REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Test Infiniti Q50 2.2d: szlacheckie aspiracje

Infiniti Q50 2.2d 2014
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz

REKLAMA

REKLAMA

Infiniti Q50 to auto o niebanalnej sylwetce, zaawansowanych rozwiązaniach technicznych opracowanych wspólnie z NASA oraz klasycznym układzie napędowym. Jak sprawuje się model z wysokoprężnym silnikiem 2.2d o mocy 170 KM?

Infiniti Q50 2.2d: szlacheckie aspiracje

Dystyngowany, nobliwy, wytworny – innymi słowy szlachetny. W średniowieczu tytułem tym sygnowano potomków znamienitych rodów, którzy zyskiwali odrębny status prawny i kulturowy. Szlachcic posiadał prawo dziedziczenia ziemi, udziału w wyborach czy posiadania broni. Od reszty społeczeństwa odróżniała go także kultura, odmienny system kar czy po prostu sposób bycia. Niższe warstwy społeczne traktowały go z należytym szacunkiem, czując przed nim uzasadniony respekt. Nieroztropne wystąpienie przeciw niemu, kończyło się bowiem w najlepszym wypadku zachowaniem życia. W uznaniu szczególnych zasług król mógł nadać śmiałkowi tytuł szlachecki.

REKLAMA

Dziś choć podziały klasowe wydają się być echem zapomnianej epoki, to w rzeczywistości są jak najbardziej aktualne, a ich wydźwięk odnaleźć można także w motoryzacji. Przynależność do wyższych kast pomaga w osiągnięciu sukcesu rynkowego. Każde kolejne auto marki BMW, Audi czy Mercedesa już od początku swojego istnienia ma zapewniony lepszy start. I nie ważne, że jest klonem taniego auta dla ludu jak chociażby obecne Audi A3. Istotne jest to, że jego poprzednicy wypracowali mu renomę, która wywyższa go ponad masy.

Zobacz też: Rekordowa sprzedaż Infiniti - 30 % wzrost!

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Infiniti nie jest w Polsce marką powszechnie kojarzoną z luksusem i przepychem. Początki japońskiego rodu sięgają 1989 roku, a jego krótka historia jest praktycznie nieznana na Starym Kontynencie. Aby wkraść się na salony, japońska marka postanowiła użyć pewnego fortelu. Pod niezwykle piękną i niesztampową sylwetką swojego najnowszego dziecka, modelu Q50, ukryła podzespoły należące do klanu Mercedesa. Ze swojego kręgu kulturowego dodała natomiast najnowszą technologię, wspomaganą wiedzą specjalistów z NASA. Czy ten niecny plan ma szansę powodzenia?

Prezencja i styl w jakim Infiniti Q50 obnosi się na salonach jest naprawdę wytworny. Wyraźne przetłoczenia na masce, drzwiach i błotnikach, ogromna atrapa chłodnicy pokryta chromem i lekko zadarty ku górze kufer auta nadają mu niespotykanej finezji. Podwójny układ wydechowy płynnie wkomponowany w tylny zderzak i rasowy wzór 18" felg aluminiowych wykonanych przez renomowaną firmę ENKEI stanowią podkreślenie wigoru nowej konstrukcji. Na tle nobliwych rywali pokroju BMW 3, Mercedesa klasy C czy Audi A4 sylwetka Infiniti jest świeższa, bardziej klarowna i spójna. Ma wdzięk i szyk.

Test Infiniti Q50 2.2d: wnętrze

Świetny projekt nadwozia nowego Infiniti Q50 rozbudza oczekiwania wobec jego wnętrza. A to prezentuje nieco odmienny styl. Stanowi mieszankę azjatyckiej i europejskiej kultury. Kształt deski rozdzielczej odwołuje się do stylu znanego z aut z Dalekiego Wschodu, natomiast pozycja za kierownicą do przedstawicieli wyższej klasy z Europy Zachodniej. W centralnej części kokpitu znalazły się dwa ekrany ciekłokrystaliczne, za pomocą których kierowca może sterować trybem w jakim działa silnik, układ kierowniczy i skrzynia biegów czy też obsługiwać nawigację bądź Internet.

Zobacz też: Test BMW 320d Touring xDrive

Górny ekran służy wyświetlaniu informacji z nawigacji i kamer, a dolny, o niezwykle soczystych barwach i wysokiej rozdzielczości pełni rolę dotykowego panelu sterującego klimatyzacją, aplikacjami czy radiem. Za pomocą sieci internetowej można pobrać dodatkowe aplikacje (App Garage) rozszerzające możliwości systemu multimedialnego bądź przesłać ze swojego telefonu/tabletu trasę dojazdu do wybranego celu.

Gadżeciarze będą zachwycenie czujnikiem przeciążeń jakie towarzyszą jeździe autem oraz kamerą prezentującą widok auta z lotu ptaka (a także z boku, przodu i tyłu pojazdu)! Choć system potrafi się czasem zawiesić, a jakość obrazu wyświetlanego z kamery na górnym ekranie nie jest najwyższa, to technologia jaka skrywa Infiniti robi ogromne wrażenie. Przyjemnie brzmi także system audio marki BOSE, który emituje dźwięk z aż 14-głośników!

Test Infiniti Q50 2.2d: przestronność kabiny

Aspiracje modelu Q50 dotyczące przynależności do klasy wyższej zdradza także typowa dla aut tej klasy, półleżąca pozycja za jego kierownicą oraz bardzo dobre materiały wykończeniowe. Plastiki są miękkie, a boczki drzwi i tunel środkowy obszyte zostały skórą. Z kolei wrażenia z miejsca kierowcy są podobne do tych jakich doznać może kierowca BMW. Prawie pionowo ustawiona kierownica znajduje się w idealnej korelacji pomiędzy odległością od kokpitu, kierowcy i podłogi dzięki czemu pozwala na idealne ułożenie rąk na jej wieńcu.

Niska pozycja w fotelu kierowcy, opracowanym co ciekawe w warunkach sztucznej nieważkości przez specjalistów z NASA, pozwala dobrze wyczuć auto w szybko pokonywanych zakrętach. Sam fotel mógłby mieć nieco mocniej wyprofilowane boczki. Pod względem przestronności kabina Infiniti Q50 to typowa średnia klasa wyższa – dużo miejsca w pierwszym rzędzie siedzeń i stosunkowo ciasna tylna kanapa, tolerująca dwie osoby o wzroście co najwyżej 175-180 cm. Za to jej wyprofilowanie i odpowiedni kąt pomiędzy długim siedziskiem i oparciem pozwalają poczuć się naprawdę komfortowo. Ze względu na duży tunel środkowy na kanapie wygodnie będzie tylko dwóm osobom.

Zobacz też: Test BMW 328i xDrive: na drodze ku doskonałości

Bagażnik ma co prawda 500 litrów pojemności, ale wąski otwór i brak siatek ogranicza nieco jego możliwości transportowe. Pochwalić należy Japońskich inżynierów za użycie teleskopów do podtrzymywania klapy bagażnika. Niemiecka konkurencja od lat nie potrafi pozbyć się wnikających do wnętrza zawiasów.

Test Infiniti Q50 2.2d: silnik

Przynależność do klasy wyższej powinna być poparta odpowiednią konstrukcją auta. Najlepsze samochody tego segmentu wyróżniają się wzdłużnie ułożonymi silnikami o dużej mocy, przenoszącymi moc na tylne koła. Ten charakterystyczny, klasyczny układ napędowy poprawia wyważenie i prowadzenie auta zrównując rozkład mas pomiędzy poszczególnymi osiami. Japoński koncern zdawał sobie z tego sprawę i zdecydował, że również Infiniti Q50 otrzyma taki napęd. Silnik Diesla o pojemności 2,2 l i mocy 170 KM zaadaptowano, podobnie jak 7-biegową skrzynię automatyczną, od Mercedesa, ale motor przeszedł szereg modyfikacji. Niemiecki jest właściwie tylko blok silnika, turbosprężarka, układ wydechowy i układ wtryskowy.

Infiniti opracowało natomiast nowy układ dolotowy, chłodnice pośrednią, układ niskiego ciśnienia paliwa, system dopalania spalin, miskę olejową, mocowania silnika i moduł sterujący pracą silnika (ECU). Niestety trzeba jasno stwierdzić, że jednostka napędowa Q50 nieco rozczarowuje. Po pierwsze jest za głośna w trakcie przyspieszania a po drugie generuje za duże wibracje, zwłaszcza na postoju. Osiągi jakie motor nadaje japońskiej limuzynie są przyzwoite, ale konkurencja potrafi nieco więcej. W Q50 sprint 0-100 km/h trwa co prawda tylko 8,5 sekundy, ale BMW serii 3 z silnikiem 2.0d o mocy 163 KM przyspieszenie zajmuje tylko 8,1 s.

Test Infiniti Q50 2.2d: automatyczna skrzynia biegów i spalanie

Infiniti Q50 zapewne poruszałoby się nieco sprawniej na drodze, gdyby skrzynia automatyczna działała szybciej i w sposób bardziej zdecydowany. Ma ona bowiem problemy z szybką redukcją biegów. Cieszy za to dość długie 7-me jej przełożenie, które pozwala ograniczyć obroty silnika przy 140 km/h do 2200 obr./min, a tym samym zachować ciszę w kabinie w trakcie jednostajnej jazdy autostradą.

Zużycia paliwa w mieście wyniosło w trakcie testu ok. 8,5 l a na trasie 6,3 l na 100 km. Średnio na każde 100 km auto zużyło 7,6 l oleju napędowego. Cieszy ogromny bak paliwa. 74 litry to jeden z najlepszych wyników w klasie. Dla przypomnienia w BMW 320d ma on 60 litrów, a w Mercedesie klasy C zaledwie 41 litrów!!!!

Test Infiniti Q50 2.2d: prowadzenie

Domeną aut klasy premium jest pewne prowadzenie. Auto powinno nie tylko gładko pokonywać szybkie zakręty, ale i należycie dbać o komfort podróżujących nim osób. I takie właśnie jest Infiniti. Im droga ciaśniej usłana zakrętami, tym łatwiej docenić dobre wyważenie Q50, jego skłonność do zacieśniania łuku oraz lekkość prowadzenia. Zawieszenie jest sztywne, ale wystarczająco komfortowe. Jazda Infiniti z napędzaną tylną osią daje nieporównywalnie większą frajdę niż jakimkolwiek, przednionapędowym Audi o podobnej czy nawet nieco większej mocy.

Zobacz też: Test Volvo S60 T6 AWD Polestar: własny styl poparty technologią!

Choć czuć, że nieco większa masa spoczywa na przedniej osi, to wyczucie granicy przyczepności tylnych opon jest niezwykle łatwe. Doświadczonym kierowcom auto pozwala nawet na płynną jazdę w lekkim poślizgu, o ile wyłączone zostaną wszystkie systemy bezpieczeństwa. A tych w Infiniti Q50 po prostu nie brakuje!

Test Infiniti Q50 2.2d: Tarcza Bezpieczeństwa

Infiniti Q50 można wyposażyć w tzw. Tarczę Bezpieczeństwa, stanowiącą jeden z najbardziej zaawansowanych układów monitorujących zachowanie zarówno samego auta jak i innych obiektów wokół niego! Najciekawszym systemem jest układ o nazwie Forward Collision Warning obserwujący ruch nie tylko auta znajdującego bezpośrednio przed nami, ale również przed pojazdem, za którym się poruszamy. W rezultacie auto potrafi rozpocząć gwałtowne hamowanie nawet wtedy, gdy pojazd jadącymi przed nami, nie zareagował jeszcze na niebezpieczeństwo.

Oprócz tego Infiniti Q50 potrafi samoczynnie zatrzymać się w trakcie wyjeżdżania tyłem zza szpaleru aut, jeśli dostrzeże szybko jadące z tyłu auto czy zwolnić jeśli za szybko zbliżamy się do przeszkody przed nami (mimo wyłączonej Tarczy Bezpieczeństwa układ ten i tak zareaguje, co w niektórych sytuacjach potrafi przeszkadzać). Cieszy także asystent martwego pola, aktywny tempomat czy asystent świateł drogowych. Zawsze można też liczyć na porządny układ hamulcowy.

Test Infiniti Q50 2.2d: cena i wyposażenie

Aby powalczyć na rynku o klienta, Infiniti musiało zaoferować model Q50 w nieco niższej cenie niż uznana konkurencja pokroju BMW serii 3 czy Audi A4. Mimo wyższej opłaty akcyzowej za silnik 2.2d udało się to zadanie wykonać. Podstawowa wersja Q50 2.2d kosztuje 144 493 zł. Prezentowany egzemplarz to wersja Premium z automatyczną skrzynią biegów wzbogacona dodatkowo o 14-głośnikowy sprzęt audio marki BOSE, nawigację GPS, Tarczę Bezpieczeństwa (7 systemów bezpieczeństwa), kamerę 360°, elektrycznie sterowaną kolumnę kierowniczą, automatyczną klimatyzację czy w potężne 18-calowe koła z oponami typu Run Flat. Jego cena to 220 427 zł. Podobnie skonfigurowane BMW 320d 163 KM z M-pakietem kosztuje co najmniej 245 000 zł.

Zobacz też: Test BMW X5 xDrive30d 258 KM F15 : jakość limuzyny ukryta w nadwoziu SUV-a

Test Infiniti Q50 2.2d: opinia

Jakie jest zatem najnowsze Infiniti Q50? Niesztampowe. Czerpie garściami z najlepszych wzorców w klasie, oferując bardzo dobrze wykończone wnętrze, klasyczny układ napędowy i pewne prowadzenie.Od siebie Japończycy dodali bardzo zaawansowane systemy bezpieczeństwa i niezwykle piękną sylwetkę, pełną dynamiki i elegancji zarazem. Szkoda tylko, że silnik Diesla z Mercedesa jest mało kulturalny, a skrzynia biegów nieco za wolna na tle konkurencji. Stabilność w zakrętach, świetna trakcja i przyjemnie działający układ kierowniczy rekompensuje jednak po części te braki. Infiniti nigdy nie było tak blisko wyższej klasy jak teraz. Przy odpowiednich usprawnieniach Q50 może poważnie zagrozić niemieckiej arystokracji i wyraźnie osłabić jej dominację w klasie.

Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 deska rozdzielcza
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 kokpit
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 przedni fotel
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 tylna kanapa
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 zegary
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 dotykowy ekran
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 klimatyzacja
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 kompas
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 kamera 360
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 przełącznik trybów jazdy
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 głośnik BOSE
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 alufelga ENKEI 18"
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 bagażnik
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 tylna lampa
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014 atrapa chłodnicy
Kamil Fraszkiewicz
Infiniti Q50 2.2d 2014
Kamil Fraszkiewicz
Autopromocja

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Moto
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Ceny samochodów elektrycznych wciąż odstraszają Polaków. Kiedy należy Ci się 27 000 zł dopłaty do elektryka?

W marcu 2024 roku zarejestrowano w Polsce 1 700 samochodów w pełni elektrycznych. To więcej o 300 sztuk niż w lutym tego samego roku. Niemniej jednak, w porównaniu do roku poprzedniego, liczba rejestracji spadła o 10,9%. Wynika to z danych przedstawionych w raporcie firmy Rankomat.pl, powołującej się na najnowsze dane Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA).

Cud na rynku nowych samochodów w kwietniu 2024: sprzedaż rośnie, auta tanieją

Zazwyczaj zwiększony popyt na określony towar winduje jego cenę w górę. Tymczasem na rynku nowych samochodów, zwłaszcza dostawczych i z segmentu premium, mimo dużej dynamiki sprzedaży obserwujemy obniżkę cen.

Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Polacy zdecydowali

Według badania przeprowadzonego przez SW Research dla "Wprost", prawie połowa Polaków (48,1 proc.) popiera zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Jednakże, 35 proc. respondentów jest przeciwnego zdania, a niespełna 17 proc. nie ma wyrobionego zdania na ten temat.

Prawo jazdy dla czternastolatka? Tak, ale tylko kategorii AM: na jakie pojazdy

Prawo jazdy kategorii AM to pierwszy krok dla młodzieży do aktywnego uczestnictwa w ruchu drogowym. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu młodzi ludzie mogą nie tylko czerpać korzyści z nowych form transportu, ale również robić to w sposób bezpieczny i świadomy.

REKLAMA

Szykują się przeceny na stacjach paliw. Ile zapłacimy za paliwo?

Analitycy z e-petrol.pl przewidują, że przeceny na stacjach paliw w Polsce przyśpieszą w najbliższych dniach. W nadchodzącym tygodniu kierowcy mogą spodziewać się niższych cen zarówno dla benzyny 95, jak i oleju napędowego.

Kiedy można, a kiedy nie można holować auta? I jak zrobić to w zgodzie z przepisami?

Przepisy regulują praktycznie każdy aspekt życia kierowcy. W tym także holowanie. Opisują jak oznaczyć pojazd holowany i holujący oraz do jakich zasad stosować się w czasie jazdy. Wszystkie zebraliśmy w tym materiale.

Zatrzymał się na chwilę i ruszył. On ma pierwszeństwo na drodze czy ty?

Kierowca zatrzymał się, żeby wysadzić pierwszego. Chciał ponownie ruszyć z miejsca, ale inny pojazd zaczął go omijać. Kto tu ma pierwszeństwo w takiej sytuacji? Przepisy pozwalają na jasną interpretację w tym przypadku.

Lewy pas to pas do jazdy szybkiej? Nie, ale i tak nie możesz z niego korzystać

Przepisy są jasne. Królowie lewego pasa popełniają wykroczenie. Ma on bowiem przypisaną konkretną rolę. Warto o tym pamiętać, bo jazda lewym pasem może się okazać drogą przyjemnością drogową.

REKLAMA

Policjant pokazuje jedno, ty robisz drugie. Mandat do 5000 zł i 15 punktów karnych

Kierowca ma obowiązek stosowania się do poleceń wydawanych przez policjanta. I warto o tym pamiętać. Ignorowanie komend może się bowiem skończyć naprawdę surowym mandatem.

Pieszy ma pierwszeństwo na pasach. To pierwszeństwo nie jest jednak bezgraniczne

Nietrudno odnieść wrażenie, że piesi uważają się w Polsce za święte krowy. To jednak poważny błąd myślenia. Bo jest pewien przypadek, w którym pierwszeństwa na pasach nie mają. Warto o nim pamiętać.

REKLAMA