REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Test Audi RS6 Performance

Tomasz Korniejew
Przednia część nadwozia Audi RS6 Performance ma wyjątkowo stonowaną formę.
Przednia część nadwozia Audi RS6 Performance ma wyjątkowo stonowaną formę.
Tomasz Korniejew

REKLAMA

REKLAMA

Audi RS6 Performance z pakietem Dynamic Plus przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,7 s. Jest wyposażone w ośmiocylindrowy silnik biturbo o pojemności 4 l, który rozwija moc maksymalną 605 KM i maksymalny moment obrotowy 700 Nm, który jest dostępny w zakresie od 1750 do 6000 obr./min. Może rozpędzić się do prędkości 305 km/h, a nieźle wyposażony egzemplarz kosztuje ok. 800 tys. zł. Jak to jest, jeździć czymś takim na co dzień?

Test Audi RS6 Performance

REKLAMA

Wydać 800 tys. zł na samochód który straci na wartości ok. 20% (czyli równowartość dobrze wyposażonego A4) tuż po wyjechaniu za bramę salonu sprzedaży wydaje się przedsięwzięciem pozbawionym sensu. Tak samo, jak pozbawione sensu wydaje się przystosowanie rodzinnego kombi do jazdy z prędkością ponad 300 km/h. Jednak jest to oferta tylko z pozoru skierowana do szaleńców.

REKLAMA

Przede wszystkim, żeby jeździć RS6 Performance na co dzień, nie trzeba czekać aż się uciuła 800 tysięcy złotych. Nawet ludzie, którzy dysponują odpowiednimi środkami zazwyczaj nie są skłonni do wydawania tak dużych kwot „za jednym zamachem”, zwłaszcza na auto służące do codziennego użytku. Wystarczy mieć 10% wartości pojazdu, czyli ok. 80 tys. zł. Dysponując taką sumą można skorzystać z oferty leasingowej Audi i w efekcie podczas trzyletniego kontraktu płacić miesięczny czynsz za wynajem w wysokości ok. 8000 zł (netto). Zgoda, to wciąż oferta dla ludzi bogatych, ale taka forma rozliczenia czyni z RS6 Performance samochód dostępny również dla tych, którzy nie odłożyli jeszcze miliona złotych do wydania na rozrywki.

Test Audi RS6 Performance

Test Audi RS6 Performance

Tomasz Korniejew

Więcej informacji na temat Audi znajdziesz tutaj

Większość osób, które miały okazję użytkować drogie, nietuzinkowe samochody, zgodzi się że ciągłe zwracanie na siebie uwagi innych uczestników ruchu, jest na dłuższą metę krępujące i bywa irytujące. Znam przypadki osób, które odmówiły sobie przyjemności posiadania wymarzonego samochodu tylko z powodu zażenowania towarzyszącego jazdom testowym. Czuły na sobie wzrok setek osób z minami przedstawiającymi wszystkie formy zachwytu i pogardy jednocześnie.

Tymczasem, gdy podróżujemy Audi RS6 Performance zazwyczaj mało kogo to interesuje. Choć prezentowany na zdjęciach egzemplarz ma piękny, jaskrawoczerwony kolor, zwracało na niego uwagę mniej osób niż na nowy model Passata.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

I właśnie taki był zamysł projektantów – 605 konna wersja modelu miała się jak najmniej wyróżniać od pozostałych. Oczywiście, wprawne oko bez trudu dojrzy obniżone zawieszenie, dwudziestojednocalowe obręcze kół ze stopów lekkich, tarcze hamulcowe wielkości pizzy, muskularne błotniki i wydech z dwoma końcówkami o tak dużej średnicy, że może w nim zanocować cała kocia rodzina. Ale pomijając detale, supersportowa wersja A6 Avant nie wpada w oko motoryzacyjnym ignorantom. I dobrze.

Test Audi RS6 Performance

Test Audi RS6 Performance

Tomasz Korniejew

Zobacz też: Test Audi A4 Avant 2.0 TDI 190 KM S tronic (B9)

Audi RS6 Performance - wnętrze

REKLAMA

Rewolucja stylizacyjna nie miała miejsca także we wnętrzu RS6. Projektanci nie zdecydowali się nawet na zastosowanie cyferblatów z tarczami w kolorze innym niż w pozostałych odmianach A6, jak to zazwyczaj miało miejsce w usportowionych modelach Audi. Przyglądając się panelowi z prędkościomierzem i obrotomierzem, dostrzeżemy wyskalowanie tego pierwszego (do 320 km/h) i umieszczony na tarczy tego drugiego emblemat RS6.

Ponadto w wyposażeniu standardowym dostaniemy jeszcze sportową, świetnie leżącą w dłoniach spłaszczoną u dołu kierownicę z logiem RS i czerwonym szwem. Co poza tym? W obrębie kokpitu niewiele. Nie licząc karbonowych paneli i aluminiowych pedałów, tablica przyrządów RS6 Performance do złudzenia przypomina tę z pozostałych wersji A6.

Nie znajdziemy tu też najnowszych zdobyczy technologicznych Audi. Współczesny Virtual Cockpit, czyli ogromny wyświetlacz zamiast tradycyjnych „zegarów” możemy sobie zażyczyć konfigurując model A4 ale nie RS6. Tu występuje w mocno okrojonej wersji. Także spory wysuwany elektrycznie wyświetlacz zestawu audio i komputera pokładowego nie robi już wrażenia, choć doceniam fakt, że nawigacja korzysta z map Google. Nie jest to nowość ale rozwiązanie jest wciąż rzadko spotykane.

Test Audi RS6 Performance

Test Audi RS6 Performance

Tomasz Korniejew

Zobacz też: Którą wersję Audi A6 3.0 TDI wybrać - Avant, Allroad czy Limousine?

Wyrafinowaną atmosferę we wnętrzu Audi tworzą podsufitka i słupki obszyte Alcantarą a także efektownie wyglądające sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami. Mają wygodne, obszerne siedziska, które zachęcają do długich podróży. Szkoda tylko, że ich głęboko wyprofilowane oparcia są tak szerokie. Nie obejmują wystarczająco ciasno pleców osób o wzroście do 185 cm dbających o sprawność fizyczną. Szerokie oparcia są wygodne podczas codziennej miejskiej eksploatacji, czy jazdy w trasie, ale już brak pewnego objęcia fotela podczas szybkiej jazdy po ciasnych łukach rodzi niedogodności. W takich warunkach plecy kierowcy przesuwają się na boki.

Za to profil oparcia tylnej kanapy wręcz rozpieszcza jadących tam pasażerów. O ilości dostępnej przestrzeni (zarówno w przedniej jak i tylnej części kabiny) nie wspominając.

Nie można też zapomnieć, że 605 konne RS6 to pełnowartościowe kombi z przepastnym bagażnikiem, który można zapakować po sam dach, elektrycznie otwieraną i zamykaną klapą oraz siatką, która zabezpiecza zakupy przed samoistnym przesuwaniem się podczas jazdy.

Zobacz też: Którą wersję Audi A6 3.0 TDI wybrać - Avant, Allroad czy Limousine? Część II

Test Audi RS6 Performance - układ napędowy

Wiemy już, że właścicielowi RS6 będzie trudno zrobić na kimś wrażenie wyglądem swojego samochodu. Mówiąc krótko - ma szansę wtopić się w tłum. Nie popisze się również nowoczesnymi rozwiązaniami zastosowanymi w obrębie kokpitu bo sąsiad, który kupi sobie nowe A4 będzie miał ich więcej.

Zdeklasuje wszystkich czym innym. Żona, partnerka, partner, mąż, koledzy, koleżanki, dzieci, sąsiedzi i wszyscy kumple syna zaniemówią z wrażenia, gdy usłyszą ordynarny dźwięk wydobywający się z wydechu i skosztują choćby krótkiej przejażdżki samochodem, który jest kwintesencją wyrażenia – radość z jazdy. Jest urealnieniem idei motoryzacji, w której samochód nie jest byle jakim środkiem transportu ale dziełem sztuki inżynieryjnej. A najwyższej próby kunszt specjalistów z Ingolstadt czuć tutaj w każdym detalu układu napędowego.

Test Audi RS6 Performance

Test Audi RS6 Performance

Tomasz Korniejew

Dalsza część testu Audi RS6 Performance na następnej stronie


Wrażenia akustyczne towarzyszące pracy silnika to m.in. zasługa opcjonalnego układu wydechowego. Ale większą radość ze słuchania groźnych porykiwań wydobywających się z rur wydechowych mają osoby znajdujące się na zewnątrz pojazdu. We wnętrzu (nawet w trybie jazdy Dynamic, w której dźwięk jest donośniejszy) nie słychać go zanadto. To efekt doskonałego wyciszenia przedziału pasażerskiego w tym zastosowania opcjonalnej szyby przedniej zapewniającej lepszą izolację akustyczną.

Największym zaskoczeniem w codziennym użytkowaniu RS6 Performance była dla mnie jego „grzeczność”. Opisywane Audi nie jest dziko narowiste, jak Jeep Grand Cherokee SRT, w którym każde muśnięcie pedału gazu powoduje zryw, który trudno okiełznać. RS6 użytkowane w ruchu miejskim porusza się ze stoickim spokojem, bez nerwowości i towarzyszącemu temu dyskomfortowi.

Test Audi RS6 Performance

Test Audi RS6 Performance

Tomasz Korniejew

Konstruktorzy wyposażyli 605 konną odmianę A6 w adaptacyjne zawieszenie. W trybie jazdy Dynamic układ usztywnia się, co w połączeniu z dwudziestojednocalowymi obręczami i oponami o grubości kartki papieru sprawia, że podróżujący odczuwają nawet fałdy występujące na nowo wybudowanych autostradach. Ale po wybraniu trybu Comfort RS6 zmienia się w całkiem komfortowy pojazd. Owszem, jest dużo sztywniejsze niż pozostałe odmiany A6, ale przejazd przez nierówne torowisko nie skutkuje pojękiwaniami pasażerów.

Nie oznacza to, że RS6 Performance nie ujawnia drzemiącego w nim potencjału. O ile dynamika przyspieszania jest wręcz oszałamiająca w każdym zakresie obrotów i to także w trybie Comfort, o tyle w przypadku uruchomienia opcji startu Launch Control, kierowca czuje się jak za sterami rollercoastera. Po wciśnięciu gazu do końca i zwolnieniu hamulca, auto wystrzeliwuje do przodu jak z katapulty. Sprawny start dodatkowo ułatwia napęd na obie osie. Narowiste wyrywanie do przodu zachodzi także po wywołaniu funkcji kick down. Bez względu na to jak szybko jedziemy, po wciśnięciu gazu do końca, automat szybko redukuje przełożenia, a Audi wyrywa do przodu jak szalone.

Całe szczęście w opisywanym egzemplarzu zastosowano ceramiczny układ hamulcowy o bardzo wysokiej wydajności. W efekcie imponuje nie tylko ogromna dynamika przyspieszania ale także minimalna wręcz droga hamowania z bardzo wysokich prędkości.

A ile takie Audi „pali”?

Wyniki zużycia paliwa w dużej mierze zależą od sposobu jazdy i warunków drogowych. Podróżując ze stałą prędkością 140 km/h po autostradzie, RS6 zużywa ok. 11 l benzyny na 100 km. Przy prędkości ok. 110 km/h zużycie paliwa maleje nawet do 8 l na 100 km. Podczas jazdy po mieście na krótkich dystansach i przy dużych korkach zużycie paliwa oscylowało wokół 28 l na 100 km (z wyłączonym systemem Start&Stop). Z kolei gdy na miejskich ulicach było mniejsze natężenie ruchu „spalanie” oscylowało między 15 a 18 l na 100 km w zależności od długości przejechanego odcinka i dynamiki jazdy.

Test Audi RS6 Performance

Test Audi RS6 Performance

Tomasz Korniejew

Zobacz też: Test Audi A3 Sportback e-tron

Test Audi RS6 Performance - podsumowanie

Możliwość korzystania na co dzień z efektu pracy inżynierów Audi cieszy ogromnie. Przyjemny dźwięk silnika, oszałamiająca dynamika i duża praktyczność nadwozia połączona z komfortem użytkowania na co dzień to walory RS6, które w świecie motoryzacji (wszystkie na raz) występują niezwykle rzadko. Tym samym Audi RS6 Performance świetnie sprawdzi się w roli auta rodzinnego. Pozbawione nachalnego wyglądu sprawia, że kierowca nie zwraca uwagi innych uczestników ruchu grubością swojego portfela. Zwróci uwagę co najwyżej wąskiej grupy koneserów motoryzacji, którzy z pewnością docenią jego motoryzacyjny gust. A do faktu, że pozostawia się na ulicy 800 tys. zł, (czyli równowartość przyzwoitego mieszkania w stolicy) można bardzo szybko przywyknąć.

Test Audi RS6 Performance

Test Audi RS6 Performance

Tomasz Korniejew

Audi RS6 Performance - dane techniczne

Audi RS6 Avant Performance 4.0 TFSI
Typ silnika benzynowy, bi-turbo
Pojemność  3993 cm3
Układ cylindrów/zawory V8/32V
Maksymalna moc 605 KM/6100 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy 700 Nm/1750-6000 obr./min.
Napęd 4x4
Skrzynia biegów aut. 8-bieg.
Pojemność bagażnika 565 l
Wymiary (dł./szer./wys.) 497,9/193,6/146,1 cm
Rozstaw osi 291,5 cm
V-max** 305 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h** 3,7 s
Zużycie paliwa* 13,9/7,5/9,8 l/100 km
Cena od 571 100 zł
*miasto/trasa/cykl mieszany
** podwyższona prędkość maksymalna (z 250 km/h) i lepsza dynamika rozpędzania to efekt zainstalowania pakietu Dynamic Plus obejmującego też m.in. ceramiczny układ hamulcowy. Koszt pakietu to 69 820 zł
O tym, że mamy do czynienia z Audi RS6 Performance, czyli 605 konną wersją modelu świadczą detale - m.in. poszerzone błotniki i wyrazisty w formie układ wydechowy.
Tomasz Korniejew
Audi RS6 Performance jest dyskretne. Z pewnością doceni to spora grupa zamożnych klientów.
Tomasz Korniejew
Kokpit Audi RS6 Performance nie różni się znacznie od tego w słabszych odmianach modelu. Cieszą karbonowe wstawki.
Tomasz Korniejew
Przednie fotele Audi RS6 Performance wyglądają na sportowe. Są bardzo wygodne i sprawdzają się podczas długich podróży ale mogłyby zapewniać lepsze podparcie boczne.
Tomasz Korniejew
Na tylnej kanapie Audi RS6 Performance siedzi się bardzo wygodnie.
Tomasz Korniejew
Audi RS6 Performance to klasyczne kombi, którego bagażnik ma objętość 565 l.
Tomasz Korniejew
Ogromna średnica jednej z końcówek wydechu Audi RS6 Performance.
Tomasz Korniejew
Audi RS6 Performance przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,7 s. Kierowca po uruchomieniu procedury startowej Launch Control czuje się, jakby prowadził rollercoaster.
Tomasz Korniejew
Adaptacyjne zawieszenie zastosowane w Audi RS6 Performance uprzyjemnia jego codzienne użytkowanie. Po ustawieniu trybu Comfort, amortyzatory efektywniej pochłaniają nierówności nawierzchni.
Tomasz Korniejew
Zastosowany w widocznym egzemplarzu Audi RS6 Performance ceramiczny układ hamulcowy zapewnia efektywne hamowanie nawet z bardzo wysokich prędkości.
Tomasz Korniejew
W korkach Audi RS6 Performance może spalić nawet 28 l benzyny na 100 km.
Tomasz Korniejew
Jazda RS6 Performance w warunkach miejskich nie jest uciążliwa. Układ napędowy pracuje wtedy ze stoickim spokojem, a do uszu kierowcy dochodzą co jakiś czas przyjemne pomrukiwania układu wydechowego.
Tomasz Korniejew
Test Audi RS6 Performance
Tomasz Korniejew
Test Audi RS6 Performance
Tomasz Korniejew
Audi RS6 Performance potrafi wtopić się w tłum. Tak wygląda zaparkowane przy ulicy 800 tys. zł.
Tomasz Korniejew
W takich warunkach Audi RS6 Performance czuje się jak "ryba w wodzie". Zużycie paliwa przy 140 km/h to około 11 l benzyny na 100 km.
Tomasz Korniejew
Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Moto
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Szykują się przeceny na stacjach paliw. Ile zapłacimy za paliwo?

Analitycy z e-petrol.pl przewidują, że przeceny na stacjach paliw w Polsce przyśpieszą w najbliższych dniach. W nadchodzącym tygodniu kierowcy mogą spodziewać się niższych cen zarówno dla benzyny 95, jak i oleju napędowego.

Kiedy można, a kiedy nie można holować auta? I jak zrobić to w zgodzie z przepisami?

Przepisy regulują praktycznie każdy aspekt życia kierowcy. W tym także holowanie. Opisują jak oznaczyć pojazd holowany i holujący oraz do jakich zasad stosować się w czasie jazdy. Wszystkie zebraliśmy w tym materiale.

Zatrzymał się na chwilę i ruszył. On ma pierwszeństwo na drodze czy ty?

Kierowca zatrzymał się, żeby wysadzić pierwszego. Chciał ponownie ruszyć z miejsca, ale inny pojazd zaczął go omijać. Kto tu ma pierwszeństwo w takiej sytuacji? Przepisy pozwalają na jasną interpretację w tym przypadku.

Lewy pas to pas do jazdy szybkiej? Nie, ale i tak nie możesz z niego korzystać

Przepisy są jasne. Królowie lewego pasa popełniają wykroczenie. Ma on bowiem przypisaną konkretną rolę. Warto o tym pamiętać, bo jazda lewym pasem może się okazać drogą przyjemnością drogową.

REKLAMA

Policjant pokazuje jedno, ty robisz drugie. Mandat do 5000 zł i 15 punktów karnych

Kierowca ma obowiązek stosowania się do poleceń wydawanych przez policjanta. I warto o tym pamiętać. Ignorowanie komend może się bowiem skończyć naprawdę surowym mandatem.

Pieszy ma pierwszeństwo na pasach. To pierwszeństwo nie jest jednak bezgraniczne

Nietrudno odnieść wrażenie, że piesi uważają się w Polsce za święte krowy. To jednak poważny błąd myślenia. Bo jest pewien przypadek, w którym pierwszeństwa na pasach nie mają. Warto o nim pamiętać.

Czy na zakazie wyprzedzania można wyprzedzić rowerzystę?

Przy drodze ustawiony jest znak B-25 "zakaz wyprzedzania". Przed pojazdem jedzie jednak rowerzysta. Czy za tą tablicą można wyprzedzić cyklistę? Czy kierujący powinien poczekać do miejsca, w którym zakaz przestaje obowiązywać?

Kierowcy zawodowi. Transportują, ale też napędzają polską gospodarkę

W Europie jest ich kilka milionów. Na co dzień wykonywana przez nich praca bywa niezauważana. To jednak poważny błąd. Bo przemierzają nawet kilkaset tysięcy km rocznie i przewożą nawet 14 mld ton towarów.

REKLAMA

Elektryk w garażu podziemnym? Oto nowe wytyczne ppoż dla takich obiektów

Pożary samochodów elektrycznych są długie. I niestety może do nich dojść także w garażach podziemnych. Co wtedy? Pojawiły się właśnie nowe wytyczne ppoż. Kluczowe jest to, że nowe rekomendacje zostały przygotowane przez naukowców we współpracy ze Strażą Pożarną.

Jeśli przejdziemy na samochody elektryczne, będziemy musieli zwiększyć zatrudnienie w straży pożarnej – straż trzeba wezwać do każdej kolizji

Tak jest przynajmniej teraz, przy obecnej technologii stosowanej w bateriach elektrycznych zasilających napęd. Żaden kierowca ani obecnie nawet serwis techniczny nie oceni właściwie zagrożenia pożaru lub innych niepożądanych skutków nawet drobnej kolizji.

REKLAMA