REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Rząd wydał ponad 300 mln zł na źle działający CEPiK

CEPiK zawiera nieprawdziwe dane w oparciu o które tworzone są w sposób bezwiedny fałszywe umowy
CEPiK zawiera nieprawdziwe dane w oparciu o które tworzone są w sposób bezwiedny fałszywe umowy
Kolalicja R2RC

REKLAMA

REKLAMA

System CEPiK kosztował krocie i choć tworzony był przez ponad 10 lat, to zawiera tak kuriozalne błędy, że trudno traktować go jako wiarygodne źródło informacji. Co więcej, przez nieudolną pracę rządu i koordynatorów projektu, podmioty korzystające z bazy CEPiK przekazują bankom i innym partnerom handlowym fałszywe dane, w oparciu o które tworzone są później umowy o wzajemnej współpracy.

CEPiK - kosztował już ponad 325 mln zł i nadal nie działa

Przedstawiciele oficjalnych instytucji odpowiedzialni za politykę motoryzacyjną w Polsce czerpią informacje o krajowym parku samochodowym z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Tymczasem dane te są na tyle nieaktualne, że poważnie zniekształcają obraz parku samochodowego w Polsce.

REKLAMA

REKLAMA

Jak wiadomo, budowana z mozołem przez wiele lat Centralna Ewidencja Pojazdów miała przyczynić się do ucywilizowania obrotu pojazdami oraz ukrócenia rozmaitych patologii. Miała się stać również źródłem twardej wiedzy na temat tego, czym jeżdżą Polacy. Tymczasem powstała baza, w której do jednego worka wrzucono zarówno pojazdy jeżdżące, jak i te które istnieją jedynie
w sentymentalnej pamięci swoich dawnych właścicieli. Przez fałszujący rzeczywistość pryzmat statystyk CEP-u, na rynek motoryzacyjny patrzą ci, od których zależy kształt regulujących go przepisów. Może to doprowadzić do podejmowania błędnych decyzji, które odczują wszyscy obywatele. Poważnie ucierpi na tym również niezależny rynek motoryzacyjny.

CEP - baza zawiera auta, które mają ponad 1000 lat!

Niektóre dane zebrane w bazach CEP odbiegają od rzeczywistości w sposób wręcz kuriozalny. Wynika z nich bowiem na przykład, że mamy w Polsce 23 073 pojazdy starsze od motoryzacyjnej legendy, czyli Forda T, pierwszego samochodu produkowanego na taśmie montażowej. Z danych CEP wynika zatem, że w Polsce przechowało się historyczne dziedzictwo światowej motoryzacji, a unikaty, o które powinny starać się muzea z całego świata, można znaleźć w każdym powiecie. Widok polskich ulic powinien, z grubsza rzecz biorąc, przypominać Hawanę. W ewidencji znajduje się bowiem 5 milionów pojazdów historycznych, którym przysługują żółte tablice rejestracyjne. Wśród tych aut jest między innymi 38 tysięcy syren. Według CEP jest ich w Polsce więcej niż egzemplarzy wielu współczesnych popularnych aut. Charakterystyczny dwusuwowy gang jedynego osobowego auta rodzimej konstrukcji powinien więc rozbrzmiewać nie tylko na hobbystycznych zlotach. Z kolei filarem polskiego transportu jest wedle bazy CEP samochód dostawczy marki Żuk. Zarejestrowanych jest bowiem 65 tysięcy takich wehikułów. Nie bez kozery w Egipcie, do którego produkowane
w Lublinie samochody niegdyś eksportowano, mawiano, że żuki są jak piramidy – stare, sypią się, ale są.

REKLAMA

To jednak nie koniec niespodzianek dla miłośników historii motoryzacji, jakie kryją się w zbiorach CEP. Oto bowiem, aż 2659 zarejestrowanych wehikułów zostało wyprodukowanych
w roku 1900
. Są to więc prawdziwe cudeńka z czasów Benza i Maybacha, pionierów motoryzacji. Centralna Ewidencja Pojazdów w swoim zamiłowaniu do przeszłości poszła jednak dalej. Otóż można w niej znaleźć pojazdy, które według zapisanych w bazie informacji mają ponad... tysiąc lat, a więc były niemymi świadkami Chrztu Polski.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Kuriozalne błędy, ogromne problemy

Oczywiście można się śmiać z tych kwitnących od lat w CEP-ie kwiatków. Problem polega jednak na tym, że konsekwencje panującego w państwowym systemie bałaganu są niezmiernie poważne. Aż 6,7 miliona nieaktywnych od 8 lat pojazdów, czyli takich, które nie przeszły okresowego badania technicznego, zaśmieca oficjalne bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów, tworząc błędne wyobrażenie o parku samochodowym w Polsce, zarówno co do średniego wieku eksploatowanych pojazdów, jak również nasycenia samochodami polskiego rynku.

Dane CEP, na które niczym na świętą księgę powołują się rozmaite środowiska wyliczając w oparciu o nie różne wskaźniki, wykorzystywane są do kształtowania opinii publicznej, którą alarmuje się informacjami o zalewaniu Polski przez „złom” sprowadzany z Zachodu oraz zagrożeniu bezpieczeństwa ruchu drogowego wynikającego z faktu, że jeździmy najstarszymi samochodami w Europie. Mówiąc krótko, niektóre grupy interesu wymachują obarczonymi poważnymi błędami statystykami, postulując ograniczenie indywidualnego importu używanych aut z zagranicy, co ma wpłynąć rzekomo na odmłodzenie parku samochodowego, a co za tym idzie poprawę bezpieczeństwa, ograniczenie zanieczyszczenia środowiska itd.

Tymczasem, jeśli weźmie się poprawkę jedynie na martwe dusze w CEP-ie, okazuje się, że średni wiek samochodów osobowych i ciężarowych w Polsce zawyżony jest aż o 4 lata i wynosi nieco ponad 12,1 lat. Olbrzymie różnice między stanem faktycznym, a statystyką opartą na danych CEP widać również w liczbie pojazdów przypadających na 1000 mieszkańców. Wynosi ona 405 samochodów, czyli aż o 113 mniej, niż wynika to z oficjalnych danych.

Kiedy widzi się polską motoryzację taką, jaka ona jest, nie zaś jej odbicie w krzywym zwierciadle CEP-u, dochodzi się do odmiennych wniosków. Pod względem wieku samochodów nie odbiegamy bowiem tak radykalnie od średniej unijnej, jak to nam niektórzy wmawiają. Jeśli zaś chodzi o stopień nasycenia pojazdami społeczeństwa, plasujemy się nie w awangardzie unijnej, lecz poniżej średniej, za takimi krajami jak choćby Łotwa i Czechy.

CEP zawiera dane szkodzące gospodarce kraju

Nieaktualne dane stanowią również potencjalną pułapkę dla branży niezależnych usług warsztatowych. Budowanie na ich podstawie planów biznesowych może doprowadzić w konsekwencji do zupełnie nietrafionych decyzji. Można sobie wyobrazić, że ktoś np. postanawia wyspecjalizować się w obsłudze wspomnianych już żuków, do obsługi których jako jedno z głównych narzędzi diagnostycznych stosuje się próbnik w postaci kabli z żarówką. Oczywiście to celowo przerysowany przykład, ale pokazuje mielizny jakie powstają z powodu bezkrytycznego powoływania się na te dane. Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych zwraca uwagę na gigantyczną różnicę w wartości rynku części i napraw, wynikającą z błędów zawartych w danych CEP. – Wynosi ona aż 9 mld zł. To o 2 mld więcej niż budżet Polski przewiduje na ochronę zdrowia.

Zafałszowana statystyka szkodzi również dystrybutorom. – Błędne dane o wielkości parku samochodowego powodują bezwiedne przekazywanie przez podmioty działające na tym rynku fałszywych informacji swoim partnerom handlowym, a także bankom, firmom ubezpieczeniowym, akcjonariuszom – wyjaśnia Bogumił Papierniok, Dyrektor Zarządzający Moto-Profil Sp. z o.o.

Swoje obawy zgłasza również branża stacji kontroli pojazdów. – Nieodpowiadające rzeczywistości statystyki mogą doprowadzić do nadmiernego stymulowania wzrostu liczby SKP tam, gdzie jest to ekonomicznie nieuzasadnione – twierdzi Jerzy Maliński, prezes Organizacji Pracodawców Moveo.

Dobrze by było, żeby głos sektora niezależnego nie tylko wybrzmiał, ale również został usłyszany przez naszych prawodawców. Bez właściwego oglądu rzeczywistości trudno o sensowną politykę motoryzacyjną, która będzie kierowała się interesem zarówno konsumentów, jak i całej gospodarki.

Źródło: Raport opracowany przez Koalicję Prawo do Naprawy R2RC – Kierunek 2020, dotyczący błędów w bazach danych Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Koordynator Koalicji: Alfred Franke, Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moto
Będzie interwencja na rynku paliw? UOKiK zabrał głos

Zawirowania na rynku paliw są skutkiem wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, a nie nieuczciwych działań firm – przekazał we wtorek PAP Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Według UOKiK obecnie nie ma podstaw do interwencji wobec przedsiębiorców działających na tym rynku.

Nowe fotoradary w 16 miastach wojewódzkich. To część dwuletniego programu pilotażowego

Czy samorządy odzyskają prawo do przeprowadzania pomiaru prędkości? Wszystko wskazuje na to, że tak, jednak zasady będą inne niż wcześniej. Na początek nowe fotoradary pojawią się w 16 miastach wojewódzkich.

Klimat PRL w pociągu PKP. Kiedy ruszy „nieśpieszny” pociąg z lat 80?

Pociąg „Nieśpieszny” z klasycznymi wagonami i oryginalnym wyposażeniem z lat 80. od kwietnia wyruszy malowniczymi trasami przez Polskę. Uruchamiany przez PKP Intercity skład będzie jeździł w weekendy, za każdym razem w innym kierunku.

Samochodem na urlop? Kierowców najbardziej stresuje jedna rzecz

Startuje sezon samochodowych wyjazdów. Z badania Norstat przeprowadzonego na zlecenie PZU wynika, że ponad 60 proc. polskich kierowców zamierza wiosną lub latem wybrać się w podróż po kraju własnym autem, a co trzeci planuje wyjazd za granicę. Bez względu na kierunek najczęściej wskazywaną obawą pozostaje awaria pojazdu w trakcie podróży. Statystyki ubezpieczycieli pokazują, że te lęki nie są bezpodstawne – większość zgłoszeń do assistance dotyczy właśnie usterek samochodów na trasie.

REKLAMA

Aż 65 procent kupujących auta z drugiej ręki bardzo obawia się oszustw. Oto największe pułapki

16% osób kupujących auta z drugiej ręki przyznaje, że padło ofiarą poważnego oszustwa, a kolejne 28% doświadczyło drobniejszych manipulacji, wynika z danych Carfax. Ok. 70% ankietowanych deklaruje, że  przed zakupem używanego samochodu w przyszłości najprawdopodobniej zapozna się z jego historią i pełną dokumentacją, ale 8% nie zamierza tego robić.

36 tys. zgubionych przedmiotów w pociągach PKP Intercity. Nie uwierzysz, co pasażerowie zostawili

W 2025 r. pasażerowie PKP Intercity zostawili w pociągach ponad 36 tys. rzeczy; zgubiono m.in kontrabas, czy zabytkową maszynę do pisania - przekazało PAP PKP Intercity. Spółka przypomina, że w przypadku zguby należy skorzystać z elektronicznego rejestru rzeczy znalezionych; na odbiór są trzy dni.

TSL na rynku międzynarodowym? To ogromne wyzwanie: różne systemy opłat drogowych, ceny paliw, standardy emisyjne, waluty czy przepisy o czasie pracy kierowców. Nie obędzie się bez cyfryzacji

Ekspansja międzynarodowa w sektorze TSL – jak technologia obniża koszty, ogranicza pomyłki i upraszcza płatności? TSL na rynku międzynarodowym to ogromne wyzwanie: różne systemy opłat drogowych, ceny paliw, standardy emisyjne, waluty czy przepisy o czasie pracy kierowców. Nie da się wszystkiego pogodzić bez cyfryzacji.

Wielki szok podażowy na rynku ropy. Czy ceny paliw znów przekroczą 6 zł za litr?

Po tym jak sytuacja na Bliskim Wschodzie wkroczyła w fazę ekstremalnej eskalacji, bazowy scenariusz na poniedziałek to otwarcie z dużą luką wzrostową na surowcach i spadkową (choć ograniczoną) na indeksach akcyjnych. Rynek ropy stoi przed największym szokiem podażowym od lat, a wzrost cen może na stałe przywrócić ceny na stacjach paliw powyżej 6 zł za litr. Ocenił wicedyrektor Działu Analiz XTB Michał Stajniak.

REKLAMA

Kontrole aut w Warszawie. Mandaty na 24 tys. zł za nielegalny przewóz pasażerów

388 kontroli aut do przewozu osób przeprowadzili od soboty stołeczni policjanci. Nałożyli 56 mandatów w sumie na 23,8 tys. zł i ujawnili jedną osobę przebywającą w Polsce bez pozwolenia. Kontrole są wynikiem bójki pomiędzy obywatelami Tadżykistanu, zakończonej zatrzymaniem trzech osób.

Od wczoraj nowe przepisy kluczowe dla milionów Polaków, a kolejne zmiany będą w czerwcu i wrześniu - co się dokładnie zmienia?

Rok 2026 przynosi kolejną zmianę w przepisach - już od wczoraj, 3 marca. Ale przed nami jeszcze potem dwie duże zmiany: w czerwcu i wrześniu. Zwłaszcza młodsi kierowcy, rodzice nastolatków, rolnicy i wszyscy przekraczający prędkość powinni dokładnie zapoznać się z nowościami Niektóre są korzystne, a inne oznaczają surowsze kary. Sprawdź, co czeka kierowców jutro i później w 2026.

Zapisz się na newsletter
Wszystko, co ważne dla każdego kierowcy. Zmiany przepisów, mandaty, testy aut, moto porady i wiele innych. Bądź na czasie z tym, co dzieje się w świecie motoryzacji, zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA