Niemcy przedłużają kontrole na granicach z Polską do października 2026 r.: oby tylko nie było gorzej

REKLAMA
REKLAMA
Niemcy przedłużają kontrole na granicach z Polską do października 2026 r. czyli o 6 miesięcy. Oby tylko nie było gorzej - tak decyzję niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych komentują polscy przedsiębiorcy.
- Niemcy przedłużają kontrole na granicach z Polską 2026
- Polskie kontrole na granicach
- Konsekwencja kontroli na granicy z Niemcami
- Przedłużenie kontroli na granicach - oby tylko nie było gorzej
Niemcy przedłużają kontrole na granicach z Polską 2026
Szef niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych potwierdził, że kontrole na granicy z Polską i innymi sąsiadami Niemiec będą przedłużone o kolejnych sześć miesięcy. Nie jest to informacja zaskakująca, bo kontrole trwają od jesieni 2023 roku, a ich intensywność nie jest paraliżująca dla lokalnej społeczności oraz dla przedsiębiorców. Coraz częściej pojawiają się jednak pytania – czy kontrole są stanem permanentnym? Czy strona niemiecka, ale także strona polska będą przygotowywać ewaluację jak kontrole wpływają na relacje międzynarodowe oraz na gospodarkę?
REKLAMA
REKLAMA
Polskie kontrole na granicach
Tematem kontroli na granicach polsko-niemieckich Północna Izba Gospodarcza zajmuje się od wielu miesięcy. Przedsiębiorcy byli bardzo zaniepokojeni tym, jak samozwańczy obrońcy granic gromadzili się na przejściach granicznych w lipcu 2025 roku. Obecnie kontynuowane są kontrole ze strony polskiej, ale niemieckie MSZ również przedłużyło swoje kontrole o kolejne sześć miesięcy.
- Nie jesteśmy zaskoczeni. Kontrole nigdy nie są przyjemne, ale zauważamy, że te w relacji Szczecin – Pomorze Zachodnie – Niemcy nie są uciążliwe, a strona niemiecka robi wszystko, by przebiegały one możliwie spokojnie, sprawnie i nie były uciążliwe dla osób fizycznych, ale także dla przedsiębiorców. Kontrole nie generują w naszym regionie wielkich utrudnień i nie otrzymujemy sygnałów, by dochodziło do poważnych utrudnień i kolejek na granicach w Kołbaskowie, Rosówku czy Lubieszynie – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Konsekwencja kontroli na granicy z Niemcami
Czy sytuacja jest jednak jednoznacznie korzystna? Czy przedsiębiorcy widzą negatywne konsekwencje kontroli? - Wskazałabym na dwie sytuacje: ataki zimy. Mamy bardzo trudny sezon, który naprawdę mocno odbija się na transporcie, spedycji i logistyce. Widzimy, że w przypadku np. gołoledzi czy opadów śniegu na granicach tworzą się spore kolejki aut ciężarowych, które zamiast płynnie jechać wyczekują w kolejkach – mówi Hanna Mojsiuk. - Drugi aspekt to brak długofalowej dyskusji o tym, jak na regionalną gospodarkę Pomorza Zachodniego wpływają kontrole. Czy turyści rezygnują z wypoczynku w naszym regionie? W jakiej kondycji jest handel na pograniczu? Czy dla inwestorów pogranicze jest nadal atrakcyjne? Brakuje mi dyskusji na ten temat – przyznaje Hanna Mojsiuk.
REKLAMA
Przedłużenie kontroli na granicach - oby tylko nie było gorzej
Prezes Hanna Mojsiuk zwróciła uwagę na trudną sytuacje firm transportowych, spedycyjnych i logistycznych. Jak te firmy oceniają przedłużenie kontroli na granicach? - Dla logistyki swoboda przemieszczania się bez ograniczeń jest największą wartością. Geopolityka jest w roku 202 największą niewiadomą i zagadką. Przedsiębiorcy zgadzają się, że bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale dla nas też liczy się pewna przewidywalność, a coraz trudniej jest zaplanować np. łańcuch dostaw czy czas trwania załadunku i rozładunku towaru w porcie jeżeli nie jesteśmy przewidzieć czasu transportu ze względu na kontrole na granicach. Zaznaczyć jednak warto, że w naszym regionie nie jest to duży problem, ale w wielu krajach transport potrafi utykać na godziny, a nawet na dni na granicach – mówi dyrektor ds. rozwoju biznesu Grupy CSL Przemysław Hołowacz.
- W regionie nie odczuwamy wielkich problemów, ale już nie tak daleko od Szczecina, czyli w Świecku transporty czekają godzinami i to przejście graniczne stanowi negatywny przykład tego, że kontrole na granicy mają wpływ na gospodarkę – mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych. - Nie spodziewamy się, by w roku 2026 cokolwiek się w tym temacie zmieniło. Oby tylko nie było gorzej – dodaje Matulewicz.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


