REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Renault Megane GT Line Grand Tour 1.2 130 KM

Fot. Renault

REKLAMA

REKLAMA

Jeśli testowaną wersję Renault Megane można do czegoś porównać to do owcy w wilczej skórze. Pakiet GT Line sprawia, że auto zapowiada się ciekawie, ale przy bliższych oględzinach widać, że to fasada, a część zastosowanych rozwiązań wręcz psuje samochód.

Model

Czwarta generacja Renault Megane produkowana jest od 2016 r i projektowana była w oparciu o stylistykę, zaprezentowanego wcześniej, Renault Talisman. Kompaktowy model gamy Renault wygląda w dużej mierze jak przeskalowany “starszy brat”. Najbardziej widoczne jest to w wyglądzie zewnętrznym (charakterystyczny kształt przedniego grilla) - ale przeniesienie rozwiązań technicznych i wyposażenia widać także we wnętrzu. Sprawia to, że samochody na pierwszy rzut oka trudno rozróżnić.

REKLAMA

REKLAMA

Testowana wersja to model Grand Tour (kombi) wyposażona w doładowany, benzynowy silnik o pojemności 1.2 l., rozwijający moc 130 KM. Wersja wyposażenia na pokładzie to GT Line, czyli pakiety sportowy (a w zasadzie “sportawy” … bo nie wnoszący w zasadzie nic do prowadzenia się samochodu).

Fot. Renault

Wygląd zewnętrzny i odbiór

Wykorzystanie języka stylistycznego wykorzystanego dla projektowania modelu klasę wyższego, wyszło Megane na dobre. O ile poprzednia generacja była dość obła i nie posiadała wyraźnych, charakterystycznych elementów - o tyle IV generacja wręcz rzuca się w oczy. Agresywne, oryginalnie poprowadzone lampy przednie (haczykowato, ostro wygięte ku dołowi), duży, wyrazisty i chromowany front (z dobrze zaznaczoną atrapą chłodnicy). Do tego ładna i proporcjonalnie poprowadzona linia boczna (nawet w wersji kombi), atrakcyjna, głęboka czerwień lakieru sprawia, że Renault Megane jest jednym z ładniej (a na pewno oryginalnie) zaprojektowanych aut segmentu. Dodatki serwowane przez pakiet GT Line to m.in. wykończenie przedniego grilla w elementy w kształcie plastra miodu, dodatkowe wloty powietrza w miejsce świateł przeciwmgielnych. Do tego (za dopłatą) udostępniono 18” felgi o dedykowanym dla wersji GT Line wzorze.

REKLAMA

Pakiet stylizacyjny wskazuje, że powinniśmy mieć do czynienia z autem o sporej dawce mocy i zadziorności i zapewniającym lepsze, niż w przypadku wersji podstawowych, właściwości jezdne… co nie może być bardziej mylne, zwłaszcza w zestawieniu z silnikiem obecnym w testowanej wersji (na marginesie, należy zaznaczyć, że na czas pisania niniejszego testu, silnik 1.2l. o mocy 130 KM został wycofany z oferty Renault).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Fot. Renault

Wnętrze i wyposażenie

Pamiętając o tym, że wersja wyposażenia GT Line jest najdroższym katalogowym wariantem Renault Megane (startującym od 85.000 zł dla wersji GrandTour, czyli prawie 17.000 zł drożej, od wersji podstawowej) nie powinno być niespodzianką, że testowany model posiadał bogate wyposażenie.

Pierwszym co zwraca uwagę po otwarciu drzwi, a co wyróżnia wersję GT Line, to sportowe (...usportowione) fotele, z wyraźniej zaznaczonymi boczkami i lepszym podparciem bocznym. Niestety (przynajmniej w testowanej wersji) była to też pierwsza skaza na jakości ujawniająca się od razu po zajęciu miejsca kierowcy. Fotel skrzypiał, niemiłosiernie, przy każdej zmianie pozycji, nie był też specjalnie wygodny. Trudno ocenić na ile to efekt “auta testowego”, który na pewno przyspiesza zużycie samochodu, a na ile generalny problem z fotelami niestandardowymi dla modelu, który może objawić się w tej wersji trochę później, ale powszechnie.

O tym, że mamy do czynienia z pakietem GT Line dowiadujemy się także przy dalszych oględzinach wnętrza, w szczególności błękitnych wstawkach (często wprost przyozdobionych logo pakietu) na wewnętrznej części drzwi i w okolicach schowka.

Kierownica, delikatnie spłaszczona u spodu, wyposażona w pełen (aż nadmierny) zestaw guzików została obszyta skórą i dobrze układa się w dłoniach. Schowane za nią wskaźniki są czytelne, a centralny element (prędkościomierz) podlega zmianom wraz z nastawieniami systemu MULTI-SENSE (lub z menu opcji).

Fot. Renault

Centralnym elementem kokpitu jest duży, zorientowany pionowo (charakterystycznie dla bieżącej linii pojazdów Renault) ekran dotykowy R-link (opcjonalny) pozwalający zarówno na obsługę multimediów, ale także ustawień samochodu (m.in. wspomniany MULTI-SENSE - czyli zestaw predefiniowanych nastawień - np. comfort, eko, sport), czy zaawansowanych ustawień klimatyzacji (niestety). Multimedia samochodu obsługiwane są bez zbędnych opóźnień, a rozdzielczość i czułość ekranu jest wystarczająca. Zunifikowanie rozwiązań w obrębie grupy Renault powoduje jednak, że widać, ile elementów nie może być spersonalizowanych w testowanym modelu (w zasadzie w zauważalny sposób zmienia się wyłącznie czułość pedału gazu w trybie sport).

Brak lub pozory opcji w ustawieniach działają na odbiorcę trochę jak puste miejsca lub zaślepki w miejsce guzików funkcyjnych w poprzednich generacjach - wiadomo, że coś w ich miejscu powinno być i po jakimś czasie mogą zacząć irytować. O tym, na ile mało istotne są funkcje systemu MULTI-SENSE w testowanym modelu świadczy też to, że nie ma dedykowanego przycisku (jak w Talismanie) i zmiana ustawień wymaga przeklikania się przez opcje na panelu dotykowym, co jest niewskazane w trakcie jazdy.

Samo wnętrze jak i jakość wykonania (nie licząc nieszczęsnego fotela) nie odstaje od standardów tego segmentu- plastiki są raczej dobrej jakości (choć miejscami można napotkać twarde i nieprzyjemne w dotyku elementy). Wizualnie też jest dobrze, ciemne kolory przeplatane niebieskimi detalami sprawiają dobre wrażenie. Do dyspozycji jest sporo schowków, mamy też wystawione wejścia usb (coraz istotniejsze przy wszechobecnych urządzeniach multimedialnych).

Fot. Renault

Bagażnik, jak na wersję Grand Tour przypada, jest pokaźnych rozmiarów i raczej ustawny - pozwalający na przewożenie naprawdę sporych (jak na kompakt) bagaży . Ciekawym i bardzo praktycznym rozwiązaniem, jest podnoszona ze spodniej części przegroda, pozwalająca podzielić przestrzeń bagażową na dwie, mniej więcej równe, części. Pozwala to na uniknięcie przemieszczenia się przedmiotów w bagażniku, w sytuacji kiedy nie jest eksploatowany w całej swojej objętości.

Jazda

O ile nowy Megane jest efektowny z zewnątrz i ładny i dobrze wyposażony wewnątrz - dobre wrażenie zaczyna być zacierane w trakcie jazdy. Jednostka napędowa - silnik o pojemności 1.2 l. o mocy nominalnej 130 koni ma problem z rozpędzeniem samochodu, których nie powinien mieć silnik o tych parametrach i, o ile nastąpiło to faktycznie raczej z powodu problemów emisyjnych, wycofanie go z oferty należy uznać za słuszne.

Ślamazarny silnik (z dużymi oporami w prędkościach autostradowych) to jednak nie jedyny z problemów z prowadzeniem. Auto mimo wersji “sportowej” nie zostało wyposażone ani w zmodyfikowany (choćby minimalnie) układ zawieszenia, ani kierowniczy. Otrzymało jednak ogromne profile (18”), które w minimalnym stopniu tłumią nierówności, powodując ogłuszający huk przy przejeździe po np. niewielkich progach zwalniających.

Raczej miękkie zawieszenie, połączono z mało precyzyjnym i niebezpośrednim układem kierowniczym, który bardzo utrudnia wyczucie auta. Powoduje to, że samochód jest raczej niepewny w zakrętach i zniechęca do pokonywania ich z dużą prędkością. Do tego spalanie na poziomie 10l. w mieście powoduje, że tak zestrojony z opcji samochód jest trudny do obrony.

Fot. Renault

Szukając wersji o sportowym zacięciu - a niewiele mniejszej praktyczności, ciekawszym wyborem może być wariant RS

Podsumowanie

Renault Megane IV generacji jest samochodem ładnym i generalnie udanym - szkodą dla niego jest ocena przez pryzmat testowanego modelu - który jest nie tylko drogi, ale także ewidentnie źle zestrojony, z silnikiem, który nie domaga nie tylko w zestawieniu z nadwoziem typu kombi, ale przede wszystkim bardzo mocno odstaje od wizerunku kreowanego przez pakiet GT Line. Do tego skrzypiący i niewygodny fotel, ograniczone opcje multisense (wskazywane przez producenta jako “podstawowe”) sprawiają, że lepiej szukać tańszej, a równie dobrze wyposażonej (w elementy przydatne, bo GT Line to pakiet stylizacyjny) z mocniejszym silnikiem, który będzie lepiej pasował do tego, udanego bądź co bądź, samochodu.

Silnik Benzynowy TCe 1.2
Liczba cylindrów/zaworów 4/16
Pojemność silnika 1197 cm3
Moc maksymalna 130 KM przy 5500
Maks mom. obrotowy 205 przy 2000 obr.
Rozrząd łańcuch
Skrzynia biegów Manualna 6-biegowa 
Napęd Przód
Zbiornik paliwa 47 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
6,8 l / 4,5 l/ 5,3 l
Długość 4626 mm
Szerokość 1814 mm
Wysokość 1457 mm
Rozstaw osi 2717 mm
Masa 1293 kg
Pojemność bagażnika 580/1504 l


 

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moto
Sztuczna inteligencja za kierownicą? Polacy mają konkretne oczekiwania

Polacy oczekują od AI w samochodach przede wszystkim praktycznej pomocy na co dzień. Z badania Santander Consumer Multirent wynika, że szczególnie liczą na systemy, które pomogą kierowcy reagować w sytuacjach zagrożenia. Jednocześnie 28 proc. badanych w ogóle nie chce korzystać ze sztucznej inteligencji podczas jazdy.

Polacy przewidują koniec benzyny i diesla - kiedy to nastąpi?

Polskie drogi zdominują samochody elektryczne i hybrydowe - uważa 55% Polaków. Kiedy to nastąpi? Za 25 do 30 lat. W przyszłość benzyny i diesla wierzy już tylko 14% badanych. Problem w tym, że dziś na polskim rynku wtórnym auta spalinowe stanowią aż 93% ogłoszeń, a przeciętny używany samochód ma 16 lat - mamy więc jeden z najstarszych parków samochodowych w Europie.

Od 21 września bez opłat e-TOLL dla pojazdów o DMC do 3,5 t z podpiętą przyczepą

Od 21 września 2026 roku zmieniają się zasady dotyczące opłat e-TOLL dla lekkich zestawów z przyczepą. Dla przedsiębiorców, którzy wykorzystują samochody o DMC do 3,5 t do transportu sprzętu, oznacza to istotną zmianę w organizacji przejazdów i ich rozliczaniu. Wśród urządzeń, których transport może na tym skorzystać, znajdują się m.in. przyczepki z żurawiem HDS, mini żurawie – kompaktowe maszyny wykorzystywane przy montażu, pracach budowlanych i realizacjach wymagających precyzyjnego podnoszenia.

Zmiana zasad dot. opłat e-TOLL dla lekkich zestawów z przyczepą od 21 września 2026 roku. Do kiedy można złożyć wniosek o zwrot środków?

Od dziś obowiązują zmienione zasady dotyczące opłat e-TOLL dla lekkich zestawów z przyczepą - pojazdy o DMC do 3,5 t z podpiętą przyczepą nie są objęte obowiązkiem wnoszenia opłaty elektronicznej w systemie e-TOLL. Co z niewykorzystanymi środkami z systemu?

REKLAMA

Nowa kara dla kierowców. Wystarczy jeden błąd na przejeździe, by stracić prawo jazdy

Jeden moment nieuwagi na przejeździe kolejowym może oznaczać dla kierowcy znacznie więcej niż mandat. Rząd chce, by wjazd na przejazd przy czerwonym świetle skutkował utratą prawa jazdy na trzy miesiące, a w przypadku skazania za spowodowanie katastrofy kolejowej wprowadzony został obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata. Projekt zmian trafił już pod obrady Sejmu.

Gdzie najlepiej kupić używany samochód? Najbardziej wiarygodne źródło informacji o przeszłości używanego auta

Gdzie najlepiej kupić używany samochód? Polacy są zgodni. Natomiast zmieniają się nieco preferencje co do źródła najbardziej wiarygodnych informacji o przeszłości używanego auta. Skąd czerpać taką wiedzę i spać spokojnie po zakupie?

Koniec opłat na A4. Kierowcy długo na to czekali, jest konkretna data

Koniec opłat na A4 między Katowicami a Krakowem jest już przesądzony. Od 16 marca 2027 r. zarządzanie tym odcinkiem przejmie GDDKiA, a kierowcy samochodów osobowych i motocykli będą mogli przejechać nim bezpłatnie.

CUPRA Raval. Elektryczny samochód, który zmienia zasady gry w miejskiej mobilności

CUPRA Raval to elektryk, który zmienia zasady gry w miejskiej mobilności. Kompaktowe nadwozie, elektryczny napęd, sportowy charakter i technologie znane z większych modeli - CUPRA Raval ma być odpowiedzią na zmieniające się oczekiwania kierowców w segmencie miejskich samochodów elektrycznych.

REKLAMA

Paliwo znów może być tańsze. Premier mówi o powrocie programu CPN, ale stawia warunek

Podpis prezydenta pod ustawą o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych ma otworzyć drogę do kolejnej odsłony programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek, że rząd uruchomi ją natychmiast po podpisaniu ustawy.

Nowy obowiązek dla kierowców ciężarówek. Bez rezerwacji nie przekroczą granicy?

Nowe zasady dla kierowców ciężarówek przekraczających polską granicę z UE. Będą oni musieli zarezerwować konkretną datę i miejsce na przejściu granicznym, a sama rezerwacja ma kosztować 20 zł — zakłada projekt opublikowany w Rządowym Centrum Legislacji.

Zapisz się na newsletter
Wszystko, co ważne dla każdego kierowcy. Zmiany przepisów, mandaty, testy aut, moto porady i wiele innych. Bądź na czasie z tym, co dzieje się w świecie motoryzacji, zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA