REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kiedy opłaca się korzystać z procedur uproszczonych ?

Piotr Sienkiewicz
ShutterStock

REKLAMA

REKLAMA

Wspólnotowe przepisy celne przewidują możliwość korzystania przez podmioty dokonujące obrotu towarowego z zagranicą z procedur uproszczonych, dzięki którym importerzy oraz eksporterzy towarów mogą korzystać z szeregu ułatwień i korzyści.

Kiedy opłaca się korzystać z procedur uproszczonych ?

REKLAMA

Procedury uproszczone mogą okazać się korzystnym rozwiązaniem w wielu różnych sytuacjach:

- jeśli miejsce załadunku lub rozładunku towaru znajduje się daleko od siedziby Oddziału Celnego, procedura uproszczona w miejscu pozwoli na dokonanie odprawy celnej poza Urzędem Celnym, np. w miejscu załadunku lub rozładunku towaru;

REKLAMA

- jeżeli podmiot dokonujący obrotu towarowego z zagranicą, w momencie dokonania zgłoszenia celnego nie dysponuje wszystkimi dokumentami niezbędnymi do zastosowania preferencyjnej stawki celnej, procedura zgłoszenia niekompletnego pozwoli na warunkowe objęcie towaru procedurą celną, uwalniając importera od konieczności uiszczania należności według stawek podstawowych;

- jeżeli podmiot dokonujący obrotu towarowego z zagranicą, w momencie dokonania zgłoszenia celnego nie dysponuje wszystkimi informacjami niezbędnymi do sporządzenia standardowego złoszenia celnego (np. nie zna wagi towaru, co zdarza się często przy towarach masowych) procedura zgłoszenia uproszczonego pozwoli na warunkowe objęcie towaru procedurą celną.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

- jeżeli importer towaru chce uniknąć konieczności natychmiastowego uiszczania VAT i ma zamiar rozliczyć go w deklaracji miesięcznej, procedura uproszczona w miejscu uwolni go od tego obowiązku.


Formy uproszczeń

Większości osób, nie zaznajomionych bliżej z tematem, procedura uproszczona kojarzy się wyłącznie z jej najpopularniejszą formą, tj. tzw. procedurą w miejscu. Tymczasem, jak wspomnieliśmy w poprzednim akapicie, form uproszczeń jest więcej. Zostały one wymienione w artykule 76 rozporządzenia Rady nr 2913/92/EWG z dnia 12 października 1992 roku ustanawiającego Wspólnotowy Kodeks Celny.

Są nimi:

REKLAMA

- niekompletne zgłoszenie celne - procedura uproszczona w formie niekompletnego zgłoszenia celnego jako jedyna forma uproszczeń nie wymaga uzyskania wcześniejszego pozwolenia organów celnych na stosowanie procedury uproszczonej. Jest ona przeznaczona wyłącznie dla osób dokonujących zgłoszeń w formie standardowej - w sytuacji gdy osoby te nie dysponują pełną dokumentacją w chwili składania zgłoszenia celnego. Jednak obowiązuje tu zasada „coś za coś”: przy tej formie uproszczeń, towar wraz ze zgłoszeniem uproszczonym musi zostać przedstawiony w urzędzie celnym.

- uproszczone zgłoszenie celne – jest ono składane w postaci dokumentu administracyjnego lub handlowego, wraz z wnioskiem o objęcie towarów procedurą celną. W przypadku korzystania z Jednolitego Dokumentu Administracyjnego (SAD), wypełnione muszą być tylko niektóre, wymagane przepisami dane. W przypadku stosowania uproszczonego zgłoszenia celnego, konieczne jest wcześniejsze uzyskanie pozwolenia organów celnych. Podobnie jak w poprzednim przypadku, także i przy tym rodzaju uproszczenia, towar musi być przedstawiony w urzędzie celnym.

- wpisanie towarów do rejestrów prowadzonych przez osobę posiadającą pozwolenie na stosowanie procedury uproszczonej - jest najczęściej stosowanym i najdalej idącym uproszczeniem, które daje możliwość objęcia towaru procedurą lub nadania przeznaczenia celnego, poprzez wpisanie do rejestru prowadzonego przez podmiot gospodarczy w tzw. miejscu uznanym. Oznacza to, że towar jest bezpośrednio wywożony za granicę lub przywożony z zagranicy do miejsca uznanego, bez obowiązku przedstawiania go w urzędzie celnym. Również i w tym przypadku konieczne jest wcześniejsze uzyskanie pozwolenia organów celnych.

Żeby nie było zbyt przyjemnie…

Oczywiste jest, że tak daleko idące ułatwienia i uproszczenia, nie mogą być przez organy celne udzielane wszystkim chętnym, bez jakiejkolwiek weryfikacji. W związku z tym, w przypadku uproszczonego zgłoszenia celnego oraz procedury w miejscu, podmiot, chcący z takich ułatwień skorzystać, musi najpierw uzyskać pozwolenie wydawane przez Dyrektora Izby Celnej, właściwej ze względu na lokalizację miejsca uznanego (dla procedury w miejscu) lub urzędów celnych, w których ma być stosowana procedura zgłoszenia uproszczonego. Jeżeli zaś podmiot zamierza korzystać z kilku miejsc uznanych lub kilku Urzędów Celnych dla procedury zgłoszenia uproszczonego, położonych we właściwości Dyrektorów różnych Izb Celnych, w każdej Izbie Celnej musi starać się o osobne pozwolenie.

Aby uzyskać pozwolenie, firma musi przejść audyt organów celnych, taki sam jak w przypadku ubiegania się o status AEO (jeżeli jednak dany podmiot jest posiadaczem statusu AEO, jest z tego obowiązku zwolniony). Ponadto, w przypadku procedury w miejscu, ocenie podlega samo miejsce, w którym ma być stosowana procedura – wymagania, jakie powinno ono spełniać, są różnie określane w różnych Izbach Celnych, ale jako minimum możemy przyjąć, iż powinna to być utwardzona, oświetlona, monitorowana i odpowiednio oznaczona powierzchnia, pozwalająca na umieszczenie na niej towarów, które mają być objęte procedurą celną (np. zaparkowanie tira).


Ubiegający się o pozwolenie musi dysponować tytułem prawnym do tego miejsca. Organy celne mogą ponadto zażądać, aby wnioskodawca dysponował sprzętem umożliwiającym przeprowadzenie rewizji celnej (np. rampą lub wózkiem widłowym). Wnioskodawca musi także wymienić enumeratywnie towary, które będą obejmowane procedurą celną oraz wskazać ich przybliżone ilości.

Tak więc, potencjalnych beneficjentów procedur uproszczonych zniechęcać mogą:

- konieczność posiadania własnego miejsca uznanego i związane z tym koszty;
- audyt przeprowadzany przez administrację celną, związane z tym koszty i formalności;
- czasochłonność procedury uzyskania pozwolenia;
- ograniczenie pozwolenia wyłącznie do towarów wymienionych w pozwoleniu.

Jest jednak i dobra wiadomość – otóż wspólnotowe prawo celne przewiduje możliwość skorzystania z pozwolenia udzielonego pełnomocnikowi eksportera lub importera. Tym samym, podmiot dokonujący obrotu towarowego z zagranicą, może po prostu skorzystać z usług wyspecjalizowanej agencji celnej, oszczędzając czas i pieniądze.

Nie należy jednak zapominać, iż istnieje cała gama czynności, związanych z obrotem towarowym z zagranicą, których uproszczenia nie dotyczą – np. nie można w ten sposób ominąć Urzędu Celnego przy legalizacji dowodów pochodzenia, dokumentów INF itp. Z kolei uproszczenia dotyczące otwierania karnetów TIR, będących bardzo popularną formą dokumentu gwarancyjnego m.in. przy wysyłkach towarów do krajów b. ZSRR, dotyczą jedynie miejsca postoju środka transportu, a sam dokument musi być otwarty przez funkcjonariusza celnego.

Osoby, planujące wykorzystanie mechanizmu procedury uproszczonej do niecnych czynów, należy zaś uświadomić, iż korzystanie z procedury w miejscu, nie oznacza bynajmniej zupełnego pominięcia organów celnych i wyeliminowania możliwości podejmowania przez nie czynności kontrolnych. Właściwy Oddział Celny musi bowiem każdorazowo być powiadomiony przez posiadacza pozwolenia o zamiarze objęcia towaru procedurą celną, i, o ile, prowadzona przez administrację celną, analiza ryzyka, wykaże, iż istnieje taka potrzeba, organy celne mają prawo w każdej chwili dokonać weryfikacji towaru i dokumentacji. Wykrycie nieprawidłowości obciąża posiadacza pozwolenia, który, w przypadku powtarzania się takich, niemiłych sytuacji, musi liczyć się z możliwością cofnięcia pozwolenia.

Zawieszamy VAT, czyli lepiej późno niż wcale

Niewiele zmian w przepisach ucieszyło importerów tak, jak wprowadzona w życie w kwietniu 2011 r. nowelizacja ustawy o podatku od towarów i usług, a w szczególności jej artykuł 33a.
Istniejące wcześniej przepisy, dotyczące możliwości rozliczania przez importerów podatku VAT w deklaracjach miesięcznych, wymagały składania przez nich zabezpieczenia, na poczet mogących potencjalnie powstać należności podatkowych.

Rozwiązanie to skutecznie zniechęcało potencjalnych chętnych, ze względu na wysokie koszty oraz trudności w uzyskaniu takiego zabezpieczenia. Tym samym, Polska pozostawała w tyle za innymi krajami Unii Europejskiej, które takie rozwiązania stosowały już od dawna i bez takich ograniczeń. O potrzebie wprowadzenia tego nowoczesnego mechanizmu pisałem w „Rzeczpospolitej” już
w maju 2004 r., no i szast prast… minęło 8 lat i sprawa załatwiona !

Oddając ukłon rządowi, który, późno bo późno, ale jednak problem dostrzegł i rozwiązał, przypomnijmy jednak, iż nadal, możliwość skorzystania z tego ułatwienia jest uwarunkowana spełnieniem kilku wymogów:

1) należy przedstawić zaświadczenia lub oświadczenia o niezaleganiu ze składkami ZUS oraz w płatnościach poszczególnych podatków;
2) należy przedstawić potwierdzenie zarejestrowania jako podatnik VAT;
3) należy pisemnie zawiadomić właściwego Naczelnika Urzędu Celnego oraz Naczelnika właściwego Urzędu Skarbowego o zamiarze rozliczania podatku w deklaracji przed rozpoczęciem okresu rozliczeniowego, od którego będzie stosowany ten system.

W naszej praktyce zauważamy, iż szczególnie ten ostatni wymóg sprawia importerom wiele kłopotu, uniemożliwia bowiem zastosowanie nowego systemu rozliczania podatku VAT ad hoc – aby móc korzystać z prawa do rozliczania VAT w deklaracji np. od 1 października, Naczelnika Urzędu Celnego oraz Naczelnika Urzędu Skarbowego należy powiadomić skutecznie najpóźniej do końca września.

Jak uprościć procedury i nie skomplikować sobie życia.

Ważne jest, aby z procedur uproszczonych korzystać, zachowując umiar i zdrowy rozsądek. Ponieważ, w przypadku procedury w miejscu, Urząd Celny nie uczestniczy zwykle przy obejmowaniu towarów procedurą celną, łatwo pokusić się o myśl, aby poprzez procedurę uproszczoną załatwiać różne „problemowe” sprawy; jak to ujął kiedyś pewien nasz niedoszły Klient: „Proszę mi to zataryfikować tak, żeby było bez cła, przecież macie procedurę uproszczoną”.

Tymczasem, właśnie w procedurach uproszczonych nie wolno pozwolić sobie na lekkomyślność, która może drogo kosztować. Pamiętajmy, że przyjęcie zgłoszenia celnego nie oznacza, że nie możemy zostać pociągnięci do odpowiedzialności z tytułu ewentualnych błędów lub pomyłek w trakcie kontroli postimportowej, nawet wiele miesięcy po tym fakcie. Organy celne mogą dochodzić należności celnych przez 3 lata, a do wymierzanych wskutek postępowania celnego należności celnych i podatkowych doliczają odsetki ustawowe.

Niejednokrotnie więc, lekkomyślność lub próba bycia zbyt cwanym kosztuje bardzo drogo. Zachowujmy więc szczególną ostrożność, a do współpracy wybierajmy wyłącznie partnerów wiarygodnych i sprawdzonych.

Piotr Sienkiewicz, dyrektor d/s agencji celnych JAS-FBG S.A.
Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Moto
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Dobra passa motoryzacji dobiega końca

Chociaż produkcja sprzedana pojazdów w I kwartale br. przekroczyła 60 mld zł, ogólne wyniki branży wskazują, że dobra passa przemysłu motoryzacyjnego w Polsce dobiega końca. Tak wynika z informacji firmy AutomotiveSuppliers.pl.

Po polskich drogach jeżdżą coraz starsze samochody, najbardziej leciwe są Volkswageny, a auta jakich marek mają najmniej lat

14,7 lat – tyle wynosi obecnie średni wiek samochodu zgłaszanego do ubezpieczenia. Jest to o 12 miesięcy więcej niż cztery lata wcześniej. Jednak w przypadku najczęściej spotykanych w Polsce modeli samochodów, średnia jest jeszcze wyższa i sięga prawie 18 lat.

Konfiskata auta nietrzeźwym kierowcom. Będą zmiany przepisów, ale czy na pewno łagodniejsze dla kierujących pojazdami

Kolejna zmiana przepisów dotyczących przepadku pojazdów jako kary dla nietrzeźwych kierowców. . Do Sejmu trafił projekt zmiany ustawy, w ramach którego to nie policja, ale sąd będzie dokonywał konfiskaty, ale jednocześnie zaostrzone zostaną przepisy dotyczące przepadku pojazdu.

Pijany kierowca staranował ogrodzenie. Stracił prawo jazdy w siedmiu kategoriach

35-letni pijany kierowca ciężarowej scanii staranował ogrodzenie prywatnej posesji w Szydłówku koło Mławy. Kary nie będą niskie. 

REKLAMA

Polacy jeżdżą starymi autami. Czy można je ubezpieczyć?

Średnia wieku samochodu w Polsce wynosi 15,9 lat. Na takie samochody trudno wykupić polisę Auto Casco. Na szczęście niektóre towarzystwa ubezpieczają nawet 20-letnie pojazdy.

Tylko 0,5 promila wystarczy, żeby stracić samochód. Zmienią się przepisy dotyczące pijanych kierowców

Do Sejmu trafi projekt nowelizacji Kodeksu karnego oraz niektórych innych ustaw. Projekt zakłada zmianę przepisów dotyczących konfiskaty pojazdów pijanym kierowcom. Czy to w końcu pomoże zatrzymać falę nieodpowiedzialnych kierowców na polskich drogach?

Od 1 lipca 2024 r. zmiany w opłatach drogowych! Polacy także to odczują, mimo że wzrost cen dotyczy naszych sąsiadów

Od 1 lipca 2024 r. zmieniły się opłaty drogowe w Niemczech. Opłaty dotyczą głównie branży transportu drogowego, czyli kierowców ciężarowych. Nowe stawki opłat najbardziej odczują przewoźnicy z Polski i Litwy.

Ceny paliw w Polsce. Ile zapłacimy za benzynę, olej napędowy czy gaz?

Portal e-petrol.pl prognozuje, że ceny hurtowe paliw wkrótce zaczną spadać. To może oznaczać, że na stacjach nie będzie większych zmian w cenach.

REKLAMA

Nowe zasady przeglądu samochodu. Od 1 czerwca 2024 r. Każdy kierowca powinien to wiedzieć. Co z podwyżką opłat?

Przegląd techniczny pojazdu po nowemu. Każdy kierowca powinien wiedzieć o zmianach z 2024 r. Choć nie weszły jeszcze w życie wszystkie nowe zasady, które były zapowiadane, to jednak od 1 czerwca diagnosta działa inaczej.

1500 zł mandatu i utrata prawa jazdy. Dodatkowo 13 punktów karnych. To kara za przegapienie tylko jednego znaku

Rozkojarzenie za kierownicą jest niewskazane, a kara za przegapienie tego jednego znaku może być surowa. 13 punktów karnych i 1500 zł mandatu. Lepiej uważać. 

REKLAMA