Wlepią 500 zł mandatu, gdy masz założone te opony - za granicą jeszcze drożej. Policja sprawdza zgodność indeksów opon z homologacją samochodu

REKLAMA
REKLAMA
Jeśli ktoś kupił samochód używany i wybiera się nim na majówkę lub letnie wakacje, koniecznie powinien sprawdzić zgodność indeksu opon z homologacją auta. Jak wskazują eksperci AAA AUTO część aut sprzedawana jest na rynku wtórnym z oponami zimowymi lub całorocznymi, a te mają indeksy prędkości niższe od opon letnich. Policja, szczególnie w Austrii, Niemczech i Włoszech, w takich sytuacjach jest nieubłagana. W Polsce grozi za to mandat 500 zł.
- Włochy, Austria, Niemcy, Szwajcaria - nie ma zmułuj
- W Polsce za złe opony grozi mandat 500 zł
- Przykład rodzinnego kombi
- Decydują dane w homologacji samochodu
- Kompromis - opony całoroczne
Włochy, Austria, Niemcy, Szwajcaria - nie ma zmułuj
Praktyka wielu kierowców polegająca na używaniu latem opon zimowych jest nie tylko dość niebezpieczna, ale może też znacznie podbić koszty w drodze na majówkę i wakacje na południe Europy. Od zeszłego roku włoska policja Stradale sprawdza tzw. indeksy prędkości i nośności opon, czyli kombinację cyfr oraz liter umieszczonych na boku każdej opony, głównie w przypadku zagranicznych turystów.
„Policjanci w niebiesko-białych mundurach nie sprawdzają, czy opony mają oznaczenia szczytu górskiego i płatków śniegu, czyli opon zimowych i całorocznych, ale czy indeksy prędkości i nośności są zgodne z danymi w dowodzie rejestracyjnym pojazdu lub danymi producenta auta. Powód jest prosty, większość opon zimowych i uniwersalnych ma te indeksy niższe niż opony letnie. Celem działań policji jest zmuszenie kierowców do jazdy na oponach letnich, które mają znacznie lepsze i bezpieczniejsze właściwości jezdne na rozgrzanych drogach” – powiedziała Karolina Topolova, dyrektor generalna i prezes zarządu AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.
Nie tylko we Włoszech może spotkać nas przykra niespodzianka, ale także w Austrii, Niemczech czy Szwajcarii, gdzie policja sprawdza zgodność opon (nośności i prędkości) z homologacją najbardziej rygorystycznie i karze z całą surowością. Nawet lekkie odstępstwa mogą się skończyć pokaźnym mandatem, a nawet zakazem dalszej jazdy. W tranzytowych Czechach i na Słowacji kontrole policji także się zdarzają, ale rzadziej niż w krajach zachodnich.
REKLAMA
REKLAMA
W Polsce za złe opony grozi mandat 500 zł
W Polsce policja może sprawdzić zgodność indeksów opon z danymi producenta samochodu podczas każdej kontroli drogowej, ale są miejsca i sytuacje, gdzie robi to częściej, tj. na trasach krajowych i autostradach, w okolicach przejść granicznych, po kolizji lub wypadku. W Polsce dowód rejestracyjny zwykle nie zawiera indeksów opon, dlatego policja może się odwołać do danych producenta auta, tabliczki znamionowej i homologacji. Jeśli indeksy prędkości i nośności opon są niższe niż wymagane, grozi mandat w wysokości 500 zł lub zatrzymanie dowodu rejestracyjnego, a podczas wypadku kierowca może mieć poważny kłopot z wypłatą ubezpieczenia.
Przykład rodzinnego kombi
Jak to wygląda w praktyce w przypadku konkretnego samochodu? Eksperci AAA AUTO wybrali rodzinne kombi Renault Espace z 2018 roku, idealne auto na wakacje z oponami w rozmiarze 235/55 R19. W homologacji technicznej opona o tym rozmiarze ma indeks 101 W. Pierwsza liczba oznacza maksymalną nośność opony, w tym przypadku 825 kg, a następnie W, czyli maksymalną prędkość konstrukcyjną opony, w tym przypadku 270 km/h.
„Ten samochód powinien zawsze być wyposażony w opony o takich parametrach. Jednak w przypadku opon zimowych i całorocznych M+S zezwala się na stosowanie opon o niższej kategorii prędkości, ponieważ nie wszystkie rozmiary zimowe występują w wymaganych indeksach. W przypadku naszego Renault Espace można zastosować na przykład oponę 105 V, czyli o nośności 925 kg i prędkości 240 km/h. Niestety, jeśli policja we Włoszech zwróci na to uwagę, wystawi mandat od 422 do prawie 1 700 euro, czyli ponad 7 200 zł, ale może też odebrać prawo jazdy lub zabronić dalszej podróży” – zwraca uwagę Karolina Topolova.
Decydują dane w homologacji samochodu
Problem może pojawić się także, jeśli zdecydujemy się kupić opony letnie, a przed zakupem zapiszemy dane z opon zimowych, które są zamontowane w samochodzie. Dlatego, zawsze należy kierować się wyłącznie danymi zawartymi w homologacji samochodu. W przypadku opon letnich indeks prędkości musi być równy lub wyższy niż zalecany przez producenta, niższa wartość jest niedopuszczalna.
REKLAMA
Kompromis - opony całoroczne
Kompromisem są opony całoroczne. „Do niedawna producenci opon postrzegali je jedynie jako produkt marginalny w segmencie tanich opon, ale to już nie jest aktualne. W przypadku najnowszej generacji opon całorocznych, producenci premium deklarują o 50 proc. dłuższy przebieg niż wcześniej, co oznacza, że opony wytrzymują nawet dwa dodatkowe sezony. Wysokiej jakości opony całoroczne mogą wytrzymać kilka lat w przypadku tych kierowców, którzy nie pokonują dziesiątek tysięcy kilometrów rocznie” – mówi Karolina Topolova, dodając, że właściwości jezdne opon całorocznych uległy ostatnio znacznej poprawie, co potwierdzają wyniki testów konsumenckich. „W naszych warunkach geograficznych zestaw właściwości opon całorocznych jest w pełni wystarczający przez większość roku. Osiągają one doskonałe wyniki podczas ciepłej pogody, w deszczu i przy lekkim śniegu. Ich granicą są jednak warunki ekstremalne. I takie same są przepisy zagraniczne” – podsumowuje Karolina Topolova, dyrektor generalna i prezes zarządu AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA