REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Test Lexus IS250 AT6 F Sport: japońska katana!

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
Lexus IS250 2015
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz

REKLAMA

REKLAMA

Lexus IS250 w wersji F Sport zadziwia ostrymi liniami nadwozia, sportowo zestrojonym zawieszeniem i świetnym prowadzeniem. Oferuje także coś wyjątkowego w swojej klasie - silnik V6 w podstawowej swej wersji! Jak sprawuje się jego usportowiona wersja?

Test Lexus IS250 F Sport

Przynależność do klasy wyższej wymaga od samochodu wysokiej jakości jego wykonania, bardzo dobrych materiałów wykończeniowych, nowoczesnych rozwiązań z zakresu komfortu i bezpieczeństwa oraz marki, będącej synonimem jakości i solidności. Niezwykle ważny, zwłaszcza w określonych kręgach, jest także potężny silnik benzynowy świadczący o majętności i dobrym guście jego właściciela. Oprócz wysokiej mocy gwarantującej bezpieczeństwo na drodze powinien on także pięknie brzmieć, aby w sposób jednoznaczny odróżniał się od aut niższej klasy.

REKLAMA

Aut, które spełniają powyższe standardy jest niestety coraz mniej, a przyczyna tego stanu rzeczy stoi po stronie coraz ostrzejszych norm emisji spalin, których większość producentów nie potrafi spełnił i decyduje się tzw. downsizing silników czego efektem są wydajne, ale pozbawione charakteru i stylu jednostki napędowe. Okazuje się jednak, że są na rynku koncerny, które potrafią poradzić sobie z tego typu wymogami i oferują auta spełniające większość wymogów jakie stawiane są od lat pojazdom klasy Premium. Jednym z nich jest Lexus IS250 – sedan klasy średniej o nietuzinkowej aparycji, wyposażony w świetny, benzynowy silnik V6. Choć nie jest idealny, potrafi z łatwością oczarować kierowcę.

Zobacz też: Test Mercedes-Benz C200 7G-Tronic: ze sportową nutą!

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Z zewnątrz Lexus IS250 wyraźnie odróżnia się od konkurencyjnych aut. Nadwozie przeszyte ostrymi liniami, małe przednie reflektory i charakterystyczna boczna linia wznosząca się od progów, przez tylny błotnik i światła, to cechy szczególne tego modelu. Stojąc przy aucie o odpowiedniej porze dnia można nawet dostrzec nietypową grę światła, którą dyrygują liczne przetłoczenia karoserii. Efekt dodatkowo zwiększają unikalne dla wersji F SPORT elementy nadwozia – potężna osłona chłodnicy pozbawiona poziomych listew i wykończona na krawędziach lśniącym chromem, przepiękne 18” alufelgi o magnezowym odcieniu i poszerzonych z tyłu oponach (do 255 mm) oraz przedni zderzak, którego agresywna linia nie jest zakłócana (jak w niższych wersjach) przez halogeny.

Lexus IS250 F Sport: wnętrze

Po zajęciu miejsca w kabinie trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości, że mamy do czynienia z limuzyną klasy średniej, wyższej. Przednie fotele pokryte bordową, perforowaną skórą są bardzo wygodne i pewnie otulają ciało z każdej strony. Do tego są nie tylko podgrzewane, ale także wentylowane. Konsola centralna przypominająca kształtem najwyższej jakości sprzęt Hi-Fi zdobiona jest skórą, imitacją włókna węglowego oraz srebrnym plastikiem i mimo bogactwa materiałów nie wygląda na kiczowatą. Wręcz przeciwnie, większość przycisków umieszczona jest logicznie i wygodnie, a lewarek skrzyni biegów leży dosłownie pod ręką.

Niewygodne w obsłudze są za to dotykowe panele służące regulacji temperatury w kabinie. Wygląda ciekawie i z początku robią wrażenie, ale na dłuższą metę ich obsługa jest zbyt czasochłonna. Niektóre przyciski funkcyjne na konsoli centralnej są zbyt małe, a nowatorski dżojstik-myszka służący wybieraniu poszczególnych opcji w menu systemu multimedialnego wymaga wyczucia. Pokrętło jest naszym zdaniem nadal najlepszym rozwiązaniem.

Lexus IS250 F Sport: dbałość o detale

Podobać się mogą za to boczki drzwi wykończone bordową skórą, czerwone przeszycia deski rozdzielczej, analogowy zegarek umieszczony tuż pod centralnym ekranem systemu multimedialnego czy niesamowite zegary, których okrągły obrotomierz przemieszcza się w prawą stronę, w trakcie otwierania menu ustawień pojazdu. Co więcej kolorystyka obrotomierza zmienia się z czarnej na białą, w chwili przejścia w sportowy tryb jazdy.

Sprzęt muzyczny marki MarkLevinson to najwyższa półka, ale skierowany jest do amatorów jazzu czy muzyki elektronicznej, bowiem emituje przede wszystkim wysokie dźwięki. Amatorzy mocnego basu nie będą zachwyceni.

Lexus IS250 F Sport: przestronność

Półleżąca pozycja za kierownicą zachęca do długich podróży. Pokonanie nawet 500-kilometrowej trasy, nie kończy się bólem pleców na odcinku lędźwiowym. Nieco mniej wygodnie będzie wysokim pasażerom drugiego rzędu siedzeń. O ile kanapa jest naprawdę dobrze wyprofilowana, a miejsca nad głową jest wystarczająco dużo dla osób o wzroście 185 cm, o tyle przestrzeń na wysokości kolan może się okazać niewystarczająca (zwłaszcza jeśli  z przodu usiądzie wysoki kierowca). Na tle Infiniti Q50, IS jest wyraźnie przestronniejszy, ale ustępuje pod tym względem BMW 3 i Mercedesowi klasy C.

Zobacz też: Test Audi A7 Sportback 3.0 TFSI facelifting: kropka nad i!

Denerwujący jest także system automatycznego cofania fotela kierowcy po wyłączeniu silnika. W skrajnych przypadkach może dość do przycięcia nóg osobie siedzącej z tyłu. Bagażnik Lexusa IS250 jest spory (480 l) i łatwo zagospodarować jego przestrzeń. Kapitalne jest także wygłuszenie jego kabiny. Przy 140 km/h silnik ma zaledwie 2600 obr./min, a w kabinie panuje błoga cisza. W tle słychać jedynie delikatny szmer aksamitnie pracującej V6-tki. Bajka!

Lexus IS250 F Sport: silnik 2.5 V6 4GR-FSE

Lexus IS na polskim rynku dostępny jest w dwóch wersjach - hybrydowej oraz benzynowej. Obie mieliśmy przyjemność gościć w naszej redakcji, ale prawda jest taka, że w tej klasie aut pójście na kompromisy nie przynosi spodziewanych efektów. Hybryda jest całkiem oszczędna, ale ani jej dźwięk ani osiągi nie zachwycają. Co innego w przypadku wersji IS250.

Zobacz też: Test: Volvo V60 T5 Drive-E 2.0 turbo 245 KM aut.

Wystarczy postawić obok siebie Mercedesa C200, BMW 320i oraz Lexusa IS250 i odpalić silniki lekko wkręcając je na obroty, by szybko zrozumieć, że tylko Lexus prezentuje motor odpowiadający klasie premium. Brzmi on rasowo, ma lekko gardłowy pomruk i świetnie wkręca się na obroty. Pod względem doznań akustycznych przebija nawet BMW 435i. Do tego 2,5-litrowy motor 4GR-FSE o mocy 207 KM zapewnia autu naprawdę dobre osiągi. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje mu 8,1 sekundy, a prędkość maksymalna dochodzi do 225 km/h.

Lexus IS250 F Sport: prowadzenie

Osiągi na papierze to jednak nie wszytko, bo Lexus oferuje wrażenia z jazdy lepsze niż mogą zaoferować nawet mocniejsze samochody tej klasy. Tylny napęd, świetna pozycja za kierownicą, układ kierowniczy pracujący z wyraźnym oporem i wysokoobrotowy charakter jednostki napędowej sprawiają, że IS250 zachęca do szybkiej jazdy. Wskazówka obrotomierza błyskawicznie wznosi ku górze, a automatyczna skrzynia biegów z manetkami przy kierownicy bez zająknięcia "wbija" poszczególne przełożenia.

Usztywnione zawieszenie ma przyjemnie krótki skok i rewelacyjnie "wpisuje" samochód w kolejno występujące po sobie zakręty, a tylny napęd i dobry rozkład pomiędzy osiami pozwalają na efektowne z nich wyjście. Do ideału sportowego sedana klasy wyższej w zasadzie zabrakło jedynie opcjonalnej szpery, która pozwoliłaby efektywniej wypychać auto z zakrętu, ale w tej klasie jest to problem powszechny.

Lexus IS250 F Sport: zużycie paliwa

Przy całej tej frajdzie z jazdy jaką oferuje Lexus, japoński sedan okazuje się relatywnie oszczędny w gospodarowaniu paliwem. W mieście przeciętnie zużywa on ok. 11,1 l na 100 km, a dynamiczna jazda podnosi ten wynik do 12,8 l na 100 km. Wynik bardzo dobry, jeśli uwzględnimy fakt, że np. Renault Grand Scenic 1.2 TCe 130 KM pochłania w mieście ok. 10,0 l benzyny na 100 km. Co więcej, apetyt 2,5-litrowego silnika Lexusa wyraźnie słabnie na trasie. Przeciętnie zużywa on ok. 7,7 l/100 km, a na autostradzie ok. 8,2 l /100 km (przy 140 km/h). Powyższymi wynikami Lexus daje jasno do zrozumienia, że nadmierne wysilanie jednostek napędowych poprzez podnoszenie stopnia ich skomplikowania przynosi zbyt małe oszczędności w zakresie zużycia paliwa, a wyraźnie podnosi ryzyko awarii motoru i skraca jego żywotność.

Lexus IS250 F Sport: hamulce

Mocną stroną Lexusa IS250 jest jego układ hamulcowy. Dzięki dobrze rozłożonym masom pomiędzy osiami, auto z bardzo dużą siłą wytraca prędkość, efektywnie wykorzystują zarówno przednie jak i tylne hamulce. Sztywne zawieszenie ogranicza nurkowanie auta w trakcie hamowania, zapewniając Lexusowi wysoką stabilnością nawet chwili gwałtownego wciśnięcia pedału hamulca przy bardzo dużej, autostradowej prędkości.

Zobacz też: Test Infiniti Q50 2.2d: szlacheckie aspiracje

Lexus IS250 F Sport: cena i wyposażenie

Aby zawalczyć w klasie średniej wyższej modelem IS250, Lexus zaoferował konkurencyjną wobec BMW i Mercedesa cenę. Podstawowa wersja tego modelu Elite wyposażona w silnik 2,5 V6 kosztuje 138 700 zł, a prezentowana w teście odmiana F Sport  - 207 900 zł. Jej wyposażenie jest prawie kompletne, a dopłaty wymaga podgrzewanie kierownicy i foteli (2900 zł), aktywny tempomat z systemem przedzderzeniowym, system muzyczny Mark&Levinson (7500 zł), elektryczny szyberdach (5200 zł) i inteligentna karta (1610 zł). Uwzględniając bogate wyposażenie, potężny silnik V6 i jakość wykonania, cena Lexusa wydaje się być kolejną mocną stronę japońskiego sedana.

Lexus IS250 F Sport: opinia

Lexus IS250 to auto, które zaskakuje sportowym prowadzeniem, relatywnie wysokim komfortem jazdy, świetnym wyciszeniem kabiny i jedynym w swoim rodzaju stylem. Jego silnik jest po prostu wyborny - pracuje niezwykle gładko, pięknie brzmi i równomiernie rozwija moc, czerpiąc pełnię swych sił z wysokich obrotów. Choć na tle turbodoładowanej konkurencji może wydawać się przestarzały, to w rzeczywistości wydaje się być złotym środkiem pomiędzy niskim spalaniem, osiągami, kulturą pracy a wysoką trwałością. Lexus przygotował auto inne niż wszystkie, czerpiąc wiedzę z wieloletniego doświadczenia w produkcji aut znanych z niesamowitej solidności i oferujących wysoki komfort jazdy. Dodając do tego nieco sportowego ducha, stworzył auto którym z radością pokonuje się kolejne kilometry. Auto absolutnie godne polecenia.

Dane techniczne: Lexus IS250 2.5 V6 AT6

Samochód Lexus IS250 2.5 V6 AT6
Rodzaj silnika benzynowy, wolnossący
Kod silnika 4GR-FSE
Położenie silnika z przodu, wzdłużnie
Wtrysk paliwa bezpośredni D-4
Liczba cylindrów 6
Pojemność skokowa 2 499 cm3
Układ cylindrów widlasty
Moc maksymalna 152/207 kW/KM przy 6400 obr/.min
Maksymalny moment obrotowy 250 Nm przy 4800 obr./min
Współczynnik czołowego oporu powietrza (Cx): b.d.
Napęd  tylny
Skrzynia biegów automatyczna 6. biegowa
Przyspieszenie 0 - 100 km/h 8,1 s
Prędkość maksymalna 225 km/h
Zużycie paliwa wg producenta (miasto/trasa/średnie) 11,9/ 6,7/ 8,6 l
Zawieszenie kół przednich: kolumny MacPhersona
Zawieszenie kół tylnych: wielowahaczowe (po 4 wahacze)
Tarcze hamulcowe przód (rodzaj/średnica) tarczowe wentylowane, 296 mm
Tarcze hamulcowe tył (rodzaj/średnica) tarczowe lite, 290 mm
Wymiary (dług./szer./wys.) 4 665/1 810/1 430 mm
Rozstaw osi 2800 mm
Masa własna 1610 kg (dow. rej.)
Pojemność bagażnika fot. rozł./złoż. 500/1520 l
Ładowność 480 kg
Liczba obrotów kierownicy 2,84
Średnica zawracania 10,9 m
Pojemność baku 66 l
Cena 155 600 zł

Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Lexus IS250 2015
Kamil Fraszkiewicz
Zapisz się na newsletter
Wszystko, co ważne dla każdego kierowcy. Zmiany przepisów, mandaty, testy aut, moto porady i wiele innych. Bądź na czasie z tym, co dzieje się w świecie motoryzacji, zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moto
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Koniec bezkarności rowerzystów i użytkowników hulajnóg! Czas na tablice rejestracyjne i wyższe mandaty

Ze statystyk policyjnych wynika, że rowerzyści są drugą, po kierowcach, grupą sprawców wypadków drogowych. Tymczasem, aby poruszać się po drodze rowerem nie trzeba mieć żadnych uprawnień (po osiągnięciu pełnoletności). Jak można poprawić bezpieczeństwo na drogach?

KGP: 109 332 interwencji, 291 wypadków drogowych, 12 ofiar śmiertelnych. [Podsumowanie tygodnia]

Oto najświeższe dane dotyczące interwencji policjantów za weekend opublikowane przez Komendę Główną Policji. Policjanci podsumowali także zdarzenia z minionego tygodnia.

19-letni motocyklista bez uprawnień potrącił policjanta i zbiegł

19-nastolatek z Międzyrzecza (Lubuskie) stanie przed sądem za zarzut spowodowania wypadku, niezatrzymanie się do kontroli i ucieczkę z miejsca wypadku.

Nowe przepisy fotoradarowe: Właściciel pojazdu jako kozioł ofiarny?

Ustawodawca szykuje kolejną rewolucję w przepisach drogowych. Tym razem uderzy ona nie tylko w kierowców łamiących przepisy, ale także w właścicieli pojazdów, którzy nie wskażą osoby prowadzącej pojazd w chwili popełnienia wykroczenia. Jeśli fotoradar uchwyci pojazd przekraczający prędkość, a właściciel odmówi podania danych kierowcy, nie tylko zapłaci karę, ale również straci dowód rejestracyjny swojego samochodu.

REKLAMA

Pijany senior uciekał przed policją po polach uprawnych. Auto dachowało

72-latek jechał bez zapiętych pasów, więc policja chciała zatrzymać go do kontroli. Rzucił się w pościg, który zakończył się dachowaniem. Okazało się, że jest pijany.

Otrzymałeś wiadomość ws. zaległych płatności w e-TOLL? KAS ostrzega przed oszustami

Krajowa Administracja Skarbowa w przesłanym we wtorek, 25 marca 2025 r. komunikacie prasowym ostrzega przed oszustami wysyłającymi fałszywe wiadomości w sprawie zaległych płatności w e-TOLL. Publikujemy przykładową fałszywą wiadomość.

Już nie tylko diesel czy benzyna. I nawet nie zawsze samochód. Jak Polacy wybierają środek transportu?

W dzisiejszych czasach wybór środka transportu to nie tylko decyzja między samochodem z silnikiem benzynowym a dieslem. Możliwości jest więcej, a kierowcy mają różne oczekiwania. Jak Polacy wybierają codzienny środek lokomocji?

KGP: 93 352 interwencji, 312 wypadków drogowych, 17 ofiar śmiertelnych. [Podsumowanie tygodnia]

Komenda Główna Policji opublikowała najświeższe dane dotyczące interwencji policjantów za weekend. Poniżej znajduje się podsumowanie ostatniego tygodnia. Policjanci w ubiegłym tygodniu przeprowadzili 93 352 interwencji. Byli wzywani do 312 wypadków drogowych.

REKLAMA

Mandat za przeładowaną ciężarówkę, a zaniżona waga w CMR. Kto za to ponosi odpowiedzialność?

Przeładowanie pojazdu w transporcie drogowym to częsty problem, który może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych i finansowych, w tym mandatów nałożonych na przewoźnika. W sytuacjach, gdy błędne dane o wadze towaru zostały przekazane przez spedytora lub nadawcę towaru, pojawia się pytanie o podział odpowiedzialności między przewoźnika a spedytora czy nadawcę. Najczęściej problem dotyczy mandatów zagranicznych, dlatego kluczowe znaczenie w tej kwestii mają przepisy Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR).

Przestraszył się policjantów, więc uciekał samochodem, łamiąc przepisy

Nocy pościg ulicami Białegostoku zakończył się zatrzymaniem 32-letniego kierowcy. Mężczyzna najpierw przekroczył prędkość, a potem - zamiast zatrzymać się do kontroli - zaczął uciekać.

REKLAMA