Zmiana systemu pracy w Stellantis. Miasto szuka rozwiązań dla setek pracowników

REKLAMA
REKLAMA
Samorząd Tychów poszukuje nowych możliwości zatrudnienia oraz programów szkoleniowych dla pracowników Stellantis, którzy mogą stracić pracę w związku z planowaną zmianą systemu pracy w tamtejszej fabryce. Związkowcy szacują, że chodzi o około 740 osób.
- Informacja o wstrzymaniu trzeciej zmiany w Stellantis
- Firmy gotowe do wsparcia zwalnianych pracowników
- Stellantis wyjaśnia przyczyny restrukturyzacji
Jak powiedział w piątek prezydent Tychów Maciej Gramatyka, m.in. w przyszłym tygodniu miasto zorganizuje spotkanie z przedsiębiorcami i instytucjami, aby zebrać informacje o możliwych miejscach pracy oraz formach wsparcia związanych np. z przekwalifikowaniem zawodowym.
REKLAMA
REKLAMA
Informacja o wstrzymaniu trzeciej zmiany w Stellantis
Jak podała w poniedziałek śląsko-dąbrowska Solidarność, organizacje związkowe w tyskim zakładzie tego dnia dostały informację o wstrzymaniu trzeciej zmiany od marca, a także objęciu ok. 740 pracowników działaniami restrukturyzacyjnymi, w tym programem dobrowolnych odejść (PDO). Szczegóły miały być negocjowane od środy.
W piątek prezydent Gramatyka w rozmowie z dziennikarzami zrelacjonował swoją rozmowę z kierownictwem fabryki. Jak zaznaczył, nie wiadomo na razie, jaka będzie struktura zwalnianych osób, bowiem część z nich to pracownicy z umowami o pracę, ale część zatrudniają agencje pracy tymczasowej. Wiele osób w branży to obecnie też cudzoziemcy, przede wszystkim z Ukrainy.
- Zadeklarowałem, że wszyscy pracownicy, którzy będą zwalniani, a będą potrzebowali wsparcia prawników czy też pracowników Urzędu Pracy w Tychach, mogą na takie wsparcie liczyć. Działa u nas punkt bezpłatnej pomocy prawnej: prawnicy, którzy udzielają w nim porad wiedzą, że może być więcej pytań w zakresie prawa pracy, więc są przygotowani - wskazał prezydent Tychów.
REKLAMA
Zapowiedział też, że na przyszły tydzień planuje robocze spotkanie z przedsiębiorcami zrzeszonymi w Okręgowej Izbie Przemysłowo-Handlowej i w Izbie Rzemieślniczej, przedstawicielami Wojewódzkiego i Powiatowego Urzędu Pracy, a także Stellantisa, aby zdiagnozować problem, ale też określić, ile potencjalnie miejsc pracy czeka w firmach działających na terenie Tychów czy w tamtejszej podstrefie ekonomicznej.
Firmy gotowe do wsparcia zwalnianych pracowników
- Tuż po tym, jak pojawiła się informacja, że jedna zmiana w Stellantisie zostanie zlikwidowana, odezwało się do mnie trochę różnych firm, też agencji pracy tymczasowej, że są gotowi przyjąć pracowników. Są to również firmy, które prowadząc różne projekty unijne mają pieniądze na przeszkolenie, na zakładanie działalności gospodarczej, na wsparcie aktywizacji zawodowej - dodał Gramatyka.
Stellantis wyjaśnia przyczyny restrukturyzacji
Przedstawiciele Stellantis nie podają liczb związanych z procesem restrukturyzacji zastrzegając, że będzie on rozciągnięty w czasie, a także, że jego kształt będzie przedmiotem negocjacji ze związkami. Restrukturyzację wyjaśniają sytuacją na europejskim rynku motoryzacyjnym i ostrożnymi decyzjami zakupowymi klientów.
Koncern wskazuje, że negocjacje ze związkami będą dotyczyły m.in. kształtu programu dobrowolnych odejść. Potwierdza też, że zakładana jest m.in. możliwość starania się o pracę przez odchodzących z Tychów pracowników w pozostałych polskich zakładach Stellantis.
W fabryce Stellantis w Tychach, gdzie niegdyś powstawały m.in. Fiaty 126p, Panda czy 500, obecnie wytwarzane są Alfa Romeo Junior, Fiat 600 oraz Jeep Avenger.
Fabryka Stellantis w Tychach ma długą tradycję, sięgającą 1971 r. Wówczas powstała Fabryka Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej, bliźniacza do utworzonej kilka lat później fabryki w Tychach, przekształconej następnie w Fiat Auto Poland i FCA Poland.
Na początku 2025 r. w tyskim zakładzie Stellantis świętowano wyprodukowanie 13 mln samochodów od początku jego funkcjonowania. W 2024 r. wyprodukowano tam ponad 224 tys. samochodów.
Oprócz zakładu w Tychach, do Stellantis należy także fabryka pojazdów dostawczych Stellantis Gliwice, która rozpoczęła seryjną produkcję wiosną 2022 r. i obecnie pracuje na dwie zmiany. Do koncernu należy ponadto zakład silników w Tychach (dawniej należący do Isuzu i General Motors).
REKLAMA
REKLAMA


