REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Początek 2026 r. przyniósł ożywienie na rynku motoryzacyjnym w UE. Według „Pulsu Biznesu” rejestracje nowych samochodów zwiększyły się o 4 proc. rok do roku, podczas gdy sprzedaż aut benzynowych i z silnikiem Diesla nadal wyraźnie spada.
Po trzech latach samochody elektryczne tracą na wartości dużo więcej niż porównywalne modele spalinowe, różnica sięga nawet 26 pkt proc. – jak podaje „Rz", powołując się na analizy firmy Carvago.
Z najnowszego Barometru Nowej Mobilności PSNM wynika, że aż 60,5% Polaków obawia się pożaru baterii w autach elektrycznych. Tymczasem dane z Norwegii - najbardziej rozwiniętego rynku elektromobilności dowodzą, że obawy te są bezpodstawne. W pierwszej połowie 2025 r. wskaźnik pożarów aut spalinowych w Norwegii był niemal sześciokrotnie wyższy niż w przypadku pojazdów elektrycznych (BEV).
Co czwarta ankietowana osoba planująca kupno nowego samochodu bierze pod uwagę wybór pojazdu w pełni elektrycznego - wynika z badania Barometr Nowej Mobilności. Połowa z nich wskazała, że za takie auto mogłaby zapłacić od 80 do 160 tys. zł.
REKLAMA
Obawy dotyczące kosztów serwisowania i dostępności odpowiednich usług skłaniają część Polaków do odkładania decyzji o zakupie samochodu elektrycznego. Jak wynika z Barometru Nowej Mobilności, co 11. Polak podziela te wątpliwości. Bartosz Jeziorański, założyciel i dyrektor generalny EV Repair, podkreśla, że serwis samochodów elektrycznych, mimo początkowych obaw, nie różni się znacząco od serwisu aut spalinowych, a często bywa tańszy.
Już co dziesiąta osoba poszukująca nowego auta jest zainteresowana elektrykiem. Rośnie też udział samochodów elektrycznych w rejestracjach. W styczniu przekroczył on 3%. Wciąż jednak marzenia o elektryku przegrywają w Polsce z rzeczywistością.
REKLAMA
REKLAMA