REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Za tydzień, 1 września, wracają codzienne dojazdy do szkół i pracy - a wraz z nimi korki. W 2025 roku kierowcy w polskich miastach stracili w zatorach nawet 138 godzin (to Wrocław). Najgorszy dzień roku w Krakowie? 30 września, z zatłoczeniem sięgającym 168 proc. Na drogach jeździ już 21,1 mln aut - często używanych do przejazdów, które spokojnie obsłużyłby znacznie mniejszy pojazd.
Około 15 mln osób w Polsce doświadcza wykluczenia transportowego – czyli nie ma dostępu do sprawnego transportu publicznego lub ma go w bardzo ograniczonym zakresie. W ciągu 5 lat zniknęło ok. 300 tys. km linii autobusowych. Problem ten dotyka gospodarki, zwłaszcza lokalnej, ogranicza rynek pracy i wpływa na edukację młodzieży. Rząd już pracuje nad zmianami, a eksperci komentują dane.
Latem polskie miasta zwalniają tempo – mniej korków, spokojniejsze ulice, więcej miejsca na chodnikach. To dobry moment, żeby zapytać: czy przez cały rok naprawdę potrzebujemy ponad tonę metalu, żeby przejechać 5 kilometrów? Nowe dane pokazują, że aż 64% Polaków jest gotowych porzucić samochód na rzecz alternatyw. Problem w tym, że brakuje odpowiednich pojazdów. Ale czy na pewno?
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA