REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk

REKLAMA

REKLAMA

Honda Gold Wing to motocykl-legenda, który zdobył serca tysięcy motocyklistów na całym świecie. Dotychczas "Goldas" był uznawany za jeden z czołowych (o ile nie najlepszy) motocykli do wygodnego podróżowania autostradami przez tysiące kilometrów. Czy japoński motocykl utrzymał swój status?

Łukasz Kuźmiuk

Najnowsza generacja Hondy Gold Wing została pokazana światu pod koniec ubiegłego roku, zaś w roku obecnym trafiła na polski rynek. Motocykl jest duży - mierzy 2475 mm długości, 925 mm szerokości i 1340 mm wysokości, a charakterystyczna sylwetka z masywnym przodem, bocznymi kuframi i dużym kufrem centralnym tylko dopełniają tego wizerunku. To nie jest sprzęt do przeciskania się w korkach, ta maszyna zdecydowanie kocha wolność i źle się czuje na zakorkowanych drogach metropolii. Kanapę umieszczono na wysokości 745 mm, a przez wysoki kufer centralny musiałem na nauczyć się wsiadać na japoński sprzęt - odpadało zwyczajne przerzucenie nogi nad maszyną, musiałem kombinować jak przełożyć nogę, jednocześnie nie zaczepiając o wystające elementy i dbając, by nie uszkodzić pięknego czerwonego lakieru. Wiem, "Goldasem" powinienem wyskoczyć do Hiszpanii, zamiast tłuc się po Warszawie, jednak przez trzy dni testu w dni robocze nie mogłem sobie pozwolić na  tak dalekie wyjazdy i ograniczyłem się do wieczornego wyskoku do Łodzi.

REKLAMA

REKLAMA

Stylistyka motocykla nie każdemu może przypaść do gustu, jednak w mojej ocenie japońskim projektantom udało się zachować styl poprzedników i nadać maszynie nowoczesnego charakteru. Przednie i tylne światła zostały wykonane w technnologii LED i zwracają na siebie uwagę swoim wyglądem. Warto wspomnieć, że nowa generacja Gold Winga stała się smuklejsza od poprzednika i zrzuciła 48 kg, jednak wciąż jest to jeden z najcięższych jednośladów na polskim rynku - turystyczna Honda waży 365 kg. Dieta wymusiła m.in. zmniejszenie zbiornika paliwa do 21 litrów (-4 litry), jednak i tak masa pojazdu jest bardzo odczuwalna w trakcie powolnego manewrowania na parkingach. Z tego powodu Japończycy wyposażyli "Goldasa" w silnik elektryczny, który umożliwia cofanie motocyklem. W testowanym egzemplarzu mechanizm miewał kaprysy i czasami zdarzało się, że odmawiał posłuszeństwa, jednak dobrze, że w ogóle zastosowano to rozwiązanie.

Łukasz Kuźmiuk

Co czeka na kierowcę po zajęciu miejsca na wygodnej kanapie? Cała masa różnych przycisków, przełączników i ekraników. Takiego centrum sterowania nie powstydziłby się statek kosmiczny, a przecież Honda Gold Wing wciąż jest motocyklem. Do dyspozycji kierowcy oddano m.in. nawigację, sprzęt audio z radiem, tempomat, elektronicznie sterowane zawieszenie, możliwość zmiany trybu jazdy od ekonomicznego, przez Rain i Tour, po sportowy, podgrzewaną kanapę, a także kontrolę trakcji. Do większości funkcji przypisano odpowiednie przyciski i przełączniki, więc ich liczba robi wrażenie, jednak warto wspomnieć, że i tak sterowanie zostało uproszczone w porównaniu do poprzednich generacji modelu. Nawet przednia szyba jest elektrycznie regulowana, dzięki czemu w trakcie jazdy kierowca może płynnie zmieniać położenie owiewki. Brakowało mi jedynie elektrycznego sterowania lusterkami, co w zupełności rozpieściłoby właściciela maszyny. Pozycja za kierownicą jest bez zarzutu - kolana są ugięte w kącie około 90 stopni, kierowca może jechać z wyprostowanymi plecami i lekko ugiętymi rękami. Dzięki temu nawet dalsze podróże nie powinny męczyć, o co dba także wygodna kanapa, oferująca dużo miejsca dla dwojga podróżnych. Kufry są otwierane za pomocą przycisków i łącznie mają pojemność 110 litrów - to przydatne rozwiązanie w trakcie podróży, jednak w codziennym miejskim użytkowaniu utrudniają jazdę. Do kufra centralnego zmieszczą się dwa kaski integralne. Co ciekawe, w najbogatszej wersji wyposażenia na pokładzie znalazła się nawet poduszka powietrzna!

Łukasz Kuźmiuk

Wrażenia z jazdy nową Hondą Gold Wing najlepiej porównać do podróżowania na dużej, luksusowej kanapy na dwóch kołach. Zawieszenie jest sterowane elektronicznie, dzięki czemu kierowca może wskazać komputerowi poziom obładowania motocykla, a ten dobierze odpowiednią siłę tłumienia. Efekt jest wyśmienity - większość drogowych nierówności jest skutecznie pochłaniana, a pasażerowie podróżują w bardzo komfortowych warunkach, a dopiero większe ubytki w podłożu dają o sobie znać. Co ciekawe, "Goldas" nie ma tradycyjnego widelca, a mechanizm składający się z m.in. dwóch wahaczy, amortyzatora i łączników, przez co główka ramy nie jest integralną częścią ramy. Ot co! Niektóre elementy przedniego zawieszenia widać w okolicy kierownicy, dlatego trzeba się zmusić, by w trakcie jazdy nie obserwować pracy tego mechanizmu. To ciekawe uczucie jechać w błogim komforcie i widzieć, jak zawieszenie pracuje na nierównościach, dbając o nasze dobre samopoczucie. To najbardziej komfortowy jednoślad, jakim do tej pory jeździłem! Naturalnym środowiskiem tej maszyny są ciągnące się setkami i tysiącami kilometrów autostrady, także ze względu na brak zakrętów. Honda Gold Wing w mojej ocenie nie przepada za winklami - duża masa bardzo wyraźnie daje wtedy o sobie znać. Podczas autostradowej jazdy trzeba trochę zmuszać motocykl do złożenia się w zakręt i czuć, że robi to niechętnie. O dziwo sytuacja trochę się poprawia, gdy na kanapie podróżujemy w dwie osoby. Gdy już faktycznie zaczniemy pokonywać zakręt, japoński jacht drogowy prowadzi się stabilnie i przewidywalnie, bez niepokojących ruchów, za to Gold Wing jest dość wrażliwy na boczne podmuchy wiatru. Specyficzne przednie zawieszenie sprawia, że chociaż prowadzenie jest precyzyjne, to kierowca chciałby odczuwać więcej bezpośrednich bodźców na kierownicy.

REKLAMA

Łukasz Kuźmiuk

Przejdźmy do układu napędowego nowej Hondy Gold Wing. W japońskim kanapowcu zamontowano 6-cylindrowy silnik benzynowy w układzie boxer, o pojemności 1.8 litra. Motor generuje 126 KM i aż 170 Nm. W testowanym egzemplarzu jednostkę napędową połączono z 6-biegową skrzynią manualną, ale klienci mogą się zdecydować na 7-biegową, dwusprzęgłową przekładnię automatyczną. Napęd jest przekazywany na tylne koło za pośrednictwem wału Kardana, co uproszcza obsługę motocykla i zwalnia kierowcę ze smarowania łańcucha. Kultura pracy sześciocylindrowca jest cudowna - silnik pracuje aksamitnie, nie generując żadnych wibracji i drgań, dostarczając do uszu pasażerów głęboki szum boxera połączony ze sportową nutą w górnych rejestrach obrotomierza. W internecie można znaleźć filmy, na których moneta postawiona na sztorc na silniku nie przewraca się nawet przy dodaniu gazu. Motor idealnie pasuje do tego typu jednośladu - chociaż moc maksymalna na poziomie 126 KM może nie imponuje, to maksymalny moment obrotowy na poziomie 170 Nm w trakcie jazdy robi wrażenie. Można odnieść wrażenie, że "Goldas" to duża, dwukołowa lokomotywa, która w każdych warunkach i na każdym biegu zawsze przyspieszy, choćby była w pełni obładowana. W trybach Tour i Rain jednostka napędowa jest mniej żywiołowa, za to tryb Sport to ten, którego używałoby się najczęściej. Silnik reaguje na każdy ruch rollgazem i "ciągnie" niemal jednostajnie od zera, aż do prędkości maksymalnej, czyli do około 190 km/h. Dźwignia manualnej skrzyni biegów mogłaby pracować z krótszym skokiem, ale do jej precyzji nie mam większych zastrzeżeń. Warto wspomnieć, że Japończycy swojego topowego turystyka wyposażyli w kontrolę trakcji, która czuwa nad tym, byśmy tylna opona Gold Winga nie straciła przyczepności. Oczywiście nie mogło zabraknąć systemu ABS, zaś skuteczność układu hamulcowego jest na wysokim poziomie.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Łukasz Kuźmiuk

Nowa Honda Gold Wing kontynuuje tradycję bycia luksusowym, dwukołowym krążownikiem szos, pozwalającym na podróżowanie w iście luksusowych warunkach. Japończycy zadbali, by osoby podróżujące topowym turystykiem Hondy byli dopieszczeni w jak największym stopniu i mogły w komforcie pokonywać setki kilometrów za jednym zamachem. To najwyższa liga wśród motocykli, jednak odbija się to na cenie motocykla. Nowa Honda Gold Wing w wersji Tour kosztuje od 136 300 zł. Chociaż na zakup japońskiego turystyka nie zdecyduje się przeciętny Kowalski, to jednak jestem pewien, że na nowość Hondy znajdzie się wielu chętnych. Wszak "Goldas" to już motocykl-legenda.

Honda Gold Wing Tour - dane techniczne

Silnik benzynowy, B6
Pojemność silnika spalinowego 1833 cm3
Łączna moc maksymalna 126 KM przy 5500 obr./min
Łączny maks. mom. obrotowy 170 Nm przy 4500 obr./min
Prędkość maksymalna b.d.
Przyspieszenie 0-100km/h b.d.
Skrzynia biegów manualna/6 biegów
Napęd wałem Kardana
Zbiornik paliwa 21,1 l
Katalogowe średnie zużycie paliwa 5,6 l/100 km
Długość 2575mm
Szerokość 925 mm
Prześwit 130 mm
Wysokość siedzenia 745 mm
Rozstaw osi 1695 mm
Masa własna 379 kg
Cena 136 300 zł
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Honda Gold Wing Tour / fot. Łukasz Kuźmiuk
Łukasz Kuźmiuk
Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Moto
Ile zapłacimy za paliwo w piątek? Jest obwieszczenie Ministra Energii

W piątek litr benzyny 95 będzie kosztował nie więcej niż 6,20 zł, benzyny 98 – 6,93 zł, a diesla - 7,91 zł – wynika z opublikowanego w czwartek obwieszczenia Ministra Energii. To ceny niższe od tych, które obowiązują w czwartek.

Wątpliwości w zakresie opłat w strefie płatnego parkowania – zgłoszenie sygnalisty do RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich zajmował się kwestią zgłoszenia, dotyczącego wątpliwości co do podstaw prawnych pobierania opłat za płatne parkowanie w latach 2022-2024. Na czym polegał problem wskazany przez sygnalistę?

Od środy nowe ceny paliw. Kierowcy już wiedzą, ile zapłacą przy dystrybutorach

Od środy kierowcy zapłacą mniej za paliwo. Z najnowszego obwieszczenia Ministra Energii wynika, że maksymalna cena litra benzyny 95 wyniesie - 6,37 zł, benzyny 98 - 7,24 zł, a oleju napędowego - 8,05 zł.

GDDKiA uspokaja kierowców: zima pod kontrolą (prawie)

Niemal 2,2 tys. pługosolarek, 288 magazynów soli i tryb pracy 24/7 – GDDKiA zapewnia, że jest gotowa na nadchodzącą zimę. Dyrekcja szacuje, że tym razem zużyje mniej soli drogowej niż rok temu, ale ostrzega: pełnej ochrony przed śniegiem i lodem nie da się zagwarantować.

REKLAMA

Wzmożony ruch na drogach w okresie 31 października - 2 listopada. Przed nami jeden z najbardziej niebezpiecznych okresów w roku. Zgłoś stłuczkę w mObywatelu

Spodziewamy się, że w 2026 r. na Wszystkich Świętych podróże autami i wyjazdy do bliskich skumulują się w piątek i sobotę czyli 30-31 października. To dni, kiedy w sposób szczególny kierowcy powinni uważać. Dodatkowo piątek to ogólnie najbardziej wypadkowy dzień tygodnia. Pamiętajmy, że przy wzmożonym ruchu na drogach często zdarzają się wypadki, awarie i inne nieprzewidziane zdarzenia. Stłuczkę można w łatwy sposób zgłosić przez mObywatela.

Kiedy wymienić opony na zimowe? O czym pamiętać?

Prawidłowe i dobrze dopasowane do pory roku ogumienie to jedna z najważniejszych rzeczy przy eksploatacji samochodu. Na co zwrócić uwagę przy wymianie opon? Kiedy najlepiej to zrobić? Kiedy wiadomo, że już czas, aby nabyć nowe?

Te auta Polacy kupują najczęściej w 2026 r. Ile kosztują najpopularniejsze modele i wersje? Sedany i kombi powoli przechodzą do historii?

SUV to ulubiony typ auta Polaków do miasta i w trasę. 66% nabywców nowych samochodów wybiera właśnie taki rodzaj nadwozia • Nabywcy SUV-ów poszukują maksymalnie przestronnych pojazdów, dobrze wyposażonych, za rozsądną cenę, w szczególności z przedziału 85-115 tys. zł netto – wynika z analizy Superauto.pl. W zestawieniu TOP 10 najpopularniejszych SUV-ów 2026 roku znalazł się jednak także egzemplarz klasy premium, kosztujący ok. 200 tys. zł netto. Sylwetka typu SUV definitywnie nie jest już „modą”, ale „pierwszym wyborem” większości kierowców prywatnych i flotowych – 66% nowych aut zarejestrowanych w tym roku to SUV-y. SUV przestał być ekskluzywną „terenówką”, a stał się uniwersalnym samochodem do jazdy po mieście i w trasie, wygodnym do wsiadania i prowadzenia. Zdaniem ekspertów tradycyjne nadwozia aut osobowych, w szczególności sedan i kombi, odchodzą w zapomnienie.

Tragiczny bilans hulajnóg elektrycznych. Statystyki nie pozostawiają złudzeń

Liczba wypadków z udziałem hulajnóg systematycznie rośnie mimo zaostrzenia przepisów. Brakuje sensownej edukacji drogowej dla nastolatków i realnych ograniczeń dla producentów sprzętu - podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

REKLAMA

Minister Energii ogłosił ceny paliw na czwartek. Kierowcy zapłacą więcej za diesla?

W czwartek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a diesla 8,02 - wynika z opublikowanego w środę obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że benzyna będzie tańsza niż w środę, a olej napędowy podrożeje. 

Co zmiana czasu na zimowy oznacza dla logistyki? Wpływa na pracę zmianową, zarządzanie czasem pracy kierowców czy pasażerski transport zbiorowy

Co zmiana czasu na zimowy oznacza dla logistyki? Centra dystrybucyjne funkcjonujące 24/7 nie odczują korzyści ze zmiany czasu. Natomiast niezgodność godzin w transporcie prowadzi do licznych komplikacji, np. może uniemożliwić przeładunek między pociągiem, statkiem i samochodem ciężarowym. Wpływa również na pracę zmianową, zarządzanie czasem pracy kierowców czy pasażerski transport zbiorowy.

Zapisz się na newsletter
Wszystko, co ważne dla każdego kierowcy. Zmiany przepisów, mandaty, testy aut, moto porady i wiele innych. Bądź na czasie z tym, co dzieje się w świecie motoryzacji, zapisz się na nasz newsletter.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA