REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Test Polo kontra Fabia: Rodzinny pojedynek

Michał Karczewski
VW Polo, Skoda Fabia bok fot. Maciej Medyj
VW Polo, Skoda Fabia bok fot. Maciej Medyj

REKLAMA

REKLAMA

Wybór jest trudny. W końcu dwa auta z tego samego koncernu plasowane w tej samej klasie i posiadające ogromną część wspólnych podzespołów. Różnic jest jednak więcej niż się wydaje.

REKLAMA

MK – Mnie do testu przypadło czerwone Polo. Auto kojarzy się z tradycyjnym wyglądem bez stylistycznych ekstrawagancji. W dużej mierze jest to prawda, ale też nie do końca. Testowana najbogatsza specyfikacja Highline wygląda atrakcyjnie dzięki srebrnym elementom zderzaka, spojlerom oraz światłom przeciwmgielnym. Do tego niemiecka testówka ubrana była w intensywną czerwień o nazwie Flash oraz imponujące 17-calowe koła z oponami o profilu 40 i atrakcyjnymi alufelgami. To wszystko składa się na obraz miejskiego auta, które wprawdzie nie zaskakuje stylizacją, ale jest ładne i długo jeszcze będzie aktualne.

REKLAMA

MM – Moja Fabia w wersji Style była zielona z białym dachem, co mnie osobiście kojarzyło się z rzekotką w berecie albo deserem – galaretką agrestową z bitą śmietaną. Kształt najmniejszej Skody jest mniej ponadczasowy niż w przypadku pierwszej generacji, ale jest też ukłonem w stronę nowoczesności – stał się bardziej skośny i muskularny. Czarny przedni słupek kojarzy się z Mini i Suzuki Swift mówiąc: „jestem małym, sportowym samochodzikiem”. Fabię postawiono na 16-calowych, wieloszprychowych felgach, raczej nie dodających jej wyglądowi agresji.

Zobacz też: Opinie kierowców o Volkswagenie Polo

REKLAMA

MK – Wnętrze Volkswagena to przykład niemieckiej ergonomii. Wszystko jest tu na swoim miejscu, a ilość przycisków ograniczono do minimum. Dobra ergonomia oznacza, że w tym aucie każdy jest w stanie szybko się odnaleźć. Uwagę zwracają też bardzo dobre materiały. Pod tym względem to z pewnością czołówka klasy B. Cechą charakterystyczną wersji Highline są sportowe fotele, które wydają się dość wąskie, ale dobrze trzymają ciało w zakręcie. Na brak przestrzeni w przedniej części kabiny nie można narzekać. Wiadomo jednak, że w autach tej wielkości nie ma co spodziewać się cudów jeśli chodzi o miejsce na tylne kanapie. W Polo zastosowano sprytne rozwiązanie polegające na umieszczeniu siedziska pod takim kątem, że siedzi się tam nieco głębiej niż w innych miejskich autach (podobnie jak w Seacie Ibiza), a dzięki temu więcej przestrzeni pozostaje na kolana. Całości wnętrza dopełnia bogate wyposażenie wersji Highline (z dodatkami) w postaci nawigacji, pełnej elektryki czy skórzanego wykończenia kierownicy i lewarka zmiany biegów. Do minusów zaliczam zbyt skomplikowaną obsługę radia, a do plusów bardzo czytelne duże zegary oraz dobrej jakości materiały.

MM – U Skody we wnętrzu jest również klasycznie. Króluje czerń, gdzieniegdzie pojawiają się chromowane obwódki. Są okrągłe zegary, duży wyświetlacz audio-navi, duże przyciski i gałki. Jednak nietypowy układ panelu środkowego ze sterowaniem klimatyzacji nad radioodtwarzaczem powoduje, że jego dolna część odstaje, bo dla lepszej widoczności skierowana jest ku górze, co z kolei ma wpływ na niewygodną pozycję kolana kierowcy. Fotele nie są kubełkami, jak w wersji Sport, ale mają wystarczające trzymanie boczne i regulację, a kierownica, choć czteroramienna jest przyjemnie gruba i jej pozycję można zmieniać w obu płaszczyznach. Dlatego z przybraniem optymalnej pozycji żaden kierowca, niezależnie od wzrostu i własnych upodobań, nie będzie miał problemu. Podobnie poczuje się pasażer na tylnej kanapie – choć tak jak w Polo cudów nie ma, to odpowiednie wyprofilowanie foteli pozwoliło zaoszczędzić nieco więcej miejsca. Bagażnik oferuje od 315 do 703 litrów przy złożonej kanapie, czyli nie jest źle.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zobacz też: Test Volkswagen Cross Polo: Ulubieniec surferów

MK – Pod maską czerwonego Polo pracuje dobrze znany benzynowy silnik 1.4 o mocy 85 koni mechanicznych. Maksymalny moment to 138 osiąganych przy 3800 obrotów. Jest to zatem tradycyjny mały benzyniak bez turbo. Kiedyś norma w miejskich autach. Dziś - w dobie donsizingu - już trochę przeżytek. Auto zostało znakomicie wyciszone. Na niskich obrotach silnika niemal nie słychać, na wyższych ma przyjemne brzmienie. Spalanie również okazuje się rozsądne. W mieście wynosi 8.5 litra na sto kilometrów. Prędkość maksymalna to 177 km/h, a przyspieszenie do setki zajmuje tej wersji niecałe 12 sekund. Są to zatem parametry, które w aucie klasy B wyglądają nieźle, ale nowoczesny silnik TSI jest o wiele lepszy. Do przeniesienia napędu użyto tu pięciobiegowej manualnej skrzyni. Jest precyzyjna, a drogi prowadzenia lewarka są dość krótkie. Przeszkadzać może jedynie zbyt duży opór przy wrzucaniu kolejnych przełożeń. Warto również wiedzieć, że w cennikach Polo jest też nowoczesny 1.2 TSI, który dzięki turbosprężarce generuje 105 koni. Ten sam który zasila zieloną Fabię. Warto dopłacić?

MM – Warto, warto i jeszcze raz warto. Ten silnik miałem okazję poznać testując nieco większego Roomstera. A z Fabii robi prawdziwą rakietę. Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, jest moim prywatnym numerem jeden na rynku. Ma cztery kluczowe zalety: jest bardzo dynamiczny, niesamowicie elastyczny, zużywa niewiele paliwa i pięknie brzmi. Reakcja na wciśnięcie pedału gazu jest natychmiastowa, a raz obudzony nie przysypia aż do końca obrotomierza. Idzie równo od samego dołu, bez żadnych zawahań, turbo-dziur i temu podobnych. Wciska w fotel. Liczby – moc 105 KM przy 5000 obrotów – norma, maksymalny moment obrotowy 175 Nm – sporo, a do tego zakres obowiązywania – od 1550 do 4100 obrotów – niespotykane. Zużycie paliwa średnie w trasie osiągnęło 6 litrów na 100 km, przy czym pedał gazu nie był wcale traktowany delikatnie, natomiast w mieście przekroczyło nieco 7 litrów. Prędkość maksymalna według danych producenta wynosi 191 km/h, przyspieszenie do setki 10,1 sekundy.

Zobacz też: Volkswagen Polo: jakiego wybrać? Poradnik kupującego

MK – Jak oceniasz prowadzenie Fabii? Moim zdaniem oba auta prowadzą się podobnie. Krótko mówiąc równie dobrze. Również pod tym względem mamy tu do czynienia z klasową czołówką. Trudno się też dziwić, bo podwozie obu modeli to bliźniacza konstrukcja. W przypadku testowanego Polo zrezygnowano jednak z nieco bardziej komfortowej charakterystyki, a postawiono na lepsze trzymanie się drogi, głównie za sprawą szerokich opon i niskiemu profilowi. W efekcie auto wydaje się twarde i daje znać o wszystkich nierównościach. Za to na dobrej drodze możemy liczyć na pewne prowadzenie. Układ kierowniczy – podobnie jak w testowanym przez nas wcześniej Polo TDI – pracuje precyzyjnie i nie ma zbyt silnego wspomagania.

MM – Tak, jeśli chodzi o prowadzenie, to auta zachowują się identycznie. Fabia w wersji Style nie jest wprawdzie zawieszona bardzo sztywno, ale niskoprofilowe opony robią swoje. Natomiast nawet w dalszej trasie, jaką miałem okazję przebyć nie jest to uciążliwe, oczywiście do czasu wizyty w jakiejś ostrzejszej dziurze. Kierownica kręci się z przyjemnym oporem, a pomiędzy skrajnymi pozycjami wystarczą jej trzy obroty.

MK – Polo 1.4 w wersji Higline to wydatek 50 390 zł. Aby auto prezentowało się tak jak egzemplarz testowy trzeba jeszcze dopłacić za lakier, niskoprofilowe opony z alufelgami czy nawigację. Z kolei dopłata do mocniejszego silnika z rodziny TSI to tylko 3 tysiące złotych. Moim zdaniem trudno w tym teście mówić o zwycięzcy. Oba auta prezentują wysoki poziom. Największą różnica, poza silnikiem, jest charakter nadwozia i wygląd wnętrza. O kupnie jednego lub drugiego modelu zdecyduje raczej upodobanie odbiorcy do konkretnego stylu. Przy decyzji istotna może okazać się też polityka cenowa producenta, a dokładnie skłonność salonu do negocjacji ceny. A ta - zgodnie z cennikiem - w przypadku obu aut w porównywalnych wersjach jest niemal identyczna.

Zobacz też: Test Volkswagen Polo: Drogie oszczędzanie

MM – Ceny Fabii 1,2 TSI 105 KM w wersji Style zaczynają się od 48900 złotych, więc są bardziej atrakcyjnie niż za prawdziwego Niemca. Warto też wspomnieć, że za dodatkowe 4100 można mieć ją z siedmiobiegową skrzynią DSG. Biorąc pod uwagę wszystkie duże plusy i drobne minusy, Fabia zbliża się do ideału dynamicznego i oszczędnego miejskiego małego sportowca.

VW Polo, Skoda Fabia przód fot. Maciej Medyj
VW Polo, Skoda Fabia tył fot. Maciej Medyj
VW Polo, Skoda Fabia przód fot. Maciej Medyj
VW Polo, Skoda Fabia przód fot. Maciej Medyj
VW Polo, Skoda Fabia bok i przód fot. Maciej Medyj
VW Polo tył fot. Maciej Medyj
VW Polo kokpit fot. Maciej Medyj
VW Polo siedzenia przód fot. Maciej Medyj
VW Polo siedzenia tył fot. Maciej Medyj
Skoda Fabia wnętrze przód fot. Maciej Medyj
Skoda Fabia siedzenia przód fot. Maciej Medyj
Skoda Fabia siedzenia tył fot. Maciej Medyj
VW Polo silnik fot. Maciej Medyj
VW Polo deska rozdzielcza fot. Maciej Medyj
VW Polo bagażnik fot. Maciej Medyj
Skoda Fabia silnik fot. Maciej Medyj
Skoda Fabia deska rozdzielcza fot. Maciej Medyj
Skoda Fabia bagażnik fot. Maciej Medyj
VW Polo, Skoda Fabia przód fot. Maciej Medyj
VW Polo, Skoda Fabia tył fot. Maciej Medyj
VW Polo, Skoda Fabia przód fot. Maciej Medyj
Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Moto
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Test: Nissan X-Trail 1.5 VC-T MHEV. To niby tylko zwykły, benzynowy X-Trail. Jednak zwykły nie jest

    To miał być zwykły X-Trail, ale mimo wszystko taki zwykły nie jest. Bo standardowy benzyniak moim zdaniem stanowi soczewkę. Soczewkę, która uwydatnia tylko zalety tego SUV-a. Przy tym teście warto jednak zadać pewne pytanie. Czy rodzinny Nissan nie jest trochę zbyt drogi?

    Przypomnij sobie o tym pokrętle. Na zapominalskich już czeka patrol i mandat

    Motoryzacja XXI wieku oznacza elektroniczną wygodę. Bo np. samochód automatycznie włącza światła. Tyle że automat nie zawsze działa prawidłowo. Kierowca powinien kontrolować jego zachowania. W przeciwnym razie to on dostanie mandat.

    392 zł zamiast dotychczasowych 98 zł? Kierowców może czekać bolesna podwyżka

    Po raz kolejny wraca temat podwyżek cen przeglądów technicznych w Polsce. Tym razem interweniują senatorowie. Ile mógłby kosztować przegląd w 2024 r.? 392 zł zamiast 98 zł w przypadku osobówki i 644 zł zamiast 161 zł w przypadku osobówki z LPG.

    Pogoda się poprawiła? A więc... nie myj samochodu. Przynajmniej nie w pełnym słońcu

    Słoneczna pogoda to idealny moment na mycie samochodu? Właśnie, że nie. Rozgrzany lakier "nie przepada" za polewaniem zimną wodą. A to dopiero początek długiej listy problemów. O czym jeszcze musi pamiętać kierowca?

    REKLAMA

    Transport do Wielkiej Brytanii stał się ogromnym wyzwaniem. Po brexicie pojawił się szereg nowych procedur

    Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej sprawiło, że branża transportowa działająca na tej trasie stanęła przed nowymi wyzwaniami. A procedury celne oraz wzmożenie kontroli granicznych to dopiero początek listy.

    W Polsce będą prześwietlać... drogi. GDDKiA chce sprawdzać stan nawierzchni i koleiny profilografami laserowymi

    Pod koniec kwietnia na polskich drogach pojawią się dziwnie wyglądające vany. Te nie będą jednak kolejną formą pułapki założonej na kierowców popełniających wykroczenia. One będą sprawdzać stan nawierzchni po zimie. A właściwie to badać sposób prowadzenia takich kontroli.

    Kara za radio w samochodzie? Rekordzista zapłacił w tym roku 187 tys. zł. To nie żart!

    187 tys. zł. Dokładnie tyle wynosi rekordowa kara za brak abonamentu RTV, która właśnie została ściągnięta w Polsce. Na kierowców padł zatem blady strach. Tylko czy taka kwota jest w ogóle możliwa w przypadku samochodu? Niestety po części tak...

    Opel Frontera 2024. To będzie crossover, a nie SUV. Niemiecka legenda schodzi o segment niżej

    Po 20. latach na rynek powróci Opel Frontera. Nowy model nie powróci jednak do segmentu D. "Spadnie" do klasy pojazdów o oczko niższej. Czy to oznacza degradację modelu? Zdaniem Niemców daje raczej nowe możliwości.

    REKLAMA

    Droższe OC za punkty karne. Ubezpieczyciele coraz chętniej pytają o wykroczenia kierowców

    W 2023 r. ubezpieczyciele podczas kalkulowania składek OC aż 283 mln razy pytali UFG o wykroczenia i uprawnienia kierowców. To oznacza, że hasło droższe OC za punkty karne wcale nie jest hasłem pustym. Zachowania kierowców już dziś mają wpływ na wysokość składki.

    Podmienił tablice rejestracyjne w aucie. Wpadł na przekroczeniu prędkości. Teraz grozi mu więzienie i 8,5 tys. zł kary za brak OC

    50-latek podmienił tablice rejestracyjne w aucie. Chciał bowiem "przyprowadzić Opla od mechanika po wykonanej naprawie". Teraz jego sprawa trafi do sądu. Nowe przepisy sprawiają, że grozi mu do 5 lat więzienia. A to jeszcze nie koniec kar dla kierowcy.

    REKLAMA