REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Test Honda Jazz: Sposób na przestrzeń

Maciej Medyj
Honda Jazz 1.4 Comfort - przód.
Honda Jazz 1.4 Comfort - przód.

REKLAMA

REKLAMA

Dużo miejsca w małym samochodzie to nie lada wyzwanie. Walka na "maxi" w "mini" trwa. Często problemy z pojemnym wnętrzem mają nawet większe modele. Hondzie ta sztuka udała się w miejskim maluchu.

Nie ma w ofercie Hondy drugiego modelu, który tak bardzo pasowałby do kobiety. Najlepiej kobiety z dzieckiem. Odbiorcą może też być młoda rodzina. Powód? Znakomita funkcjonalność. Zacznijmy jednak od wyglądu Jazza. Jest mały, zgrabny i wygląda nowocześnie. Tym bardziej, że właśnie przeszedł face lifting. Zmiany nie są duże i dotyczą głównie przedniej części nadwozia. Nowe są reflektory i zderzaki. Zmieniono także rys przedniej maski i kształt grilla. Z tyłu lekko zmodyfikowano lampy, a paleta kolorów wzbogaciła się o nowe lakiery.

REKLAMA

Zobacz też: Opinie kierowców o Hondzie Jazz

Wnętrze Jazza zaskakuje przestronnością. Pod względem ilości miejsca auto bije na głowę niejednego kompakta. Po liftingu miejska Honda zyskała pomarańczowe podświetlenie panelu klimatyzacji oraz radiowego wyświetlacza. Inne jest również wykończenie panelu środkowego. Srebrna barwa ustąpiła miejsca bardziej stonowanemu, ciemniejszemu plastikowi. Poza tym wnętrze Jazza pozostało bez zmian. Nisko poprowadzona linia okien wpływa na znakomitą widoczność. Pasażerowie tylnej kanapy również będą mieli powody do zadowolenia. Miejsca jest tam tyle co w porządnym kompakcie. W Jazzie nie brakuje też pomysłowych rozwiązań. Siedzisko tylnej kanapy można podnieść do góry (dwie jego części niezależnie) tak, aby powstała solidna przestrzeń na duże gabaryty. Ujawniają się wtedy również dodatkowe, zamykane schowki umieszczone pod spodem siedziska. Do tego wiele przegródek w dolnej części kokpitu i tunelu środkowym oraz dwa zamykane schowki przed pasażerem. Bagażnik małej Hondy ma 337 litrów pojemności i niewielkie przegródki w obu burtach.

Zobacz też: Test Honda CR-Z: elektroszok

Pod maską pracuje benzynowy silnik 1.4 o mocy 100 koni mechanicznych. Taka sama jednostka zasilała testowanego przez nas Jazza sprzed liftingu. Wrażenia są więc podobne. Aby korzystać z potencjału silnika trzeba wkręcać auto na najwyższe obroty. Jednak to nie dynamiczna jazda jest ulubionym zajęciem Jazza. Chodzi raczej o oszczędność. Średnie spalanie podczas jazdy w miejskich korkach i sprintów spod świateł nie przekracza 7,5 litra na setkę. Przy jeździe mieszanej bez problemu zbliżymy się do 6 litrów. Niskiemu spalaniu sprzyja zestopniowanie skrzyni biegów. Poszczególne przełożenia są bardzo długie (poza krótszą „jedynką”). Skrzynia ma pięć przełożeń i w mieście to wystarczy. W trasie „szóstka” pozwoliłaby zmniejszyć hałas przy dużych prędkościach. Z kolei przy niższych obrotach okazuje się, że auto jest dobrze wyciszone i w mieście silnika niemal nie słychać. Minusem napędu Jazza jest „narowiste” sprzęgło, które okazuje się trudno wyczuwalne.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zobacz też: Honda CR-Z: jaką kupić? Poradnik kupującego

Jazz robi wrażenie funkcjonalnością. W swojej klasie, pod względem ilości miejsca w kabinie, można go porównać tylko z Nissanem Note. Projektantom nie zabrakło pomysłów na wykorzystanie wszelkich zakamarków. Osoby lubiące szybką jazdę mogą czuć niedosyt osiągów oraz narzekać na podsterowność auta. Przy okazji liftingu poprawiono komfort zawieszenia, co jeszcze bardziej podkreśla spokojny i rodzinny charakter tego modelu. W mieście plusem okaże się znakomita zwrotność. Najtańszy Jazz z 90-konnym silnikiem 1.2 kosztuje niecałe 50 tysięcy. Testowana przez nas wersja 1.4 Comfort to wydatek 58 500 zł. W wyposażeniu seryjnym znajdują się alufelgi, automatyczna klimatyzacja oraz przednie światła przeciwmgielne. Obecnie producent oferuje na auto rabat w wysokości 2000zl oraz preferencyjny kredyt lub pakiet ubezpieczeniowy. W ofercie znajduje się też hybrydowa wersja Jazza korzystająca z systemu IMA oraz bezstopniowej skrzyni CVT. Cena od 67 900zł.

Honda Jazz 1.4 Comfort - tył.
Honda Jazz 1.4 Comfort - deska rozdzielcza.
Honda Jazz 1.4 Comfort - przednie fotele.
Honda Jazz 1.4 Comfort - tylna kanapa.
Honda Jazz 1.4 Comfort - wnętrze.
Honda Jazz 1.4 Comfort - wnętrze.
Honda Jazz 1.4 Comfort - składanie tylnej kanapy.
Honda Jazz 1.4 Comfort - bagażnik.
Honda Jazz 1.4 Comfort - deska rozdzielcza.
Honda Jazz 1.4 Comfort - silnik.
Honda Jazz 1.4 Comfort - przód.
Honda Jazz 1.4 Comfort - przód.
Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Moto
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Test: Nissan X-Trail 1.5 VC-T MHEV. To niby tylko zwykły, benzynowy X-Trail. Jednak zwykły nie jest

    To miał być zwykły X-Trail, ale mimo wszystko taki zwykły nie jest. Bo standardowy benzyniak moim zdaniem stanowi soczewkę. Soczewkę, która uwydatnia tylko zalety tego SUV-a. Przy tym teście warto jednak zadać pewne pytanie. Czy rodzinny Nissan nie jest trochę zbyt drogi?

    Przypomnij sobie o tym pokrętle. Na zapominalskich już czeka patrol i mandat

    Motoryzacja XXI wieku oznacza elektroniczną wygodę. Bo np. samochód automatycznie włącza światła. Tyle że automat nie zawsze działa prawidłowo. Kierowca powinien kontrolować jego zachowania. W przeciwnym razie to on dostanie mandat.

    392 zł zamiast dotychczasowych 98 zł? Kierowców może czekać bolesna podwyżka

    Po raz kolejny wraca temat podwyżek cen przeglądów technicznych w Polsce. Tym razem interweniują senatorowie. Ile mógłby kosztować przegląd w 2024 r.? 392 zł zamiast 98 zł w przypadku osobówki i 644 zł zamiast 161 zł w przypadku osobówki z LPG.

    Pogoda się poprawiła? A więc... nie myj samochodu. Przynajmniej nie w pełnym słońcu

    Słoneczna pogoda to idealny moment na mycie samochodu? Właśnie, że nie. Rozgrzany lakier "nie przepada" za polewaniem zimną wodą. A to dopiero początek długiej listy problemów. O czym jeszcze musi pamiętać kierowca?

    REKLAMA

    Transport do Wielkiej Brytanii stał się ogromnym wyzwaniem. Po brexicie pojawił się szereg nowych procedur

    Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej sprawiło, że branża transportowa działająca na tej trasie stanęła przed nowymi wyzwaniami. A procedury celne oraz wzmożenie kontroli granicznych to dopiero początek listy.

    W Polsce będą prześwietlać... drogi. GDDKiA chce sprawdzać stan nawierzchni i koleiny profilografami laserowymi

    Pod koniec kwietnia na polskich drogach pojawią się dziwnie wyglądające vany. Te nie będą jednak kolejną formą pułapki założonej na kierowców popełniających wykroczenia. One będą sprawdzać stan nawierzchni po zimie. A właściwie to badać sposób prowadzenia takich kontroli.

    Kara za radio w samochodzie? Rekordzista zapłacił w tym roku 187 tys. zł. To nie żart!

    187 tys. zł. Dokładnie tyle wynosi rekordowa kara za brak abonamentu RTV, która właśnie została ściągnięta w Polsce. Na kierowców padł zatem blady strach. Tylko czy taka kwota jest w ogóle możliwa w przypadku samochodu? Niestety po części tak...

    Opel Frontera 2024. To będzie crossover, a nie SUV. Niemiecka legenda schodzi o segment niżej

    Po 20. latach na rynek powróci Opel Frontera. Nowy model nie powróci jednak do segmentu D. "Spadnie" do klasy pojazdów o oczko niższej. Czy to oznacza degradację modelu? Zdaniem Niemców daje raczej nowe możliwości.

    REKLAMA

    Droższe OC za punkty karne. Ubezpieczyciele coraz chętniej pytają o wykroczenia kierowców

    W 2023 r. ubezpieczyciele podczas kalkulowania składek OC aż 283 mln razy pytali UFG o wykroczenia i uprawnienia kierowców. To oznacza, że hasło droższe OC za punkty karne wcale nie jest hasłem pustym. Zachowania kierowców już dziś mają wpływ na wysokość składki.

    Podmienił tablice rejestracyjne w aucie. Wpadł na przekroczeniu prędkości. Teraz grozi mu więzienie i 8,5 tys. zł kary za brak OC

    50-latek podmienił tablice rejestracyjne w aucie. Chciał bowiem "przyprowadzić Opla od mechanika po wykonanej naprawie". Teraz jego sprawa trafi do sądu. Nowe przepisy sprawiają, że grozi mu do 5 lat więzienia. A to jeszcze nie koniec kar dla kierowcy.

    REKLAMA