REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Lexus LFA: 10 lat i setki ciekawych historii

Lexus LFA
Lexus LFA
Lexus

REKLAMA

REKLAMA

Lexus LFA wystartował z produkcją w grudniu 2010 roku. Dekada historii to dobry moment na przypomnienie nietuzinkowych faktów dotyczących auta.

Lexus LFA: V10 pod maską i aż 500 kluczowych cech.

Twórcy LFA wspólnie przygotowali listę aż 500 kluczowych cech, jakimi miał wyróżniać się nowy samochód. W planie uwzględniono takie elementy jak ustawienie zawieszenia czy nawet kształt kierownicy. W tym samym czasie – czyli w okolicach 2001 roku – rozpoczęły się prace nad słynną V-dziesiątką napędzającą auto. Pierwszą i jak dotąd jedyną w historii Lexusa. Japońscy inżynierowie mierzyli naprawdę wysoko.

REKLAMA

Pomysł na coupe był gotowy. Twórcom brakowało tylko... gotówki! Chodziło zatem o przekonanie księgowych i kierownictwa firmy, by odważne pomysły inżynierów trafiły do drogowego auta. Ekipa musiała mieć odpowiedniego sojusznika. A tym stał się sam Akio Toyoda, którego jeden z twórców LFA uczył sportowej jazdy. Akio jest wnukiem założyciela Toyoty.

Lexus LFA: silnik to jedno. Wyzwaniem było też nadwozie!

Nadwozie koncepcyjnej wersji auta było zrobione głównie z aluminium. A przy tworzeniu jego konstrukcji inżynierowie skorzystali z zupełnie nowej technologii odlewania i wytłaczania aluminium oraz łączenia przy pomocy spawów, nitów i kleju. Później Japończycy zastąpili aluminium kompozytami zbrojonymi włóknem węglowym. W rzeczywistości aż 65% nadwozia auta było zrobione z tego materiału. Takie posunięcie pozwoliło obniżyć masę LFA o 100 kg, a także w dużym stopniu zwiększyć sztywność nadwozia.

Lexus LFA

Lexus LFA

Lexus LFA

Lexus

Włókno węglowe jest materiałem droższym w produkcji niż aluminium, a inżynierowie japońskiej marki nie mieli dużego doświadczenia w pracy z tym materiałem. Zakłady produkcyjne Lexusa i Toyoty nie dysponowały też odpowiednim sprzętem do jego produkcji. LFA miał być jednak bezkompromisowy, więc nikt nie kalkulował. Japończycy opracowali własną technologię tworzenia kompozytów zbrojnych włóknem węglowym i stworzyli do tego odpowiedni zakład produkcyjny.

Lexus LFA: dane techniczne pokazane w roku 2009!

W październiku 2009 roku na Tokyo Motor Show Toyota ogłosiła pełną specyfikację auta i oficjalne wprowadzenie samochodu do produkcji. Pod maską znalazł się – legendarny jak sam LFA – wolnossący silnik V10 4.8 o mocy 560 KM. Motor wkręcał się do 9500 obr./min, a na biegu jałowym robił to w zaledwie 0,6 s. Na dodatek miał wymiary V-ósemki i ważył mniej niż przeciętny motor V6. Całość zwieńczało wyjątkowe brzmienie wydobywające się przez maskę i wydech z trzema końcówkami ułożonymi na planie trójkąta. W uzyskaniu dźwięku przywodzącego na myśl dawne samochody Formuły 1 pomogli specjaliści od instrumentów muzycznych z Yamahy. Bez cyfrowych polepszaczy LFA stał się jednym z najlepiej brzmiących samochodów w historii.

Dalszy ciąg materiału pod wideo
Lexus LFA

Lexus LFA

Lexus LFA

Lexus

Lexus LFA: cena grała rolę? Chyba nie...

REKLAMA

Każdy egzemplarz LFA był budowany na zamówienie. Każdy otrzymywał też plakietkę z numerem egzemplarza. Lexus pozwalał na tak daleko idącą personalizację samochodu, że łącznie można było uzyskać rzekomo aż 30 miliardów kombinacji! W efekcie nigdzie na świecie nie znajdziemy drugiej takiej samej sztuki. Japońska marka przechowuje podobno 3500-stronnicowy dokument dla każdego samochodu, w którym dokładnie opisana jest jego specyfikacja.

Historia Lexusa LFA kończy się dokładnie dwa lata po wprowadzeniu auta do produkcji – 14 grudnia 2012 roku. To wtedy z linii produkcyjnej zjechał ostatni egzemplarz – biały LFA Nürburgring Package. Lexus stworzył w sumie 500 egzemplarzy samochodu, w tym 50 w wersji sygnowanej nazwą słynnego niemieckiego toru.

Źródło: Materiały prasowe Lexus

Lexus LFA
Lexus
Lexus LFA
Lexus
Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Moto
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Test: Nissan X-Trail 1.5 VC-T MHEV. To niby tylko zwykły, benzynowy X-Trail. Jednak zwykły nie jest

    To miał być zwykły X-Trail, ale mimo wszystko taki zwykły nie jest. Bo standardowy benzyniak moim zdaniem stanowi soczewkę. Soczewkę, która uwydatnia tylko zalety tego SUV-a. Przy tym teście warto jednak zadać pewne pytanie. Czy rodzinny Nissan nie jest trochę zbyt drogi?

    Przypomnij sobie o tym pokrętle. Na zapominalskich już czeka patrol i mandat

    Motoryzacja XXI wieku oznacza elektroniczną wygodę. Bo np. samochód automatycznie włącza światła. Tyle że automat nie zawsze działa prawidłowo. Kierowca powinien kontrolować jego zachowania. W przeciwnym razie to on dostanie mandat.

    392 zł zamiast dotychczasowych 98 zł? Kierowców może czekać bolesna podwyżka

    Po raz kolejny wraca temat podwyżek cen przeglądów technicznych w Polsce. Tym razem interweniują senatorowie. Ile mógłby kosztować przegląd w 2024 r.? 392 zł zamiast 98 zł w przypadku osobówki i 644 zł zamiast 161 zł w przypadku osobówki z LPG.

    Pogoda się poprawiła? A więc... nie myj samochodu. Przynajmniej nie w pełnym słońcu

    Słoneczna pogoda to idealny moment na mycie samochodu? Właśnie, że nie. Rozgrzany lakier "nie przepada" za polewaniem zimną wodą. A to dopiero początek długiej listy problemów. O czym jeszcze musi pamiętać kierowca?

    REKLAMA

    Transport do Wielkiej Brytanii stał się ogromnym wyzwaniem. Po brexicie pojawił się szereg nowych procedur

    Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej sprawiło, że branża transportowa działająca na tej trasie stanęła przed nowymi wyzwaniami. A procedury celne oraz wzmożenie kontroli granicznych to dopiero początek listy.

    W Polsce będą prześwietlać... drogi. GDDKiA chce sprawdzać stan nawierzchni i koleiny profilografami laserowymi

    Pod koniec kwietnia na polskich drogach pojawią się dziwnie wyglądające vany. Te nie będą jednak kolejną formą pułapki założonej na kierowców popełniających wykroczenia. One będą sprawdzać stan nawierzchni po zimie. A właściwie to badać sposób prowadzenia takich kontroli.

    Kara za radio w samochodzie? Rekordzista zapłacił w tym roku 187 tys. zł. To nie żart!

    187 tys. zł. Dokładnie tyle wynosi rekordowa kara za brak abonamentu RTV, która właśnie została ściągnięta w Polsce. Na kierowców padł zatem blady strach. Tylko czy taka kwota jest w ogóle możliwa w przypadku samochodu? Niestety po części tak...

    Opel Frontera 2024. To będzie crossover, a nie SUV. Niemiecka legenda schodzi o segment niżej

    Po 20. latach na rynek powróci Opel Frontera. Nowy model nie powróci jednak do segmentu D. "Spadnie" do klasy pojazdów o oczko niższej. Czy to oznacza degradację modelu? Zdaniem Niemców daje raczej nowe możliwości.

    REKLAMA

    Droższe OC za punkty karne. Ubezpieczyciele coraz chętniej pytają o wykroczenia kierowców

    W 2023 r. ubezpieczyciele podczas kalkulowania składek OC aż 283 mln razy pytali UFG o wykroczenia i uprawnienia kierowców. To oznacza, że hasło droższe OC za punkty karne wcale nie jest hasłem pustym. Zachowania kierowców już dziś mają wpływ na wysokość składki.

    Podmienił tablice rejestracyjne w aucie. Wpadł na przekroczeniu prędkości. Teraz grozi mu więzienie i 8,5 tys. zł kary za brak OC

    50-latek podmienił tablice rejestracyjne w aucie. Chciał bowiem "przyprowadzić Opla od mechanika po wykonanej naprawie". Teraz jego sprawa trafi do sądu. Nowe przepisy sprawiają, że grozi mu do 5 lat więzienia. A to jeszcze nie koniec kar dla kierowcy.

    REKLAMA