REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wpływy z fotoradarów - znacznie mniejsze niż zakładano!

Fotoradaryw 2013 roku zarobią ponad 18-krotniej mniej niż zakładał rząd z Jackiem Rostowskim na czele. Fot. Fotolia
Fotoradaryw 2013 roku zarobią ponad 18-krotniej mniej niż zakładał rząd z Jackiem Rostowskim na czele. Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Zamiast 1,5 miliarda złotych fotoradary zarobią w 2013 roku jedynie 82 miliony złotych. Skąd ta ogromna różnica?

Fotoradarów przy polskich drogach nie brakuje. Gdzie kierowcy są najbardziej narażeni na kosztowne zdjęcia? – Z danych zgromadzonych w naszym systemie wynika, że najwięcej masztów fotoradarowych znajduje się w województwie mazowieckim – 151, lubuskim – 129 i wielkopolskim 128 – mówi Agnieszka Kaźmierczak,  Yanosik.pl – Wśród powiatów przoduje w tej kwestii powiat poznański z 33 masztami – dodaje. Jak więc uchronić się od mandatu? Oczywistym jest, że najlepszy sposób to jazda zgodna z przepisami. Wielu kierowców twierdzi jednak, że w naszym kraju tak naprawdę trudno jest jeździć nigdy ich nie naginając. Przekraczanie prędkości jest nagminne, bo jej ograniczenia nie zawsze (zdaniem zmotoryzowanych) są konieczne w danej lokalizacji. Podobnie jak fotoradary, których zasadność ustawiania nierzadko budzi wątpliwości i nasuwa pytania o to, czy na pewno chodzi o bezpieczeństwo, czy może o łatanie budżetu. Kierowcy łapią się więc różnych możliwości, które mogą ustrzec ich przed mandatami. Tyle tylko, że nie zawsze są to sposoby legalne.

REKLAMA

Zobacz też: Fotoradary i ich wpływ na bezpieczeństwo: raport

Zakrywanie tablic rejestracyjnych

Większość sposobów kierowców na uniknięcie mandatu paradoksalnie może spowodować jego otrzymanie. Tak jest chociażby w przypadku zasłaniania tablic rejestracyjnych. Sposoby na to są różne, od pobrudzenia tablicy błotem, przyklejenia do niej liścia czy śniegu (w zależności od pory roku i dostępnych materiałów), po bardziej wyrafinowane, jak zakup specjalnych rolet, które zakrywają tablice w kilka sekund. Co ciekawe, o ile rolety takie można legalnie zakupić i posiadać, to za skorzystanie z nich może grozić już kara. Zakrywanie tablic wiąże się z mandatem w wysokości 100 zł. Zasłaniający rejestracje nie zawsze pamiętają o tym, że przecież mogą zostać zidentyfikowani nie tylko dzięki tablicom, ale również naklejce na przedniej szybie auta. O ile z zakrycia jednego z tych elementów można by się jeszcze jakoś funkcjonariuszowi wyjaśnić, o tyle w przypadku obu tłumaczenia raczej nie będą wiarygodne.

Oślepienie fotoradaru

Innym sposobem na uniknięcie mandatu, który w dodatku może stworzyć zagrożenie na drodze, jest korzystanie z gadżetów, które mają rzekomo odbijać flesz z fotoradaru, uniemożliwiając odczytanie numerów. Jedni w tym celu jedni zawieszają przy lusterku płyty CD, a drudzy kupują specjalne aerozole do tablic rejestracyjnych, które mają tworzyć na nich powłokę odbijającą światło. Okazuje się jednak, że cały trud idzie na marne, gdyż fotoradary są "uodpornione" na działanie światła odbitego. Płyty czy aerozole nie przeszkodzą więc fotoradarom, ale mogą oślepiać kierowców jadących z naprzeciwka, a stąd już krótka droga do wypadku. Tego typu praktyki mogą więc przynieść więcej szkody niż pożytku.

Zobacz też: Liczba wypadków samochodowych według miesięcy

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Antyradary - skuteczność i legalność

Jedną z popularnych metod walki z mandatami są antyradary. W niektórych krajach korzystanie z nich jest całkowicie legalne i traktowane wręcz jako środek zapobiegający niebezpiecznym sytuacjom na drodze. A to ze względu na to, że kierowcy po otrzymaniu sygnału z antyradaru ściągają nogę z gazu w pobliżu kontroli prędkości, które z założenia mają miejsce tam, gdzie dochodzi do największej liczby wypadków. W Polsce natomiast korzystanie z antyradarów jest zabronione i może skutkować grzywną i punktami karnymi. Legalnie można jedynie zakupić i przewozić urządzenie, ale co istotne - w stanie niegotowym do użytku. Nie wszystkich jednak odstrasza wizja kary. Niektórzy kierowcy decydują się na zakup takiego gadżetu, przy czym nie jest to wydatek na każdą kieszeń. Ceny antyradarów wahają się od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych.

Zobacz też: Fotoradary i kontrole drogowe - gdzie jest ich najwięcej w Polsce?

Legalne sposoby na fotoradary

Kierowcy mogą korzystać także z legalnych sposobów na uniknięcie mandatu, jak CB-radio czy komunikatory dla kierowców w formie aplikacji na telefony. Używanie ich nie jest niezgodne z prawem ponieważ nie wykrywają one działania policyjnych urządzeń pomiarowych, ani tym bardziej nie wywierają wpływu na wynik pomiarów. Ich działanie w dużej mierze opiera się na komunikacji między kierowcami. – Użytkownicy mogą wzajemnie informować się o kontrolach prędkości czy nieoznakowanych patrolach – mówi A. Kaźmierczak, operator systemu Yanosik.pl – Z kolei lokalizacje fotoradarów czy odcinkowego pomiaru prędkości, ze względu na ich stacjonarny charakter, są umieszczane na stałe w bazie. Dzięki temu kierowcy otrzymują powiadomienie niezależnie od liczby korzystających z aplikacji na danym terenie – dodaje.

Źródło: materiały prasowe Creandi.pl

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR
Czy ten artykuł był przydatny?
tak
nie
Dziękujemy za powiadomienie - zapraszamy do subskrybcji naszego newslettera
Jeśli nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania w tym artykule, powiedz jak możemy to poprawić.
UWAGA: Ten formularz nie służy wysyłaniu zgłoszeń . Wykorzystamy go aby poprawić artykuł.
Jeśli masz dodatkowe pytania prosimy o kontakt

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Moto
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Strefa czystego transportu w Warszawie. RPO ma wątpliwości: nieracjonalne zróżnicowanie właścicieli aut na benzynę i z silnikiem Diesla

    Rzecznik Praw Obywatelskich ma wątpliwości prawne odnośnie zasad na jakich ma działać strefa czystego transportu (STC) w Warszawie. Dlatego skierował 27 lutego 2024 r. wystąpienie do Biura Zarządzania Ruchem Drogowym Urzędu m. st. Warszawy. Z uchwały Rady m. st. Warszawy w sprawie STC wynika, że (w zakresie wyłączeń od zakazu wjazdu), pojazdy z silnikami benzynowymi mogą spełniać niższe normy emisji szkodliwych substancji w stosunku do pojazdów z silnikami Diesla. Rzecznik Praw Obywatelskich ma obawy, czy takie zróżnicowanie spełnia standardy konstytucyjne, które gwarantują obywatelom prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Ponadto RPO zwrócił uwagę na fakt, że czasowe prawo do wjazdu do stołecznej strefy czystego transportu samochodami niespełniającymi europejskich wymogów norm spalania ma przysługiwać mieszkańcom Warszawy, którzy w niej rozliczają podatki. Ale nie wyjaśniono powodów pominięcia tych mieszkańców, którzy nie rozliczają się w stolicy albo też dopiero to uczynią. 

    Uniknięcie mandatu metodą na Ukraińca. Czyli sposób Polaków na grzywny z fotoradaru

    Polscy kierowcy znaleźli lukę w przepisach. Mają sposób uniknięcia mandatu z fotoradaru. Metoda nazywa się metodą na Ukraińca. Na czym polega i przede wszystkim czy jest skuteczna?

    Nowe tachografy staną się standardem w 2024 r. Za brak urządzenia nawet 12 000 kary

    Inteligentne tachografy staną się standardem w ciężarówkach jeszcze w tym roku. W takie właśnie urządzenia trzeba będzie wyposażyć pojazdy. Wszystkie w ruchu międzynarodowym! Brak tachografu G2 może oznaczać nawet 12 000 zł mandatu.

    Wzrost opłaty za przegląd nieunikniony. Ile będzie kosztować badanie techniczne w 2024 r.? Pojawia się kilka kwot

    Zmiana wysokości opłat za przegląd techniczny jest tylko kwestią czasu. Aktualne stawki były ustalone 20 lat temu. W tym czasie inflacja sięgnęła 85 proc. Czy o tyle wzrośnie opłata w SKP? To mogą wyjaśnić rządowe konsultacje.

    REKLAMA

    Rewolucyjne przepisy drogowe w 2024 r. Kierowcy będą musieli nawet... dziwnie otwierać drzwi

    Unia Europejska chce, aby kierowca na egzaminie otwierał drzwi w aucie za pomocą chwytu holenderskiego. Skąd wziął się ten absurdalny pomysł? Co tak naprawdę daje dziwne otwieranie drzwi? I jakie jeszcze zmiany w przepisach szykuje UE?

    Budują stacje ładowania na potęgę. Powerdot postawi w Polsce w sumie 1750 punktów ładowania dla elektryków

    Kierowcy mogli nie słyszeć o firmie Powerdot, ale jej ładowarki z pewnością już widzieli. To one stoją przy sklepach Biedronka. 600 punktów przed marketami tej sieci to jednak ułamek planów firmy dla Polski.

    Kiedy pieszy, przechodząc przez jezdnię poza pasami, również ma pierwszeństwo?

    Pasy są azylem dla pieszych przechodzących przez jezdnię? Tak, ale nie tylko one. Polskie przepisy drogowe przewidują bowiem przypadki, w których pieszy będzie miał pierwszeństwo także podczas przechodzenia przez jezdnię poza pasami. Oto i one.

    Mandat za telefon na pasach w 2024 r. Kara dotyczy tylko przejść dla pieszych?

    Pieszy może dostać mandat za używanie telefonu podczas przechodzenia przez przejście. W tym punkcie rodzi się jednak kilka pytań. Ile wynosi kara? Kiedy konkretnie można dostać mandat? I czy dotyczy to tylko przejść dla pieszych? Odpowiedzmy.

    REKLAMA

    Ile kosztuje Opel Corsa Hybrid w 2024 r.? Oto cennik MHEV-a 100 KM i 136 KM

    Piąta generacja Opla Corsy otrzymała niedawno lifting. Wraz z nim pojawiły się nowe wersje napędowe. Właśnie do sprzedaży w Polsce wszedł model o zasilaniu spalinowo-elektrycznym. A trzeba za niego zapłacić... No właśnie, ile?

    Wrocław z nowym odcinkowym pomiarem prędkości. Kamery mają eliminować piratów drogowych na wjazdówce do miasta

    Wjazd do Wrocławia od al. Sobieskiego będzie kolejnym punktem, w którym ustawiony zostanie odcinkowy pomiar prędkości. OPP to nowy pomysł władz miasta. Wcześniej chciały one ograniczyć na tym odcinku dopuszczalną prędkość z 70 do 50 km/h. To jednak nie spodobało się kierowcom.

    REKLAMA