REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Japończyk do miasta

Michał Łuczyński
Toyota, wprowadzając Yarisa na rynek zaskoczyła wszystkich jego stylistyką. fot. Toyota
Toyota, wprowadzając Yarisa na rynek zaskoczyła wszystkich jego stylistyką. fot. Toyota

REKLAMA

REKLAMA

Niewielki samochód miejski, ze sprawdzoną technologią pod maską oraz atrakcyjną stylizacją. Nadal stanowi łakomy kąsek na rynku pojazdów używanych. Trudno się temu dziwić.

Toyota, wprowadzając Yarisa na rynek zaskoczyła wszystkich jego stylistyką. Nawet dziś Yaris może się podobać, nic więc dziwnego, że w 1999 jego obła sylwetka i centralnie umieszczony wyświetlacz robiły wrażenie. Choć wnętrze wykonano ze średniej jakości materiałów, ich spasowanie nie pozostawia wiele do życzenia. Ładny samochód szybko zyskał grono wielbicieli wśród płci pięknej. Co więcej, we wnętrzu stosunkowo małego auta znalazło się sporo schowków. Bagażnik, dzięki przesuwnej kanapie ma od 205 do 305 litrów pojemności. Po złożeniu siedzeń powstaje przestrzeń o pojemności 900 litrów. Kolejnym atutem Yarisa jest jego zwrotność i przeszklenie bryły, które przekłada się na świetną widoczność. Parkowanie i poruszanie się po zatłoczonych metropoliach nie jest zbytnio nieprzyjemne.

REKLAMA

Zobacz także: Opinie kierowców o Toyocie Yaris

Nie do zdarcia

Toyota zaoferowała swoim klientom nowoczesną i niezawodną technologię. Pod maskę trafił czterocylindrowy silnik o pojemności 1 litra ze zmiennymi fazami rozrządu. Nowoczesna konstrukcja wymaga co prawda wzmożonej opieki (warto pamiętać o regularnych wymianach oleju i filtrów), jednak odwdzięcza się wysoką kulturą pracy, względnie dobrymi osiągami i niskim spalaniem. W egzemplarzach o dużym przebiegu mogą zdarzyć się awarie sondy lambda i drobne wycieki oleju.

Zobacz także: Czeski bestseller

Jeśli komuś jednolitrowa jednostka o mocy 68 KM nie wystarcza, powinien poszukać egzemplarza z silnikiem 1.3 litra o mocy 90 KM. W 2001 pojawił się też turbodiesel 1.4 D-4D (z wtryskiem common rail). Niektórzy uważają, że po kilku latach użytkowania drgania jednostki diesla wpływają na standard podróżowania (hałas, skrzypienie plastików itp.).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Droga Toyota

Niestety (dla kupujących) zalety Yarisa wpływają na jego cenę. Jest ona wyższa od cen konkurentów w klasie. Zakup Yarisa z początku produkcji z silnikiem o mocy 68KM to wydatek rzędu 10 tysięcy złotych, a taki sam model z rocznika 2004-2005 będzie wymagał wydania 20, a może nawet 23 tysięcy złotych. Ceny diesli kształtują się podobnie. Ci, którzy chcą by ich Toyota łączyła funkcjonalność z osiągami, powinni zwrócić uwagę na wersję T-sport z silnikiem 1,5 16V o mocy 106KM. Taki Yaris, w dobrym stanie jest zwykle o około 1,5-2,0 tys. droższy od porównywalnego modelu ze słabszym silnikiem.

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: Własne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code
Moto
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Test: Nissan Ariya e-4ORCE 394 KM. To hot-SUV o napędzie elektrycznym

Elektryczny SUV nie kojarzy się z emocjami? Pomyślicie tak tylko dlatego, że jeszcze nigdy nie jeździliście prawie 400-konną Ariyą. Z tym autem niewiele modeli sportowych ma szansę podczas startu spod świateł. A to nie koniec jej zalet.

Wielki potencjał zielonej logistyki, na który długo jeszcze poczekamy [ESG w logistyce 2024-2030]
Będą nowe stawki za badania psychologiczne kierowców

Ministerstwo Zdrowia chce podnieść stawkę za badania psychologiczne kierowców. Aktualna stawka obowiązuje już dekadę. Ile ma wynosić nowa?  

Polski rynek ze wzrostami sprzedaży w 2024 r. Auta osobowe drożeją, a dostawcze... tanieją

Blisko 50 tys. fabrycznie nowych aut osobowych. Na tyle został wyceniony rynek w Polsce w marcu. Lider? Ten jest tylko jeden. Pozycję zachowuje Toyota.

REKLAMA

Polskie Porsche 911. Na świecie jest tylko jeden egzemplarz

Wiedzieliście o tym, że Polacy tworzą unikalne Porsche 911? Zajmuje się tym firma Indecent. Jej nowe auto o oznaczeniu 005 powstało na bazie generacji 991. To jedyny taki egzemplarz na świecie.

Przegląd roweru na wiosnę. Co trzeba sprawdzić i jak przygotować rower do sezonu?

Wiosna to czas, w którym z garaży i piwnic kierowcy wyprowadzają rowery. Przed rozpoczęciem eksploatacji jednośladu warto jednak upewnić się, że jest on gotowy na sezon. Co trzeba sprawdzić w rowerze na wiosnę? Oto opis przeglądu krok po kroku.

Nowa Dacia Spring to elektryk i jedno z najtańszych aut na rynku w Polsce!

Marka zaprezentowała cennik nowej Dacii Spring. Ten startuje od 76 900 zł. Przy tej cenie Spring jest nie tylko najtańszym elektrykiem w Polsce. To także jeden z najtańszych fabrycznie nowych samochodów w kraju.

Nawet 100 tys. zł za każdego pasażera na gapę. Tyle kosztuje przewóz nielegalnych imigrantów do Wielkiej Brytanii

Nawet 50 tys. zł za każdego nielegalnego imigranta. Tyle zapłaci zarówno kierowca, jak i jego pracodawca. Co gorsze, drakońską karę może zapłacić także ten przewoźnik, który przewiezie "pasażera" nieświadomie. Choć jest sposób na zmniejszenie kary.

REKLAMA

Umowa leasingu tylko na piśmie? To już przeszłość. No może prawie... Czy zmieni się też kwestia wykupu auta?

Umowę leasingu musi być spisana na piśmie. Pod rygorem nieważności. Takie przepisy obowiązują od 24 lat. I teraz mogą się zmienić. Pojawił się projekt ustawy, który zezwoli na elektroniczne zawieranie takich umów. To oznacza sporo większą wygodę transakcji.

Komu, komu... Ostatnie egzemplarze GR Yaris do wzięcia w Polsce. Pula powoli się kończy

Nowa Toyota GR Yaris tania nie jest. Kosztuje co najmniej 214 900 zł. Powstaje jednak w limitowanej serii, a do tego oferuje 280-konny silnik. To prawdziwy sportowiec! Zakup tego auta może zatem stanowić gratkę. A jest ku temu jeszcze okazja. Być może ostatnia.

REKLAMA