Zostało kilkanaście, a może kilka dni. Dopłaty do elektryków kończą się błyskawicznie – w kasie zostało niecałe 8 procent

REKLAMA
REKLAMA
W połowie stycznia budżet programu NaszEauto jest już wykorzystany w ponad 92 procentach. Oficjalnie wnioski można składać do końca kwietnia, ale przy obecnym tempie – 9,2 mln zł dziennie – pieniądze skończą się w ciągu najbliższych dni. Kto jeszcze nie złożył wniosku, powinien działać natychmiast. Potem zostanie już tylko lista rezerwowa i nadzieja.
- Miało starczyć do końca kwietnia. Pieniądze na elektryki w programie NaszEauto skończą się góra w ciągu kilkunastu dni
- Ośmiokrotnie szybciej niż na starcie - kto zwlekał, ten się nie doczeka
- Polska przeskoczyła Europę w tej statystyce - pobudzenie rynku elektryków programem NFOŚiGW jednak nastąpiło
- Leasing rządzi, gotówka w odwrocie, czyli kto korzysta z NaszEauto?
- Co, jeśli nie zdążę? Zostało ok. 10 dni, z budżetu ucieka 9 milionów na dobę
- Co robić, gdy zostało 10 dni do końca programu NaszEauto? Czy zdążę z wnioskiem jeżeli już mam kupionego elektryka?
Miało starczyć do końca kwietnia. Pieniądze na elektryki w programie NaszEauto skończą się góra w ciągu kilkunastu dni
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Pan Marek z Radomia od miesięcy przymierzał się do zakupu elektrycznego dostawczaka dla swojej firmy cateringowej. Kalkulował, porównywał oferty, czekał na lepszy moment. „Spokojnie, program trwa do kwietnia" – myślał. Ale na 15 stycznia sprawdza stan budżetu prgramu i robi mu się słabo. Z puli 1,18 miliarda złotych zostało niespełna 89 milionów. Czyli niecałe 8 procent.
REKLAMA
REKLAMA
Pan Marek nie jest sam. Tysiące Polaków właśnie orientują się, że wyścig o dopłaty do elektryków wchodzi w końcową fazę – i że większość z nich może go przegrać.
Ośmiokrotnie szybciej niż na starcie - kto zwlekał, ten się nie doczeka
Liczby są bezlitosne. Dane z pierwszych dni stycznia pokazują, że dzienne wykorzystanie budżetu wynosi obecnie około 9,2 mln złotych. To ośmiokrotnie więcej niż w lutym 2025 roku, gdy program dopiero ruszał.
Co to oznacza w praktyce? Przy 88,9 mln zł pozostałych w kasie, pieniądze mogą się skończyć dosłownie w ciągu najbliższych dziesięciu dni. Oficjalny termin składania wniosków – 30 kwietnia 2026 – staje się w tym kontekście kompletną fikcją.
REKLAMA
Od początku roku Polacy złożyli już prawie 4 750 wniosków. To średnio 297 dziennie. Łącznie w systemie jest ich ponad 34,6 tysiąca.
Polska przeskoczyła Europę w tej statystyce - pobudzenie rynku elektryków programem NFOŚiGW jednak nastąpiło
Można narzekać na program NaszEauto – i wielu to robi. Że spółki kapitałowe nie mogą korzystać, że początkowo budżet obcięto z 1,6 do 1,18 mld zł, że procedury są skomplikowane. Ale jedno trzeba mu przyznać: zadziałał.
„Dane z pierwszych 16 dni stycznia wykazują, że dzienne wykorzystanie budżetu jest obecnie na poziomie ok. 9,2 mln zł/dzień. To ośmiokrotnie więcej niż na starcie programu w lutym 2025 roku. Patrząc na te liczby przez pryzmat szerszego rynku, program „NaszEauto” mimo swojej niedoskonałości i braku możliwości skorzystania z niego przez spółki kapitałowe, przyczynił się do wzrostu udziału EV w rejestracjach z 3-4% do 11% w ciągu jedenastu miesięcy. W efekcie, w całym 2025 roku Polacy zarejestrowali ponad 43,3 tys. nowych osobowych elektryków – o 161% więcej niż w poprzednim roku. Dla porównania: w całej Unii Europejskiej wzrost ten wyniósł 30%, a samochody elektryczne osiągnęły 17% udział w rynku nowych aut" – komentuje Maciej Gis, Dyrektor Komunikacji & PR PSNM oraz Redaktor Naczelny elektromobilni.pl.
Przeczytajmy to jeszcze raz: 161 procent wzrostu w Polsce wobec 30 procent średniej unijnej. Ktoś powie, że startowaliśmy z niskiego pułapu. Prawda. Ale ten skok i tak jest spektakularny.
Leasing rządzi, gotówka w odwrocie, czyli kto korzysta z NaszEauto?
Kto właściwie korzysta z programu? Struktura wniosków mówi sama za siebie: 76 procent to leasing, tylko 24 procent stanowią zakupy prywatne. Elektryki w Polsce kupują przede wszystkim firmy i przedsiębiorcy – dla nich dopłata rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych robi realną różnicę w biznesplanie.
Od października 2025 roku program otworzył się też na pojazdy dostawcze (do 3,5 tony) i busy (do 5 ton). Dofinansowanie? Odpowiednio do 70 i nawet 600 tysięcy złotych. To wyjaśnia, dlaczego pan Marek z naszego przykładu tak długo się wahał – kwoty są poważne, ale poprawne złożenie wniosku wymaga przygotowania.
Co, jeśli nie zdążę? Zostało ok. 10 dni, z budżetu ucieka 9 milionów na dobę
NFOŚiGW nie ukrywa, że nie wszystkie wnioski kończą się sukcesem i przyznaniem dofinansowania. Część jest zdublowana, niekompletna, niepoprawiona w terminie albo wycofana przez samych wnioskodawców. Dlatego nawet po wyczerpaniu głównej puli nabór będzie kontynuowany – ale uwaga: kolejne wnioski trafią na listę rezerwową.
Lista rezerwowa? Co to znaczy? Że pieniądze dostaniesz tylko wtedy, gdy ktoś inny zrezygnuje lub jego wniosek przepadnie. Szanse? Trudno oszacować, ale na pewno nie są duże, choć nie jest to niemożliwe. Na pewno kto pierwszy, ten lepszy bo będzie wyżej w kolejce.
Ważne terminy, których nie da się przesunąć, to:
- 30 czerwca 2026 – do tego dnia NFOŚiGW musi rozpatrzyć wszystkie wnioski
- Koniec sierpnia 2026 – ostateczny termin wypłaty dofinansowań
To wynika z regulaminu i ze zobowiązań wobec Krajowego Planu Odbudowy.
Suche liczby na dziś
Stan na 16 stycznia 2026 w realizacji programu to:
- Złożonych wniosków: 34 686
- Wykorzystany budżet: 1 093,1 mln zł (92,48%)
- Pozostało: 88,9 mln zł (7,52%)
- Zatwierdzonych wniosków: 5 735
- Wypłaconych dofinansowań: 3 381
Co robić, gdy zostało 10 dni do końca programu NaszEauto? Czy zdążę z wnioskiem jeżeli już mam kupionego elektryka?
Jeśli planujesz zakup elektryka z dopłatą – nie czekaj do jutra. Dosłownie. Musisz brać to, co dostępne od ręki od dealera, ale może być już i tak za późno, bo pojazd trzeba jeszcze przecież przygotować do wydania, zarejestrować, a to trwa.
Ale jeżeli odebrałeś już swojego elektryka, a zwlekałeś z wnioskiem o dopłatę z programu NaszEauto, to najlepiej jeszcze w ten weekend na szybko przygotuj dokumenty, sprawdź wymagania, złóż wniosek (elektronicznie). Każda godzina zwłoki to setki tysięcy złotych uciekających z budżetu programu, bo inni Cię uprzedzili.
A pan Marek? Zadzwonił do dealera, ale dowiedział się, że elektryka trzeba zamówić i będzie dostępny za 3 miesiące... zwlekanie w jego przypadku zakończyło się stratą kilkudziesięciu tysięcy złotych dofinansowania.
Źródło: www.EVklub.pl oraz elektromobilni.pl
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



