Jak można ograniczyć zużycie paliwa w silniku o dużej mocy?

REKLAMA
REKLAMA
Jazda samochodem sprawia ogromną przyjemność do czasu, gdy trzeba go zatankować. Zazwyczaj radość jaką oferuje dane auto jest wprost proporcjonalna do ilości paliwa jaką one zużywa. Czy zatem warto rezygnować z zakupu pojazdu wyposażonego w mocny silnik na rzecz wysokiej ekonomii?
REKLAMA
Mocny silnik = bezpieczeństwo
Naszym zdaniem nie warto kierować się przy ocenie atrakcyjności zakupu auta tylko jego ekonomią. Osiągi auta decydują bowiem nie tylko o satysfakcji czerpanej z dynamicznego przyspieszania, ale i o bezpieczeństwie jazdy. Skrócenie czasu niezbędnego do wyprzedzenia pojazdu bądź możliwość dynamicznego włączenia się do ruchu, niejednokrotnie decydują o życiu i zdrowiu podróżnych.
Mały silnik, duże spalanie?
Dlatego nie warto ograniczać się do zakupu pojazdu o jak najmniejszym pojemnościowo silniku. Zazwyczaj jest tak, że najsłabszy w gamie silnik jest też najbardziej paliwożerny. Jak to możliwe? Weźmy dla przykładu jazdę typowo miejską. Potrzeba ciągłego rozpędzania pojazdu wymaga użycia dużej siły. Generuje ją silnik. Jeśli ma małą pojemność potrzebuje do tego celu wyższych obrotów, a to powoduje wyższe spalanie.
Mocny silnik, małe spalanie?
Niejednokrotnie spotkałem się w swojej pracy z sytuacją, że duży ponad 200-konny silnik benzynowy zużywał w mieście przy spokojnej, ale dynamicznej jeździe praktycznie identyczną ilość paliwa co małolitrażowy silnik o mocy nieprzekraczającej 80 KM. Za rozpędzanie auta odpowiedzialny jest bowiem moment obrotowy jednostki napędowej. W silnikach o małej pojemności skokowej maksymalna jego wartość dostępna jest przy ok. 4000 obr./min. W mocnych, turbodoładowanych, jednostkach napędowych maksymalna jego wartość dostępna jest już od ok. 1800 obr./min. To powoduje, że nie ma potrzeby korzystania z wysokich obrotów silnika. A skoro motor pracuje na niskich obrotach, niskie jest też jego zużycie paliwa.
Zobacz też: Najtańsze auta sportowe o mocy ok. 200KM
Oczywiście sytuacja taka ma miejsce przede wszystkim wśród nowoczesnych silników, które potrafią odpowiednio dostosowywać dawkę paliwa w zależności od obciążenia jednostki napędowej. Nie mniej istotna jest masa pojazdu oraz styl jazdy kierowcy. Istotne są także przełożenia skrzyni biegów, ich liczba oraz umiejętność korzystania z nich.
Ekojazda - pomaga, ale może być niebezpieczna
Jeśli jednak np. w sportowym Peugeocie RCZ dysponującym silnikiem 1.6 Turbo o mocy 200 KM można osiągnąć w mieście spalanie na poziomie 8 litrów na 100 KM to oznacza, że technologia działa. Co ciekawe identyczne spalanie zanotowaliśmy w Hyundaiu i30 1.4 o mocy 109 KM. Tylko o 1litr więcej zużywała testowana przez nas Honda Accord z silnikiem 2.4 VTEC o mocy 201 KM! Jeśli więc tylko poskromimy swój temperament i przytrzymamy na wodzy prawą stopę, nawet w mocnym aucie będziemy w stanie wyraźnie ograniczyć zużycie paliwa. Jeśli dodatkowo opanujemy techniki ekojazdy jeszcze bardziej wyśrubujemy te wyniki. Osobiście zalecam jednak umiar w korzystaniu z dobrodziejstw tzw. ecodrivingu, bowiem wbrew powielanej powszechnie opinii, taka jazda może przynieść więcej strat niż korzyści.Więcej o tym problemie dowiecie się w artykule poniżej.
Zobacz też: Jazda na zbyt niskich obrotach - usterki i awarie
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA