REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Dlaczego sprzedawcy nie zgadzają się na jazdę próbną?

Zakup używanego auta Fot. Fotolia
Zakup używanego auta Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Jazda próbna przed zakupem pojazdu pozwala odkryć jego niedoskonałości. Czy to jedyny powód, dla którego sprzedawcy nie zgadzają się na jej przeprowadzenie?

REKLAMA

Jazda próbna jest nieodzownym elementem transakcji kupna – sprzedaży samochodu używanego. Specjaliści uważają, że stanowi wręcz nasz obowiązek, a nie przywilej. Okazuje się jednak, że nie zawsze kupujący ma okazję sprawdzić w praktyce samochód, który chciałby nabyć. Wielu sprzedawców nie zgadza się bowiem na odbycie rzeczonej jazdy próbnej. Dlaczego?

REKLAMA

- Podczas zakupu samochodu używanego warto pamiętać o tym, że większość z nich jest specjalnie przygotowywana do sprzedaży. Wrażenie wzrokowe bywają decydujące, sprzedawcy więc nie szczędzą środków, aby poprawić wygląd sprzedawanego samochodu. Szczególnie, że jest to zabieg stosunkowo niedrogi – wyjaśnia Marcin Ostrowski, Prezes Zarządu firmy Motoraporter.  O wiele droższym zabiegiem jest naprawa uszkodzonego układu jezdnego, czy innych usterek mechanicznych, które bezpośrednio wpływają na komfort i bezpieczeństwo jazdy. Nie dziwi więc, że prawie 20 proc. sprzedających nie chce zgodzić się na jazdę próbną. Dlaczego tak się dzieje? Wygląda na to, że część z nich ma cos do ukrycia – dodaje.

Zobacz też: Samochody sprowadzane z Niemiec: dlaczego są tak tanie?

Zakup samochodu używanego nie jest łatwym zadaniem. O ile na miejscu można dokonać podstawowych oględzin i dokonać wstępnego zaopiniowania stanu technicznego, o tyle kondycja zawieszenia, hamulców czy skrzyni biegów może być oceniona tylko podczas jazdy próbnej lub wizyty u mechanika. Czy zawsze kupujący ma taką szansę? Okazuje się, że nie.

- Eksperci Motoraportera często spotykają sprzedawców, którzy mają tak wiele do ukrycia, że w ogóle nie zgadzają się na oględziny samochodu. Ze zgromadzonych przez nas danych wynika, że aż w 34 proc. przypadków odmówiono naszemu ekspertowi jakiejkolwiek współpracy – wyjaśnia Marcin Ostrowski.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jazda próbna niemożliwa - dlaczego?

REKLAMA

Dane zebrane przez ekspertów Motoraportera pokazują, że 18 proc. sprzedających samochody używane kategorycznie nie chce zgodzić się na jazdę próbną. Ponad 60 proc. właścicieli sprzedających samochody nie chce, by za kierownicą usiadł ekspert znający się na mechanice pojazdowej.

- Oczywiście jazda cudzym samochodem jest niekomfortowa zarówno dla kupującego, jak i dla sprzedającego. Jest to poniekąd zrozumiałe. Sprzedający pojazd może obawiać się, że w czasie jazdy nieznany mu kierowca może doprowadzić do wypadku, z drugiej strony kupujący nie chce nabyć przysłowiowego „kota w worku”. W takich przypadkach część właścicieli wystawionych do sprzedaży aut decyduje się co najwyżej na przewiezienie potencjalnego nabywcy na miejscu pasażera. Niestety nie wszyscy dopuszczają taką możliwość. Ponad 20 proc. sprzedających nie zgadza się, aby ekspert odbył jazdę nawet jako pasażer. Wnioski w takim przypadku są jednoznaczne – dodaje Ostrowski.

Zobacz też: Sprowadzane samochody – jak zarabiają na nich handlarze?

Przed dokonaniem jazdy próbnej należy zwrócić szczególną uwagę na dokumenty samochodu. Przepisy kodeksu drogowego jasno wskazują, że podczas jazdy kierowca powinien posiadać, prócz prawa jazdy, dokument potwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu i poświadczenie zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Za brak obowiązkowych dokumentów kierujący może zostać ukarany grzywną do 250 zł –popełnił bowiem wykroczenie.

Ostrożność i ograniczone zaufanie

Z analiz ekspertów Motoraportera wynika, że w 62 proc. przypadków stan techniczny sprzedawanych samochodów nie pokrywał się z opisem umieszczonym w ogłoszeniu. Tradycyjnie dużym problemem są przekręcone liczniki. Aż w 44 proc. przypadków ekspert dokonujący oględzin miał podstawy podejrzewać, że w oferowanym samochodzie dokonano korekty stanu przebiegu.  W raporcie przygotowanym po I półroczu 2013 roku odsetek ten wynosił 40 proc. Trend jest niepokojący i narastający proporcjonalnie przez lata.

Dodatkowo 80 proc. sprzedających starało się ukryć po kolizyjną przeszłość sprzedawanego auta, a 63 proc. sprawdzonych pojazdów nie uzyskało rekomendacji eksperta Motoraportera. Te dane są wystarczającym dowodem na to, że nie należy lekceważyć jazdy próbnej i że kupując auto, trzeba naprawdę być bardzo ostrożnym.

Źródło: materiały prasowe Motoraporter

Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Moto
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Szykują się przeceny na stacjach paliw. Ile zapłacimy za paliwo?

Analitycy z e-petrol.pl przewidują, że przeceny na stacjach paliw w Polsce przyśpieszą w najbliższych dniach. W nadchodzącym tygodniu kierowcy mogą spodziewać się niższych cen zarówno dla benzyny 95, jak i oleju napędowego.

Kiedy można, a kiedy nie można holować auta? I jak zrobić to w zgodzie z przepisami?

Przepisy regulują praktycznie każdy aspekt życia kierowcy. W tym także holowanie. Opisują jak oznaczyć pojazd holowany i holujący oraz do jakich zasad stosować się w czasie jazdy. Wszystkie zebraliśmy w tym materiale.

Zatrzymał się na chwilę i ruszył. On ma pierwszeństwo na drodze czy ty?

Kierowca zatrzymał się, żeby wysadzić pierwszego. Chciał ponownie ruszyć z miejsca, ale inny pojazd zaczął go omijać. Kto tu ma pierwszeństwo w takiej sytuacji? Przepisy pozwalają na jasną interpretację w tym przypadku.

Lewy pas to pas do jazdy szybkiej? Nie, ale i tak nie możesz z niego korzystać

Przepisy są jasne. Królowie lewego pasa popełniają wykroczenie. Ma on bowiem przypisaną konkretną rolę. Warto o tym pamiętać, bo jazda lewym pasem może się okazać drogą przyjemnością drogową.

REKLAMA

Policjant pokazuje jedno, ty robisz drugie. Mandat do 5000 zł i 15 punktów karnych

Kierowca ma obowiązek stosowania się do poleceń wydawanych przez policjanta. I warto o tym pamiętać. Ignorowanie komend może się bowiem skończyć naprawdę surowym mandatem.

Pieszy ma pierwszeństwo na pasach. To pierwszeństwo nie jest jednak bezgraniczne

Nietrudno odnieść wrażenie, że piesi uważają się w Polsce za święte krowy. To jednak poważny błąd myślenia. Bo jest pewien przypadek, w którym pierwszeństwa na pasach nie mają. Warto o nim pamiętać.

Czy na zakazie wyprzedzania można wyprzedzić rowerzystę?

Przy drodze ustawiony jest znak B-25 "zakaz wyprzedzania". Przed pojazdem jedzie jednak rowerzysta. Czy za tą tablicą można wyprzedzić cyklistę? Czy kierujący powinien poczekać do miejsca, w którym zakaz przestaje obowiązywać?

Kierowcy zawodowi. Transportują, ale też napędzają polską gospodarkę

W Europie jest ich kilka milionów. Na co dzień wykonywana przez nich praca bywa niezauważana. To jednak poważny błąd. Bo przemierzają nawet kilkaset tysięcy km rocznie i przewożą nawet 14 mld ton towarów.

REKLAMA

Elektryk w garażu podziemnym? Oto nowe wytyczne ppoż dla takich obiektów

Pożary samochodów elektrycznych są długie. I niestety może do nich dojść także w garażach podziemnych. Co wtedy? Pojawiły się właśnie nowe wytyczne ppoż. Kluczowe jest to, że nowe rekomendacje zostały przygotowane przez naukowców we współpracy ze Strażą Pożarną.

Jeśli przejdziemy na samochody elektryczne, będziemy musieli zwiększyć zatrudnienie w straży pożarnej – straż trzeba wezwać do każdej kolizji

Tak jest przynajmniej teraz, przy obecnej technologii stosowanej w bateriach elektrycznych zasilających napęd. Żaden kierowca ani obecnie nawet serwis techniczny nie oceni właściwie zagrożenia pożaru lub innych niepożądanych skutków nawet drobnej kolizji.

REKLAMA