Kupujesz używane auto? Kierowcy wskazali, co jest ważniejsze niż sam przebieg

REKLAMA
REKLAMA
Większy przebieg nie musi oznaczać gorszego wyboru. Jak wynika z badania serwisu Automarket.pl, 82 proc. kierowców uważa, że lepiej kupić używany samochód z większą liczbą przejechanych kilometrów, ale z potwierdzoną historią serwisową i eksploatacyjną, niż auto z niższym, lecz niezweryfikowanym przebiegiem.
- Historia auta ważniejsza niż licznik
- VIN, serwis i szkody podnoszą wartość samochodu
- Za pewność kierowcy są gotowi zapłacić
- Ukryte wady i cofnięte liczniki wciąż problemem rynku aut używanych
W ocenie 79 proc. uczestników badania przeprowadzonego na zlecenie należącego do Grupy PKO BP serwisu Automarket.pl, historia serwisowa to jedno z najważniejszych kryteriów wyboru auta. 82 proc. respondentów uważa, że lepiej kupić używany samochód, który przejechał więcej kilometrów, ale ma udokumentowaną przeszłość. W ocenie 78 proc. badanych, komplet takich informacji, obejmujący również przeszłość szkodową, podnosi wartość używanego pojazdu.
REKLAMA
REKLAMA
Historia auta ważniejsza niż licznik
„Historia pojazdu ma w wielu przypadkach decydujące znaczenie dla kupującego. Jeżeli dwa używane auta mają zbliżony przebieg i cenę, to niemal zawsze atrakcyjniejsze okaże się to, którego dokumentację serwisową i szkodową można sprawdzić. To konkretne informacje o tym, czy i kiedy wykonywano przeglądy, co w aucie wymieniano i jakich wydatków spodziewać się w najbliższym czasie. Za tę wiedzę zdecydowana większość kierowców jest skłonna dodatkowo zapłacić. Według naszego badania tę gotowość deklaruje 70 proc. osób” – wskazał Arkadiusz Zaremba, dyrektor Biura Strategii i Automarketu w PKO Leasing.
Zweryfikowana historia, dostępna już na etapie przeglądania ofert, zmienia sposób, w jaki kierowcy kupują pojazdy. Zdaniem 70 proc. badanych, przyspiesza ona decyzję zakupową, 64 proc. twierdzi, że ogranicza liczbę ogłoszeń, które muszą przejrzeć przed wyborem, a 62 proc. uważa, że wpływa na potrzebę zlecania osobnej weryfikacji przez eksperta. 76 proc. deklaruje przy tym większą skłonność do kontaktu ze sprzedającym, a 56 proc. przyznaje, że za samochód ze zweryfikowaną w ogłoszeniu historią byłoby skłonnych zapłacić więcej.
VIN, serwis i szkody podnoszą wartość samochodu
Jak zauważył Mateusz Bratuszewski z PKO Leasing, kierowcy oczekują, że numer VIN, data pierwszej rejestracji, kraj pochodzenia i informacje o ewentualnej szkodzie zostaną podane w ofercie.
REKLAMA
„Im wcześniej te dane są dostępne, tym mniej czasu zajmuje transakcja. Kupujący przegląda mniej ogłoszeń i rzadziej wysyła auto na dodatkową ekspertyzę, bo odpowiedzi na część swoich pytań dostaje od ręki. Sprzedający z kolei częściej trafia na klienta, który nie musi zbierać podstawowych informacji o aucie, bo już je poznał i jest wstępnie zainteresowany” – zaznaczył Bratuszewski.
Mało wiarygodny i nieudokumentowany przebieg zniechęca do zakupu 40 proc. badanych, niejasne pochodzenie pojazdu – 39 proc., a brak historii serwisowej – 30 proc.
Ponadto 21 proc. ankietowanych kierowców wskazało, że podczas poszukiwań samochodu z drugiej ręki, trafili auta bez udokumentowanej historii serwisowej, 19 proc. zetknęło się z oferowanymi pojazdami o nieudokumentowanym przebiegu, a 18 proc. z pojazdami o nieznanej historii eksploatacji. Z kolei ogłoszenia, w których zdjęcia znacznie odbiegały od faktycznego stanu pojazdu, napotkało 22 proc. badanych.
Za pewność kierowcy są gotowi zapłacić
71 proc. kierowców uważa, że większość aut używanych ma przeszłość, którą trudno sprawdzić. Transparentność dostępnych na rynku informacji o stanie samochodów wysoko lub bardzo wysoko ocenia 45 proc. spośród tych, którzy taką weryfikację przeprowadzili. Przy tym 49 proc. badanych przyznało, że nie czuje się pewnie w samodzielnej ocenie stanu technicznego pojazdu.
Nieplanowane wydatki na naprawę usterek, o których nie wiedzieli w momencie transakcji, poniosło po zakupie 37 proc. kierowców, a średni koszt takiej naprawy wyniósł ok. 5400 zł.
Ukryte wady i cofnięte liczniki wciąż problemem rynku aut używanych
W ocenie 80 proc. respondentów, ukryte wady, a w konsekwencji nieprzewidziane koszty napraw stanowią powszechny problem na rynku aut używanych. Przeszłość pojazdu przed zakupem sprawdza 62 proc. kierowców, najczęściej sięgając po płatne raporty online (43 proc.) oraz bezpłatny serwis historia.gov.pl (40 proc.). Obowiązkowego udostępniania informacji o szkodach przy sprzedaży oczekuje 90 proc. kierowców, a 85 proc. rozważyłoby zakup auta po szkodzie, o ile została profesjonalnie naprawiona i udokumentowana.
Badanie zostało zrealizowane na zlecenie Automarket.pl przez agencję badawczą Minds & Roses na próbie 900 kierowców w wieku 35–50 lat, którzy w ciągu ostatnich 24 miesięcy kupili używany samochód osobowy.
REKLAMA
REKLAMA


