REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Porada Infor.pl

Systemy bezpieczeństwa w aucie firmowym

Flota Auto Biznes
FlotaAutoBiznes to motoryzacyjno-biznesowe czasopismo poświęcone zagadnieniom związanym z zarządzaniem samochodami w przedsiębiorstwach. Magazyn ukazuje się co dwa miesiące.
Jacek Dobkowski
ABS i ESP - niezbędne dla każdego auta firmowego Fot. Moto.wieszjak.pl
ABS i ESP - niezbędne dla każdego auta firmowego Fot. Moto.wieszjak.pl

REKLAMA

REKLAMA

Choć ABS montowany jest już w każdym nowym samochodzie, inne systemy nadal są opcjonalne. Nie warto jednak z nich rezygnować, bowiem oszczędności mogą być bardzo złudne.

To, że korzystamy z coraz bezpieczniejszych, bardziej „wypasionych” aut zawdzięczamy naszym rosnącym wymaganiom i rynkowej konkurencji. Dlatego żaden importer czy dealer nie powinien chwalić się, że sprzedaje auta kompaktowe, albo klasy średniej z ABS-em, czy klimatyzacją, bo to zwykła próba słabego działania marketingowego. Także przednie poduszki powietrzne dla kierowcy (i nierzadko również pasażera), radio z CD, czy elektrycznie otwierane szyby stanowią niemalże standard.

REKLAMA

REKLAMA

Brak dyrektywy

– Najważniejsze są oczekiwania klientów. Klimatyzacja, jeszcze do niedawna traktowana jako luksus, jest praktycznie w każdym aucie kosztującym ponad 50 000 złotych. Poszczególne marki konkurując ze sobą wzbogacają seryjne wyposażenie. Dzięki temu spada koszt produkcji takich elementów jak elektryczne podnośniki szyb – przyznaje Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.   

Unijne i polskie przepisy regulują wiele obszarów, z słynnym wygięciem banana na czele, ale zostawiają producentom i importerom zadziwiającą swobodę w sprawach związanych z bezpieczeństwem samochodów osobowych. I tak stosowanie ABS-u, dziś powszechne, nie zostało wymuszone przez żadną unijną dyrektywę, czy ministerialne rozporządzenie. Kilkunastu europejskich producentów samochodów zrzeszonych w ACEA (Association des Constructeurs Europeens D’Automobiles) dobrowolnie postanowiło, że od 1 lipca 2004 roku ABS będzie seryjnym wyposażeniem wytwarzanych przez nich pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 2,5 tony.

Tata wyjątkiem

Dwa lata później, od 1 lipca 2006 r., takie zobowiązanie ACEA zostało rozciągnięte na samochody sprzedawane w nowych krajach unijnych, między innymi w Polsce. Stowarzyszenie ACEA poinformowało o tym Komisję Europejską. Zanim jednak nasi dealerzy oddali wtedy w ręce klientów ostatnie egzemplarze bez ABS-u, upłynęło w przypadku niektórych marek nawet kilka miesięcy. W ten sposób system przeciwdziałający blokowaniu kół stał się powszechnym wyposażeniem praktycznie od jesieni 2006 roku. 

REKLAMA

Skoro na ABS umówili się główni gracze w Europie, nic dziwnego, że liczące się marki z innych kontynentów nie chciały (i nie mogły) być gorsze. Tak więc prawie w każdym osobowym aucie jest obecnie ten system. „Prawie”, bo istnieją w przyrodzie takie wyjątki jak Tata Indica GLS, w której ABS występuje wyłącznie jako opcja.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zobowiązanie powzięte przez stowarzyszenie ACEA nie dotyczy aut o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 2,5 tony, a więc w wielu modelach pickapów, pojazdów terenowych i dostawczych. Przykładem jest znowu Tata – pickap Xenon nie ma ABS-u nawet w opcji, za żadne pieniądze. Inny wyjątek stanowi Land Rover Defender, pozbawiony w seryjnym wyposażeniu tego systemu, który można dostać za słoną dopłatą o równowartości 2230 euro. Poduszek powietrznych i Xenon, i Defender nie mają i nie sposób ich dokupić. Obie marki, Tata i Land Rover, należą do tego samego indyjskiego koncernu Tata, choć dystrybutorów w Polsce mają innych (Tata - Marubeni Motors Poland, Land Rover – JLR Polska).

ESP/ESC, czyli jak kto chce

O systemie stabilizacji toru jazdy, najczęściej określanym jako ESP nie już co wspominać. Jak bardzo jest on potrzebny, wielu Czytelników mogło z pewnością przekonać się niejednokrotnie na drodze. Dziennikarze FlotyAutoBiznes uczestniczyli także w eventach organizowanych przez koncerny, podczas których jeździliśmy na tych samych odcinkach ćwiczeniowych autami posiadającymi ten bardzo pożyteczny „wynalazek” i nie mającymi go w wyposażeniu. Różnica, szczególnie na śliskiej nawierzchni – ogromna.

Zobacz też: Samochód prywatny do celów służbowych: jak rozliczyć koszty?

Coraz więcej nowych aut sprzedawanych w Polsce, nawet kompaktowych, posiada seryjnie system stabilizacji toru jazdy, znany powszechnie pod skrótem ESP, od Electronic Stability Program (inne skróty na tego elektronicznego pomocnika prezentujemy w tabeli). Konsorcjum Euro NCAP, za władzami Unii Europejskiej, promuje nazwę ESC, Electronic Stability Control. Jednak skoro nawet ABS nie jest obowiązkowy w osobowych wozach, tym bardziej ESP/ESC. Wszak można go uznać za radykalne rozwinięcie ABS-u, korzystające między innymi z jego czujników.

Obowiązek w „busikach”

System ESP/ESC jest sukcesywnie wprowadzany jako obowiązkowe wyposażenie pojazdów używanych w szeroko pojętym transporcie. Przykładowo dla kategorii M2, czyli popularnych „busików” zabierających ponad 8 pasażerów i mających maksymalną masę nieprzekraczającą 5 ton, ESP/ESC stanie się obowiązkowe od 11 lipca 2013 r. dla nowych typów, a od 11 lipca 2015 r. dla wszystkich egzemplarzy rejestrowanych po raz pierwszy na terenie Unii Europejskiej. 

– Nakaz stosowania systemu stabilizacji toru jazdy w dużych, ciężkich pojazdach, w tym w naczepach i przyczepach, jest związany z bezpieczeństwem. Wypadki z udziałem takich pojazdów są z reguły najcięższe w skutkach. Dlatego w pierwszym rzędzie trzeba im przeciwdziałać – wyjaśnia Michał Domański z Zakładu Homologacji i Badań Pojazdów Instytutu Transportu Samochodowego (ITS) w Warszawie.

Ale z drugiej Euro NCAP jest potężnym propagatorem tego systemu w autach osobowych. Jeżeli wóz ma uzyskać najwyższą, pięciogwiazdkową ocenę za bezpieczeństwo, ESC musi być oferowane, seryjnie albo opcjonalnie, w co najmniej 90 procentach wersji danego modelu sprzedawanych w 27 unijnych krajach.

Szybkie, pewne mocowanie

Uchwyty Isofix do dziecięcych fotelików stały się obowiązkowe w autach sprzedawanych na terenie Unii Europejskiej dopiero od 1 lutego 2011 r. Od 16 lipca 2006 roku musiały być, ale tylko w nowych modelach, ściślej – w modelach o nowych homologacjach. Tę furtkę niektórzy wykorzystali. Mercedes-Benz klasy S o technologicznym kodzie W221, produkowany od jesieni 2005, jeszcze do niedawna mógł się pochwalić się seryjnymi Isofiksami z tyłu tylko w usportowionej odmianie AMG! W pozostałych trzeba było dopłacać 651 zł, albo 543 zł, w zależności od wersji. Przed kilkoma laty było w klasie S jeszcze gorzej. Uchwyty do mocowania fotelików stanowiły opcję do każdego egzemplarza wyjeżdżającego z polskich salonów, kosztując 568 zł 52 gr. Dopiero w cenniku obowiązującym od 3 listopada 2010 r. jest tak, jak powinno stać się już dawno, dawno temu – Isofiksy są seryjnie w każdym egzemplarzu klasy S oferowanym w Polsce.

W przypadku pojazdów firmowych jest to wbrew pozorom również istotne, bo kierowcy samochodów klasy Premium zazwyczaj mają możliwość użytkowania ich do celów prywatnych, a więc zabierają na pokład całą rodzinę. Zresztą problem ten dotyczy nie tylko Mercedesa – także i w innych luksusowych markach bywało podobnie. Ba, w Audi A4 (B8) Isofiksy były opcją do końca stycznia 2011, za 400 zł lub 450 zł, zależnie od wersji. Gwoli ścisłości dodajmy, że od razu dla trzech miejsc (również dla fotela z przodu) i z dezaktywacją poduszki pasażera z przodu.

– Nie każdy klient chce wykorzystywać tego rodzaju system (nie ma dzieci w adekwatnym wieku, foteliki są znacznie droższe). Z tych względów pozostawiamy decyzję klientowi w kwestii wyposażenia samochodu w system Isofix – tłumaczył nam Leszek Kempiński, kierownik marketingu i PR Audi w Polsce.

Tylko że w mniejszych modelach, A1 i A3, uchwyty Isofix były w tym czasie seryjnym wyposażeniem…

Homologacje z zagranicy

Homologacje pojazdów wydaje Ministerstwo Infrastruktury. Badania homologacyjne przeprowadza między innymi Instytut Transportu Samochodowego. Obowiązujący akt prawny stanowi rozporządzenie ministra infrastruktury z 24 października 2005 r. w sprawie homologacji typu pojazdów samochodowych i przyczep (Dz.U. 238/2005). Rozporządzenie ma 118 stron i drobiazgowo wylicza, co musi spełniać auto dopuszczone do ruchu w naszym kraju. Na każdy z około 50 przedmiotów (światła, opony, hamulce, wytrzymałość siedzeń, zagłówki, widoczność, wycieraczki, układy kierownicze, wystające elementy zewnętrzne, prędkościomierz i bieg wsteczny itd.) jest odpowiednia europejska dyrektywa. Większość z nich wydała jeszcze Europejska Wspólnota Gospodarcza (EWG) i były one sukcesywnie poprawiane. Jednak w przypadku samochodów osobowych, od wstąpienia Polski do Unii (2004 r.), rola ITS-u ograniczyła się do czynności papierkowych.

Zobacz też: Instalacja LPG w aucie firmowym: czy warto?

– Homologacje samochodów osobowych są obszarem zharmonizowanym i typy trafiające na nasz rynek posiadają homologacje wydane w innych krajach unijnych.  Nie ma więc potrzeby przeprowadzania badań w Polsce. Dane z tych dokumentów są wprowadzane do komputerowego systemu, z którego korzystają wydziały komunikacji w całym kraju. – informuje Sławomir Cholewiński, zastępca kierownika Zakładu Homologacji i Badań Pojazdów ITS.

Elektroniczny system stabilizacji jazdy, czyli kontrola trakcji i stabilności

Skrót

Rozwinięcie

Przykładowe marki samochodów osobowych

ASTC

Active Stability & Traction Control

Mitsubishi

CDC

Controle Dynamique de Conduire

Renault

DSC

Dynamic Stability Control, Dynamische Stabilitats Control

BMW, Jaguar, Lancia, Land Rover, Mazda, Mini

DSTC

Dynamic Stability and Traction Control

Volvo

ESC

Electronic Stability Control

ESP

Electronic Stability Program

Abarth, Audi, Chevrolet, Chrysler, Citroën, Dodge, Fiat, Ford, Hyundai, Infiniti, Jeep, Kia, Mercedes, Nissan, Opel, Peugeot, Renault, Saab, SEAT, Škoda, Smart, SsangYong, Suzuki,  Volkswagen

M-ASTC

Mitsubishi Active Stability & Traction Control

Mitsubishi

PSM

Porsche Stability Management

Porsche

VDC

Vehicle Dynamic Control

Alfa Romeo, Fiat, Hyundai, Lancia, Nissan, Subaru

VDCS

Vehicle Dynamics Control System

Subaru

VSA

Vehicle Stability Assist

Honda

VSC

Vehicle Stability Control

Lexus, Toyota

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moto
Przełom na rynku. Europejczycy chętniej kupują już auta na prąd niż spalinowe

Sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie po raz pierwszy przewyższyła liczbę rejestracji aut benzynowych. Tymczasem w Polsce rynek rozwija się wolniej – według czwartkowej „Rzeczpospolitej” brak dopłat sprawił, że w tym roku zainteresowanie elektrykami wyraźnie osłabło.

A2 między Warszawą a Łodzią przejdzie wielką zmianę. Kierowcy muszą się przygotować

Rozbudowa autostrady A2 między Łodzią a Warszawą o trzeci pas ma ruszyć najprawdopodobniej we wrześniu – po zakończeniu wakacyjnych powrotów. O planowanym terminie rozpoczęcia prac poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wspomniał także, że budowa następcy „Daru Młodzieży” będzie droższa, niż pierwotnie zakładano.

Czy pasażer może dostać mandat?

Choć wielu osobom wydaje się, że odpowiedzialność na drodze spoczywa wyłącznie na kierowcy, przepisy jasno wskazują, że pasażer również jest uczestnikiem ruchu i musi przestrzegać określonych zasad. Brak zapiętych pasów, rozpraszanie kierowcy czy niewłaściwe zachowanie mogą skończyć się mandatem, a w niektórych przypadkach także dodatkowymi konsekwencjami. Dowiedz się więcej!

Przekroczenie prędkości 2026 - taryfikator, mandaty, punkty karne i kiedy utrata prawa jazdy

Mandat za prędkość może dziś boleć podwójnie: po kieszeni i po prawie jazdy. W 2026 roku kierowca, który mocno przesadzi z gazem, ryzykuje nie tylko 2500 zł grzywny i 15 punktów karnych, ale także 5000 zł w recydywie oraz utratę uprawnień. Problem w tym, że wielu kierowców zna tylko najwyższą karę, a nie pamięta o całej reszcie: limitach punktów, kursach i zasadach zatrzymania prawa jazdy.

REKLAMA

Top marki i modele samochodów używanych 2026. Kia Sportage na czele rankingu

Top marki i modele samochodów używanych w Polsce w pierwszym półroczu 2026 roku. Ilu letnie auta kupują Polacy? Najchętniej nabywanym modelem jest Kia Sportage.

Stukot po odpaleniu silnika? To może być zwiastun awarii za kilkanaście tysięcy złotych

Ta awaria to koszmar każdego kierowcy. Wielu z nas wciąż wierzy w mit, że łańcuch jest wieczny i bezobsługowy. To błąd, a naprawa zniszczonego silnika w 2026 roku może pochłonąć kilkanaście tysięcy złotych. Zobacz, jakie sygnały wysyła auto na długo przed awarią i dlaczego oszczędzanie na oleju lub tanich częściach to najkrótsza droga do prawdziwej finansowej katastrofy.

Dramat małych firm transportowych w pierwszej połowie 2026 roku. Wiele zakończy działalność

Dramat małych firm transportowych w pierwszej połowie 2026 roku - mamy do czynienia z kryzysem rentowności. W ciągu 6 miesięcy mogło zniknąć z rynku aż 1200 firm. W czym tkwi problem?

Od 1 września 2026 r. wnioski do PFRON. Nowe zasady w programie

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych poinformował o nowych zasadach Programu „Samodzielność – Aktywność – Mobilność!”, które obowiązują od 1 lipca 2026 r. Zmiany są korzystne dla tych wnioskodawców, którzy o dofinansowanie ubiegali się już kilkakrotnie, ale z powodu niewystarczających środków nie mogli otrzymać wsparcia.

REKLAMA

Bezpieczna podróż z dziećmi. 5 zasad na wakacyjny wyjazd autem według Gosi Rdest

W środku wakacji 2026 tysiące rodzin ruszają w dłuższe trasy, a droga na urlop bywa dziś większym wyzwaniem niż sam pobyt na miejscu. Pełne auto, dzieci z tyłu, wysokie temperatury, korki i zmęczenie sprawiają, że nawet rutynowy wyjazd wymaga planu. Gosia Rdest – kierowca wyścigowy i mama dwóch córek – pokazuje, jak kilka prostych zasad może realnie zwiększyć bezpieczeństwo rodziny w trasie.

Apteczki doraźnej pomocy w nowych samochodach obowiązkowe od 2027 r. Ministerstwo Infrastruktury szykuje zmiany

Ministerstwo Infrastruktury chce wprowadzić obowiązek wyposażania nowych samochodów osobowych w apteczki doraźnej pomocy. Nowe przepisy mają objąć pojazdy po raz pierwszy zarejestrowane po 31 marca 2027 r. Projekt nowelizacji rozporządzenia zakłada także zmiany dotyczące hulajnóg elektrycznych, pojazdów zabytkowych oraz wyposażenia wybranych pojazdów.

Zapisz się na newsletter
Wszystko, co ważne dla każdego kierowcy. Zmiany przepisów, mandaty, testy aut, moto porady i wiele innych. Bądź na czasie z tym, co dzieje się w świecie motoryzacji, zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA