REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Suzuki Jimny 2019 - cena w Polsce

Łukasz Kuźmiuk
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki

REKLAMA

REKLAMA

Nowe Suzuki Jimny to jedna z najciekawszych premier samochodowych tego roku, która rozpala do czerwoności fanów jazdy w terenie. Poznaliśmy już cennik nowego Suzuki Jimny.
Suzuki Jimny / fot. Suzuki

Suzuki

Suzuki

Najnowsze wcielenie Suzuki Jimny to już czwarta generacja tej kultowej terenówki. Nowe Jimny jest teraz jeszcze funkcjonalniejsze i praktyczniejsze niż dotychczas, a jednocześnie wciąż jest prawdziwym autem terenowym z krwi i kości. 

REKLAMA

REKLAMA

Kwadratowy kształt nadwozia zapewnia świetną widoczność w każdą stronę i chociaż pod względem stylistycznym nowe Suzuki Jimny nie jest wzorem nowoczesności, to jednak ma swój urok. Osoby, które chcą się wyróżnić na drogach mogą wybrać charakterystyczny żółty lakier Kinetic Yellow, a cała paleta barw obejmuje łącznie 8 kolorów nadwozia. Auto standardowo wyposażone jest w 15-calowe koła z oponami w rozmiarze 195/80R15. Fanów off-roadu ucieszy fakt, że nowe Jimny wciąż jest oparte na klasycznej ramie nośnej.

Czteroosobowa kabina pasażerska nowego Suzuki Jimny jest prosta, a niektóre detale nawiązują nawet do lat 80. (okrągłe zegary w kwadratowych obudowach). Na szczęście Suzuki pozostawiło duże przełączniki i pokrętła, które można obsługiwać w rękawicach, a do dołączania przedniego napędu służy klasyczna dźwignia. Ortodoksi będą zniesmaczeni systemem multimedialnym z 7-calowym wyświetlaczem, jednak trzeba pamiętać, że nawet Jimny musi się chociaż częściowo dopasować do trendów w XXI. wieku. Po złożeniu tylnych siedzeń bagażnik ma pojemność 377 litrów, czyli o 53 litry w porównaniu do poprzedniej generacji modelu.

REKLAMA

Pod maską nowego Suzuki Jimny zagościł wolnossący silnik benzynowy o pojemności 1.5 litra, generujący 102 KM i 130 Nm. Japońska terenówka może być wyposażona w manualną 5-biegową skrzynię biegów lub 4-biegową przekładnię automatyczną. Prędkość maksymalna nowego Suzuki to 145 km/h (w przypadku auta z "manualem") i 140 km/h (w przypadku auta z "automatem"). Standardowo napęd jest przekazywany na tylne koła, jednak na luźnych nawierzchniach można dołączyć napęd na przednie koła. Jak przystało na prawdziwą terenówkę, nowa generacja Jimny posiada również reduktor. Warto dodać, że kąt natarcia w nowym Jimny wynosi 37 stopni, kąt zejścia 28 stopni, a kąt rampowy to 49 stopni. Prześwit wynosi 210 mm.

Na pokładzie nowego Suzuki Jimny znalazły się także nowoczesne systemy bezpieczeństwa. Są to m.in.: system rozpoznawania znaków drogowych, system Dual Sensor Brake Support, mający na celu uniknięcia kolizji lub zmniejszenie skutków zderzenia, asystenta świateł drogowych, system ostrzegający przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu, 6 poduszek powietrznych oraz asystent podjazdu i zjazdu ze wzniesienia. Najbogatsza wersja wyposażeniowa zawiera także w pełni LED-owe reflektory.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Nowe Suzuki Jimny będzie oferowane w trzech wersjach wyposażenia: Comfort, Premium oraz XLED. Cennik będzie otwierać wersja Comfort za 67 900 zł, Premium została wyceniona na 71 900 zł, a najwyższa specyfikacja XLED - na 79 900 zł. Wersja XLED będzie również oferowana z 4-biegową automatyczną skrzynią biegów w cenie 84 900 zł. Koszt lakieru metalicznego jednokolorowego to wydatek rzędu 2090 zł, podczas gdy lakiery dwukolorowe oferowane są w cenie 3090 zł.     

Suzuki Jimny 2019 - cennik

Silnik/Wersja Comfort Premium XLED
1.5 102 KM M5 67 900 zł 71 900 zł 79 900 zł
1.5 102 KM A4 - - 84 900 zł
Suzuki Jimny / fot. Suzuki

Suzuki

Suzuki

 

Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Suzuki Jimny / fot. Suzuki
Suzuki
Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

Komentarze(0)

Pokaż:

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
    QR Code

    © Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

    Moto
    Zapisz się na newsletter
    Zobacz przykładowy newsletter
    Zapisz się
    Wpisz poprawny e-mail
    Test: Nissan X-Trail 1.5 VC-T MHEV. To niby tylko zwykły, benzynowy X-Trail. Jednak zwykły nie jest

    To miał być zwykły X-Trail, ale mimo wszystko taki zwykły nie jest. Bo standardowy benzyniak moim zdaniem stanowi soczewkę. Soczewkę, która uwydatnia tylko zalety tego SUV-a. Przy tym teście warto jednak zadać pewne pytanie. Czy rodzinny Nissan nie jest trochę zbyt drogi?

    Przypomnij sobie o tym pokrętle. Na zapominalskich już czeka patrol i mandat

    Motoryzacja XXI wieku oznacza elektroniczną wygodę. Bo np. samochód automatycznie włącza światła. Tyle że automat nie zawsze działa prawidłowo. Kierowca powinien kontrolować jego zachowania. W przeciwnym razie to on dostanie mandat.

    392 zł zamiast dotychczasowych 98 zł? Kierowców może czekać bolesna podwyżka

    Po raz kolejny wraca temat podwyżek cen przeglądów technicznych w Polsce. Tym razem interweniują senatorowie. Ile mógłby kosztować przegląd w 2024 r.? 392 zł zamiast 98 zł w przypadku osobówki i 644 zł zamiast 161 zł w przypadku osobówki z LPG.

    Pogoda się poprawiła? A więc... nie myj samochodu. Przynajmniej nie w pełnym słońcu

    Słoneczna pogoda to idealny moment na mycie samochodu? Właśnie, że nie. Rozgrzany lakier "nie przepada" za polewaniem zimną wodą. A to dopiero początek długiej listy problemów. O czym jeszcze musi pamiętać kierowca?

    REKLAMA

    Transport do Wielkiej Brytanii stał się ogromnym wyzwaniem. Po brexicie pojawił się szereg nowych procedur

    Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej sprawiło, że branża transportowa działająca na tej trasie stanęła przed nowymi wyzwaniami. A procedury celne oraz wzmożenie kontroli granicznych to dopiero początek listy.

    W Polsce będą prześwietlać... drogi. GDDKiA chce sprawdzać stan nawierzchni i koleiny profilografami laserowymi

    Pod koniec kwietnia na polskich drogach pojawią się dziwnie wyglądające vany. Te nie będą jednak kolejną formą pułapki założonej na kierowców popełniających wykroczenia. One będą sprawdzać stan nawierzchni po zimie. A właściwie to badać sposób prowadzenia takich kontroli.

    Kara za radio w samochodzie? Rekordzista zapłacił w tym roku 187 tys. zł. To nie żart!

    187 tys. zł. Dokładnie tyle wynosi rekordowa kara za brak abonamentu RTV, która właśnie została ściągnięta w Polsce. Na kierowców padł zatem blady strach. Tylko czy taka kwota jest w ogóle możliwa w przypadku samochodu? Niestety po części tak...

    Opel Frontera 2024. To będzie crossover, a nie SUV. Niemiecka legenda schodzi o segment niżej

    Po 20. latach na rynek powróci Opel Frontera. Nowy model nie powróci jednak do segmentu D. "Spadnie" do klasy pojazdów o oczko niższej. Czy to oznacza degradację modelu? Zdaniem Niemców daje raczej nowe możliwości.

    REKLAMA

    Droższe OC za punkty karne. Ubezpieczyciele coraz chętniej pytają o wykroczenia kierowców

    W 2023 r. ubezpieczyciele podczas kalkulowania składek OC aż 283 mln razy pytali UFG o wykroczenia i uprawnienia kierowców. To oznacza, że hasło droższe OC za punkty karne wcale nie jest hasłem pustym. Zachowania kierowców już dziś mają wpływ na wysokość składki.

    Podmienił tablice rejestracyjne w aucie. Wpadł na przekroczeniu prędkości. Teraz grozi mu więzienie i 8,5 tys. zł kary za brak OC

    50-latek podmienił tablice rejestracyjne w aucie. Chciał bowiem "przyprowadzić Opla od mechanika po wykonanej naprawie". Teraz jego sprawa trafi do sądu. Nowe przepisy sprawiają, że grozi mu do 5 lat więzienia. A to jeszcze nie koniec kar dla kierowcy.

    REKLAMA