Większość za zmianą przepisów. Opony letnie zimą stwarzają zagrożenie – raport IBRiS 2026

REKLAMA
REKLAMA
14 stycznia 2025 roku opublikowano wyniki badań, które nie pozostawiają złudzeń. Polscy kierowcy mają dość paraliżu na drogach. Aż 71% ankietowanych przez IBRiS domaga się prawnego zakazu używania opon letnich w warunkach zimowych. Eksperci z PZPO alarmują: obecne przepisy są niewystarczające, a fizyka jest bezlitosna – letnia guma na mrozie to zagrożenie dla życia.
- Aż 71% Polaków tego chce! Czy to koniec jazdy na letnich oponach zimą?
- Świadomość zagrożenia jest ogromna
- Fizyka nie kłamie – dlaczego letnia przegrywa z zimówką?
- Testy obnażają prawdę – zimówka to Twoja polisa na życie
- Letnie kontra zimowe - jest wybór?
Aż 71% Polaków tego chce! Czy to koniec jazdy na letnich oponach zimą?
Zima przyniosła nie tylko opady śniegu i mróz, ale także ożywioną dyskusję na temat bezpieczeństwa na polskich drogach. Punktem wyjścia do debaty stały się najnowsze badania przeprowadzone na początku 2026 roku przez IBRiS. Wyniki są jednoznaczne i pokazują ogromną zmianę w mentalności kierowców.
REKLAMA
REKLAMA
Aż 71% Polaków zgadza się z twierdzeniem, że stosowanie opon letnich w warunkach zimowych powinno być prawnie zakazane. Nie chodzi tu o abstrakcyjne przepisy, ale o jasny i klarowny zakaz, który obowiązywałby w konkretnych sytuacjach pogodowych. Ankietowani wskazują, że restrykcje powinny wchodzić w życie, kiedy za oknem panuje mróz, pada śnieg, na jezdni pojawia się lód, gołoledź lub pośniegowe błoto.
Skąd tak radykalne podejście kierowców? Odpowiedź wydaje się prosta: chcemy ułatwić sobie życie i czuć się bezpiecznie. Każdy, kto choć raz utknął w korku spowodowanym przez nieprzygotowanego do zimy kierowcę, wie, jak frustrujące i niebezpieczne mogą to być sytuacje. Wprowadzenie jasnych reguł pozwoliłoby wszystkim uczestnikom ruchu na ostrożne, ale płynne podróżowanie, eliminując z dróg pojazdy, które w zimowych warunkach tracą kompletnie sterowność dlatego, że właściciel nie założył właściwych gum na koła.

badania IBRiS, zakaz opon letnich, zima, opony zimowe, zimówki, ankieta, sondaż
IBRiS: Badania Omnibus CATI, mieszkańcy Polski w wieku 18 lat i więcej, n=1000, błąd oszacowania 3%, próg ufności 0,95, 2-4.01.2026
Materiały prasowe
Świadomość zagrożenia jest ogromna
Jeszcze bardziej uderzające są dane dotyczące postrzegania ryzyka. Badanie IBRiS wykazało, że aż 84% Polaków zdaje sobie sprawę, iż opony letnie w warunkach zimowych to bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia na drodze. To niezwykle wysoki wskaźnik, który dowodzi, że edukacja w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego przynosi efekty, a Polacy przestali traktować opony jako mało istotny element wyposażenia auta.
REKLAMA
Mimo tak wysokiej świadomości społecznej, obecny stan prawny w Polsce wciąż nie narzuca bezwzględnego obowiązku wymiany ogumienia. Zdaniem ekspertów, to błąd, który kosztuje nas nie tylko czas spędzony w zatorach, ale przede wszystkim bezpieczeństwo.
Głos w tej sprawie zabrał Piotr Sarnecki, Dyrektor Generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO), który w mocnych słowach komentuje wyniki badań oraz obecną sytuację na drogach.
– Z najnowszych badań instytutu IBRiS wynika, że już 71% Polaków uważa, iż jazda na oponach letnich zimą powinna być prawnie zakazana w jasny sposób. Obecna sytuacja – gdzie zakaz ten jest wprowadzony przepisami ogólnymi – nie służy ani kierowcom, ani poprawie bezpieczeństwa – podkreśla Piotr Sarnecki. Ekspert zwraca uwagę na praktyczny wymiar problemu, który wielu z nas odczuło na własnej skórze podczas intensywnych opadów śniegu na początku tego roku.
– Wielu z nas odczuło to na własnej drodze w czasie opadów śniegu na początku roku, kiedy przez nierozważnych kierowców na letnich oponach tworzyły się zatory na drogach, szczególnie na podjazdach i wiaduktach – dodaje Sarnecki.
Dyrektor Generalny PZPO przypomina również o fundamentalnej zasadzie, o której często zapominamy w dobie nowoczesnych systemów wspomagania jazdy.
– Opona to jedyny element auta, który ma kontakt z nawierzchnią, dlatego od jej jakości i dopasowania zależy skuteczność działania wszystkich systemów bezpieczeństwa – od ABS-u po kontrolę trakcji. Nawet najlepsza technologia nie pomoże, jeśli opona nie ma przyczepności – podsumowuje Piotr Sarnecki.
Fizyka nie kłamie – dlaczego letnia przegrywa z zimówką?
Często można spotkać się z opiniami sceptyków, którzy twierdzą, że wymiana opon to tylko marketingowy chwyt producentów. Jednak materiały prasowe i eksperci PZPO brutalnie weryfikują ten pogląd, odwołując się do praw fizyki. Różnica w zachowaniu opony letniej i zimowej nie wynika z magii marketingu, ale z twardych danych materiałowych.
Kluczem do zrozumienia problemu jest temperatura graniczna, która wynosi 7 stopni Celsjusza. Opony letnie projektowane są z twardszej mieszanki gumowej. Ma to swoje uzasadnienie latem – przy wysokich temperaturach taka guma zachowuje odpowiednią sztywność, nie "pływa" i zapewnia stabilność. Jednak ta sama cecha staje się śmiertelną pułapką, gdy słupek rtęci spada.
Poniżej 7 stopni Celsjusza mieszanka letnia twardnieje w ekspresowym tempie. W mroźne poranki twardość bieżnika opony letniej można porównać do twardości plastiku. Plastikowe koło na asfalcie – tak w uproszczeniu wygląda jazda na letnim ogumieniu zimą. Taka "plastikowa" opona traci zdolność do chwytania nawierzchni (przyczepności mechanicznej).
Do tego dochodzi kwestia rzeźby bieżnika. W oponach letnich jest ona zaprojektowana tak, by maksymalizować styk z gładką nawierzchnią i odprowadzać wodę, ale tylko przy dodatnich temperaturach. Jazda na nich zimą to ruletka. Uniemożliwiają one nagły manewr hamowania czy ominięcia przeszkody, dając kierowcy większą szansę na rozbicie auta niż na bezpieczny powrót do domu.
Zupełnie inaczej skonstruowana jest opona zimowa. Wytwarza się ją ze specjalnej mieszanki krzemionkowej, która pozostaje elastyczna i miękka nawet przy bardzo niskich, ujemnych temperaturach. Dzięki temu guma wciąż klei się do drogi. Dodatkowo zimówki posiadają agresywną rzeźbę bieżnika. Kluczowym elementem są tutaj tzw. lamele – tysiące drobnych, zygzakowatych nacięć na klockach bieżnika. To one "wgryzają się" w śnieg, błoto pośniegowe i lód. Opona zimowa posiada też głębsze rowki, które znacznie skuteczniej radzą sobie z odprowadzaniem gęstego błota pośniegowego, chroniąc przed aquaplaningiem i slushplaningiem. Spójrzmy na wykres poniżej:

7 stopni Celsjusza, opony zimowe, temperatura graniczna
Porównanie kategorii przyczepności opon względem temperatury i sezonu (źródło: Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego)
Materiały prasowe
Testy obnażają prawdę – zimówka to Twoja polisa na życie
Teoria teorią, ale jak wygląda to w praktyce? Wyniki testów przeprowadzonych przez renomowane ośrodki badawcze powinny być wstrząsające dla każdego, kto wciąż waha się z wymianą opon.
Nawet przy temperaturze dodatniej, ale na mokrej, zimnej drodze, porządna opona zimowa deklasuje letni odpowiednik. Potwierdza to test przeprowadzony przez organizację TUV SÜD. Różnica w drodze hamowania na mokrej nawierzchni wynosi aż 7 metrów na korzyść opon zimowych.
Co oznacza 7 metrów na drodze? W sytuacji awaryjnej te 7 metrów decyduje o tym, czy zatrzymamy się bezpiecznie przed przejściem dla pieszych, czy uderzymy w pieszego z impetem, czy wyhamujemy przed zderzakiem auta poprzedzającego, czy wbijemy się w jego bagażnik.
Jeszcze bardziej dramatyczne różnice pojawiają się, gdy warunki stają się typowo zimowe. Przy temperaturze 0 stopni Celsjusza i na mokrym śniegu przepaść między oponą letnią a zimową jest gigantyczna. Testy przeprowadzone przez Politechnikę Rzeszowską oraz magazyn Auto-Test pokazują, że przy prędkości zaledwie 50 km/h, droga hamowania na oponach letnich wydłuża się o ponad 50 metrów w porównaniu do opon zimowych! Warto to sobie wyobrazić:
- Jadą dwa identyczne samochody z prędkością 50 km/h.
- Jeden ma opony zimowe, drugi letnie.
- Kierowca na oponach zimowych zauważa przeszkodę i hamuje – samochód zatrzymuje się po określonym dystansie (np. około 50 metrów w tych trudnych warunkach).
- W miejscu, gdzie auto na "zimówkach" już stoi bezpiecznie, samochód na oponach letnich wciąż pędzi, a do całkowitego zatrzymania potrzebuje jeszcze kolejnych kilkudziesięciu metrów.
Wniosek z testów Politechniki Rzeszowskiej jest brutalny: w zimowych warunkach na letnich oponach po prostu nie istnieje coś takiego jak "bezpieczna prędkość". Każdy manewr jest obarczony ogromnym ryzykiem, bo po prostu nie ma przyczepności na letniej w porównaniu do zimówki. Obrazuje to grafika poniżej.

droga hamowania, letnie, zimowe, porównanie, test opon
Hamowanie na mokrym śniegu przy prędkości 50 km/h przy 0 stopni Celsjusza (źródło: PZPO)
Materiały prasowe
Letnie kontra zimowe - jest wybór?
Dyskusja o obowiązku zmiany opon toczy się w Polsce od lat, ale wyniki badania IBRiS z początku 2026 roku mogą być punktem zwrotnym. Społeczeństwo, zmęczone zatorami i ryzykiem kolizji, domaga się jasnych zasad. 71% Polaków za zakazem jazdy na letnich oponach zimą i 84% świadomych zagrożenia to liczby, których decydenci nie mogą ignorować.
Fizyka opon, różnice w mieszankach gumowych i budowie bieżnika, a przede wszystkim wyniki testów hamowania (różnice sięgające kilkudziesięciu metrów!) dowodzą jednego: oszczędność na wymianie opon jest pozorna i może kosztować najwyższą cenę. Jak podkreślają eksperci PZPO, odpowiednie ogumienie to nasza polisa na życie i zdrowie. Realnego wyboru więc nie ma - zabrzmi to jak oczywista oczywistość, ale... zimówki zimą to konieczność, a nie wybór.
Więcej informacji oraz szczegółowe wyniki testów można znaleźć na oficjalnej stronie Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego: www.pzpo.org.pl.
Źródło: Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



