REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

KAMAZ 4911: maszyna do wygrywania rajdu Dakar

Kalinowski Marcin
Kamaz 4911 podczas rajdu Dakar w 2006 roku
Kamaz 4911 podczas rajdu Dakar w 2006 roku
Der Reisenende

REKLAMA

REKLAMA

Przygotowując ciężarówkę Kamaz do pustynnych rajdów Rosjanie stworzyli prawdziwego potwora, nazwanego modelem 4911. I zwyciężyli nim w Rajdzie Dakar. Już siedem razy.

Tak naprawdę wóz zespołu Kamaz Masters ma niewiele wspólnego z ogromnie popularnymi ciężarówkami firmy Kamaz, które od 1976 roku zjeżdzają z taśm produkcyjnych fabryk m.in. w Tatarstanie. W modelu 4911 ze „zwykłego” Kamaza została jedynie fabryczna rama nadwoziowa. Cała reszta, to już rękodzieło inżynierów zespołu Kamaz Masters.

REKLAMA

REKLAMA

Dowiadując się kolejnych szczegółów o rajdowym Kamazie włosy nierzadko stają dęba. Dobrym przykładem jest silnik: 17,2 litrowy diesel konstrukcji V8, z 32 zaworami w głowicy, wyposażony został w dwie turbosprężarki (z intercoolerem). Efekt to moc 730 koni mechanicznych! Pomyślicie pewnie w tym momencie: i co z tego? 730 koni mechanicznych już dzisiaj nikogo nie szokuje, napęd na cztery koła mają dzisiaj nawet rodzinne SUV-y. Pomyślcie jednak, że rajdowy Kamaz 4911 przyspiesza od 0 do „setki” w 14 sekund, osiągnięcie prędkości maksymalnej 183 km/h zajmuje mu mniej niż minutę. I dodajcie do tego fakt, że rzeczona ciężarówka waży 10 ton. Czyli mniej więcej dziesięć razy tyle, co wasz samochód.

Zobacz też: Wyższe opłaty drogowe dla ciężarówek

A ile to pali?

Aby taki potwór mógł gdziekolwiek dojechać, potrzebne jest paliwo. A Kamaz zżera go tyle, że gdyby na środku pustyni pojawili się jacyś ekolodzy, to najprawdopodobniej przywiązaliby się łańcuchami do kół ciężarówki tylko po to, aby nie mogła ruszyć z miejsca. Na przejechanie jednego kilometra ciężarówka zużywa bowiem ponad litr ropy, a dwa potężne, 450 litrowe zbiorniki wystarczają ledwo na 800 kilometrów odcinków specjalnych.

REKLAMA

Napęd

4911 posiada oczywiście napęd na cztery koła, oparty o dwa wzmocnione mosty firmy Kamaz, wyposażone w blokady dyferencjału. Moc na koła przenosi 16 biega skrzynia biegów ZF, zaś rolę rozdzielacza mocy pełni układ Steyr VG2000/300, z dwuprzełożeniową blokadą. Zawieszenie zostało oparte na resorach piórowych: po 2 na każde koło.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wnętrze

Zaglądając do środka nie ma wątpliwości, że jest to prawdziwy pojazd terenowy. Z przodu jest miejsce dla trzech osób, które siedzą w fotelach kubełkowych firmy Sparco. Fabryczna, wielka kierownica została zastąpiona o wiele mniejszą, sportową. Całe nadwozie jest wzmocnione specjalną klatką bezpieczeństwa, a z tyłu znalazło się miejsce na kilka sztuk zapasowego ogumienia oraz na całe wyposażenie dodatkowe, potrzebne załodze i pojazdowi do przetrwania w trudnych warunkach.

Efekt jest piorunujący: 4911 może poruszać się wszędzie i w każdych warunkach. Według producenta, ciężarówka będzie działać w każdym klimacie, w temperaturze od -30 do 50 stopni Celsjusza.

Kamaz-Master

Zespół w którym jeździ 4911, czyli Kamaz-Master, został założony już 15 lat temu, aby reprezentować producenta. Szybko jednak team stał się półoficjalną offroadową reprezentacją Rosji podczas międzynarodowych zawodów. Sukcesów było już całkiem sporo: sześć tytułów mistrza świata i osiem w klasie Rally-Raid, a także siedem zwycięstw w arcytrudnym Rajdzie Dakar. Od samego początku istnienia teamu, kieruje nim jedna osoba: Semion Jakubow.

Zobacz też: Czy samochód ciężarowy można jednorazowo wrzucić w koszty?

Jeden z największych sukcesów team osiągnął w 2004 roku, właśnie na Rajdzie Dakar. Rosjanie zdominowali wtedy podium w klasie ciężarówek: pierwsze miejsce zajął Władymir Czagin, z pilotem Semionem Jakubowem. Na drugim miejscu stanął Firdausa Kabirowa i Ajdara Beljewa. Poza podium, na czwartym miejscu, znalazła się trzecia ciężarówka Kamaz: Mardewa Ilgizara i Girii Sergueia. Nawet pomocniczy wóz techniczny, transportujący części zamienne i mechaników, pokonał 38 innych, aktywnych uczestników rajdu.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moto
Elektryki jednak płoną niechętnie - 6 razy częściej zdarzają się pożary klasycznych spalinówek. Upada mit łatwopalnych baterii?

Z najnowszego Barometru Nowej Mobilności PSNM wynika, że aż 60,5% Polaków obawia się pożaru baterii w autach elektrycznych. Tymczasem dane z Norwegii - najbardziej rozwiniętego rynku elektromobilności dowodzą, że obawy te są bezpodstawne. W pierwszej połowie 2025 r. wskaźnik pożarów aut spalinowych w Norwegii był niemal sześciokrotnie wyższy niż w przypadku pojazdów elektrycznych (BEV).

100 tys. samochodów z 2025 roku czeka na właścicieli. Rabaty kuszą klientów

Mimo rekordowego pod względem sprzedaży ubiegłego roku na placach dealerów czeka na nabywców co najmniej 100 tys. samochodów wyprodukowanych w 2025 r. - wynika z raportu serwisu Superauto.pl. Eksperci zauważają, że intensywna konkurencja wśród sprzedawców sprawia, że nabywcy mogą liczyć na atrakcyjne rabaty.

W Estonii legalnie (na własne ryzyko) jeżdżą 17 km po lodzie przez Bałtyk. Z zakazem zapinania pasów

W niedzielę otwarto pierwszą w tym roku oficjalną drogę lodową dla samochodów przebiegającą między największymi estońskimi wyspami na Bałtyku Hiumą i Saremą - poinformowała Agencja Transportu.Droga lodowa, o długości ok. 17 km, ma zapewnić mieszkańcom wysp alternatywną przeprawę, w czasie gdy regularnie kursujące promy zmagają się obecnie z trudnymi warunkami na morzu, tj. zalodzeniem przy jednocześnie niskim stanie wody.

Kryzys na rynku aut używanych. Import najsłabszy od lat

Polacy od lat jeżdżą coraz starszymi samochodami - średnia przekracza 16 lat. Jest szansa na przełom. Zwiastuje go słabnący import aut z drugiej ręki i rosnąca dostępność nowych modeli z Chin w atrakcyjnych cenach - pisze w poniedziałek „Puls Biznesu”.

REKLAMA

Kolej wraca do Łomży i Ostrołęki, ale Warszawa wciąż na liście oczekujących

Czerwiec 2026 roku ma być przełomowym momentem dla lokalnej kolei. Po długiej przerwie na linię nr 49 wrócą składy pasażerskie. Mimo początkowych zapowiedzi o bezpośrednim połączeniu ze stolicą, pierwsze pociągi PKP Intercity będą łączyć Białystok z Olsztynem, a Ostrołęka stanie się kluczowym węzłem na nowej mapie połączeń dalekobieżnych.

Nie zgadniecie, czym możecie się przejechać zamawiając transport przez aplikację w tym miejscu

Zimowe Igrzyska Olimpijskie Milano Cortina 2026 ruszają, a Uber - oficjalny partner przewozowy Igrzysk redefiniuje zimową mobilność w Alpach. Od przejazdów z nartami w Uber Ski, przez planowanie z wyprzedzeniem dzięki Uber Reserve, aż po limitowane, bezpłatne przejażdżki skuterem śnieżnym w ramach Uber Snowmobile – transport podczas wydarzenia wchodzi na zupełnie nowy poziom. Kulig to przeżytek.

Chińskie auta podbiją Europę? Co drugiego kierowcę niepokoi jeden problem [BADANIE]

Za dekadę chińskie auta będą najpopularniejsze w Europie - tak wskazało 47 proc. uczestników badania Santander Consumer Multirent. Trzy czwarte ankietowanych uważa, że chińskie pojazdy mogą być alternatywą dla mniej zamożnych, jednocześnie połowa uważa, że te auta szybciej tracą na wartości.

Wysokość OC w 2026 r. - podwyżka już w styczniu

Jaka jest wysokość OC w 2026 roku? Po ośmiu miesiącach spadku cena ubezpieczenie idzie w górę. Podwyżka nastąpiła już w styczniu 2026 roku. Ile zapłacimy za OC?

REKLAMA

Elektryki kuszą Polaków. Połowa kupujących gotowa wydać nawet 160 tys. zł

Co czwarta ankietowana osoba planująca kupno nowego samochodu bierze pod uwagę wybór pojazdu w pełni elektrycznego - wynika z badania Barometr Nowej Mobilności. Połowa z nich wskazała, że za takie auto mogłaby zapłacić od 80 do 160 tys. zł.

Koniec płatnego parkowania poza ścisłym centrum? Petycja w Sejmie chce ograniczyć strefy i dać darmowe weekendy

Do Sejmu trafiła petycja, która może wywrócić zasady parkowania w wielu miastach. Jej autor chce, by strefy płatnego parkowania dało się ustanawiać ustawowo tylko w ścisłych centrach, a dodatkowo proponuje darmowe weekendy i ograniczenie godzin pobierania opłat. Sprawą zajmuje się już komisja sejmowa - pytanie, czy posłowie pójdą w kierunku ustawowych ograniczeń dla samorządów - burza gotowa.

Zapisz się na newsletter
Wszystko, co ważne dla każdego kierowcy. Zmiany przepisów, mandaty, testy aut, moto porady i wiele innych. Bądź na czasie z tym, co dzieje się w świecie motoryzacji, zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA