKLAMA

Po 3 latach od wprowadzenia na rynek nowej generacji Mondeo przyszedł czas na facelifting. Wybraliśmy się na jazdy testowe, aby zobaczyć, co nowego w trawie piszczy.

Obecnie sprzedawany Ford Mondeo to samochód o którym trudno powiedzieć coś złego. Auto broni się w rankingach awaryjności, do jazdy zachęca fantastycznym zawieszeniem, a szeroka gama silników sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dlatego też nie spodziewałem się, że odświeżone Mondeo czymś mnie zaskoczy. A jednak…

REKLAMA

Zobacz również: Najnowszy Focus ST

REKLAMA

Zmiany w stylistyce są kosmetyczne. Dodano światła LED do jazdy dziennej (dzisiaj to już nie ekstrawagancja, a rynkowa konieczność), powiększono trapezoidalny wlot powietrza, a także zmodyfikowano nieco kształt tylnych lamp. Podobnie jest we wnętrzu, gdzie poprawiono jakość materiałów (choć i tak nie można było na nie narzekać). Dłuższa jest za to lista wyposażenia seryjnego i opcjonalnego. Wśród nich znalazło się wiele ciekawych i dość przydatnych elektronicznych gadżetów: informujących o zjechaniu z pasa ruchu, monitorujących poziom zmęczenia kierowcy oraz pilnujących martwej strefy lusterek bocznych. Nowa jest także kamera wsteczna. Gdyby wszystkie zmiany umieścić na jednej liście, byłoby ich sporo: Ford twierdzi, że w odświeżonym Mondeo jest ponad tysiąc nowych części.

Najważniejsza zmiana dotyczy jednak gamy silnikowej. Pojawiły się dwa nowe silniki: 2-litrowa turbodoładowana benzyna EcoBoost i Diesel TDCi o pojemności 2,2-litra. Właśnie takie jednostki miały pod maskami auta udostępnione do testów.

Benzyna czy Diesel?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

REKLAMA

Na pierwszy ogień poszedł silnik benzynowy. To znany już EcoBoost, tym razem jednak jego moc wzrosła do 240 KM, a moment do 340 Nm. Jest szybki – piekielnie wręcz szybki, a przy tym zaskakująco oszczędny. Z taką mocą staje się konkurentem np. dla Opla Insignii 2,8 V6 Biturbo, gdzie moc sięga co prawda aż 260 KM, jednak spalanie jest tak duże, że w głowie kierowcy może pojawić się chęć zakupu własnej rafinerii.

W Fordzie tego problemu nie ma: do setki przyspieszamy w 7,5 sekundy, a wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się na 246 km/h. Choć rzędowa czwórka nie brzmi zbyt rasowo, jednak średnie spalanie rzędu 7,7 l/100 km sprawia, że kompletnie się tym nie przejmuję. Ten sam silnik o minimalnie większej mocy ma trafić do nowego Focusa ST – już nie mogę się doczekać. Niestety 240-konna wersja silnikowa dostępna jest tylko z sześciobiegową dwusprzęgłową skrzynią automatyczną PowerShift. To, że nie lubię automatów to mój osobisty problem, jednak uważam, że łączenie takiej skrzyni z silnikiem turbodoładowanym, gdzie przy każdym naciśnięciu pedału kierowcę straszy turbodziura, to błąd. Dobrze by było, gdyby manual również był dostępny – choćby w opcji.

Zobacz również: Ślicznotka z klasy B

Drugi nowy silnik to turbodoładowany Diesel TDCi o pojemności 2,2 litra. Moc jest niższa niż w benzyniaku, 200 KM, jednak potężny moment obrotowy (440 Nm) rekompensuje tą stratę. Choć przyspieszenie od zera do setki zabiera prawie sekundę więcej (8,3 s.), to jednak jeśli trafimy w odpowiedni zakres obrotów, przyspieszenie wciśnie nas w fotel mocniej niż w EcoBooście. Za sprawą bardziej „skondensowanego” zakresu przydatnych obrotów silnik ten rozpędza Mondeo „tylko” do 220 km/h. Ford chwali się, że jednostka spala średnio 6 l/100 km.

Podsumowując, rewolucji w Mondeo brak – i chyba nawet dobrze, dzięki temu odświeżone auto ma szansę na takie samo powodzenie wśród klientów jak jego poprzednik, zwłaszcza, że drobne zmiany są bardzo pozytywne. Do sprzedaży w Polsce Mondeo wejdzie w październiku. Ceny raczej nie ulegną zmianie, choć na pewno nieco droższe będą dwie opisane wyżej najmocniejsze wersje silnikowe.

fot. Ford
fot. Ford
fot. Ford
fot. Ford
fot. Ford
fot. Ford
Autopromocja

REKLAMA

Źródło: Własne
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie - zapraszamy do subskrybcji naszego newslettera
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code
    Moto
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Strefa czystego transportu w Warszawie. RPO ma wątpliwości: nieracjonalne zróżnicowanie właścicieli aut na benzynę i z silnikiem Diesla

    Rzecznik Praw Obywatelskich ma wątpliwości prawne odnośnie zasad na jakich ma działać strefa czystego transportu (STC) w Warszawie. Dlatego skierował 27 lutego 2024 r. wystąpienie do Biura Zarządzania Ruchem Drogowym Urzędu m. st. Warszawy. Z uchwały Rady m. st. Warszawy w sprawie STC wynika, że (w zakresie wyłączeń od zakazu wjazdu), pojazdy z silnikami benzynowymi mogą spełniać niższe normy emisji szkodliwych substancji w stosunku do pojazdów z silnikami Diesla. Rzecznik Praw Obywatelskich ma obawy, czy takie zróżnicowanie spełnia standardy konstytucyjne, które gwarantują obywatelom prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Ponadto RPO zwrócił uwagę na fakt, że czasowe prawo do wjazdu do stołecznej strefy czystego transportu samochodami niespełniającymi europejskich wymogów norm spalania ma przysługiwać mieszkańcom Warszawy, którzy w niej rozliczają podatki. Ale nie wyjaśniono powodów pominięcia tych mieszkańców, którzy nie rozliczają się w stolicy albo też dopiero to uczynią. 

    Uniknięcie mandatu metodą na Ukraińca. Czyli sposób Polaków na grzywny z fotoradaru

    Polscy kierowcy znaleźli lukę w przepisach. Mają sposób uniknięcia mandatu z fotoradaru. Metoda nazywa się metodą na Ukraińca. Na czym polega i przede wszystkim czy jest skuteczna?

    Nowe tachografy staną się standardem w 2024 r. Za brak urządzenia nawet 12 000 kary

    Inteligentne tachografy staną się standardem w ciężarówkach jeszcze w tym roku. W takie właśnie urządzenia trzeba będzie wyposażyć pojazdy. Wszystkie w ruchu międzynarodowym! Brak tachografu G2 może oznaczać nawet 12 000 zł mandatu.

    Wzrost opłaty za przegląd nieunikniony. Ile będzie kosztować badanie techniczne w 2024 r.? Pojawia się kilka kwot

    Zmiana wysokości opłat za przegląd techniczny jest tylko kwestią czasu. Aktualne stawki były ustalone 20 lat temu. W tym czasie inflacja sięgnęła 85 proc. Czy o tyle wzrośnie opłata w SKP? To mogą wyjaśnić rządowe konsultacje.

    REKLAMA

    Rewolucyjne przepisy drogowe w 2024 r. Kierowcy będą musieli nawet... dziwnie otwierać drzwi

    Unia Europejska chce, aby kierowca na egzaminie otwierał drzwi w aucie za pomocą chwytu holenderskiego. Skąd wziął się ten absurdalny pomysł? Co tak naprawdę daje dziwne otwieranie drzwi? I jakie jeszcze zmiany w przepisach szykuje UE?

    Budują stacje ładowania na potęgę. Powerdot postawi w Polsce w sumie 1750 punktów ładowania dla elektryków

    Kierowcy mogli nie słyszeć o firmie Powerdot, ale jej ładowarki z pewnością już widzieli. To one stoją przy sklepach Biedronka. 600 punktów przed marketami tej sieci to jednak ułamek planów firmy dla Polski.

    Kiedy pieszy, przechodząc przez jezdnię poza pasami, również ma pierwszeństwo?

    Pasy są azylem dla pieszych przechodzących przez jezdnię? Tak, ale nie tylko one. Polskie przepisy drogowe przewidują bowiem przypadki, w których pieszy będzie miał pierwszeństwo także podczas przechodzenia przez jezdnię poza pasami. Oto i one.

    Mandat za telefon na pasach w 2024 r. Kara dotyczy tylko przejść dla pieszych?

    Pieszy może dostać mandat za używanie telefonu podczas przechodzenia przez przejście. W tym punkcie rodzi się jednak kilka pytań. Ile wynosi kara? Kiedy konkretnie można dostać mandat? I czy dotyczy to tylko przejść dla pieszych? Odpowiedzmy.

    REKLAMA

    Ile kosztuje Opel Corsa Hybrid w 2024 r.? Oto cennik MHEV-a 100 KM i 136 KM

    Piąta generacja Opla Corsy otrzymała niedawno lifting. Wraz z nim pojawiły się nowe wersje napędowe. Właśnie do sprzedaży w Polsce wszedł model o zasilaniu spalinowo-elektrycznym. A trzeba za niego zapłacić... No właśnie, ile?

    Wrocław z nowym odcinkowym pomiarem prędkości. Kamery mają eliminować piratów drogowych na wjazdówce do miasta

    Wjazd do Wrocławia od al. Sobieskiego będzie kolejnym punktem, w którym ustawiony zostanie odcinkowy pomiar prędkości. OPP to nowy pomysł władz miasta. Wcześniej chciały one ograniczyć na tym odcinku dopuszczalną prędkość z 70 do 50 km/h. To jednak nie spodobało się kierowcom.

    REKLAMA