UE chce dopuścić do ruchu znacznie większe ciężarówki, co ma być m.in. odpowiedzią na niedobory kierowców. Protestuje branża kolejowa – donosi w poniedziałek „Dziennik Gazeta Prawna”.
- Bruksela pracuje nad zmianami dla transportu drogowego
- Megaciężarówki mogą pojawić się na drogach UE
- Protestują organizacje związane z branżą kolejową
Bruksela pracuje nad zmianami dla transportu drogowego
Gazeta poinformowała, że prowadzone obecnie prace nad dyrektywą unijną mają dopuścić do ruchu po drogach UE pojazdy znacznie cięższe i dłuższe niż klasyczny „TIR”. Wskazano, że „teraz ciągnik siodłowy z naczepą ma długość 16,5 m i dopuszczalną masę całkowitą wynoszącą 40 ton”, natomiast „zmiany mają umożliwić poruszanie się na trasach międzynarodowych ciężarówek o masie 44 ton, a w ruchu krajowym zestawów modułowych (EMS), czyli ciężarówki z przyczepą o łącznej długości 25,25 m i masie nawet 60 ton”. To pozwoliłoby przewieźć nawet o 50 proc. więcej towaru w porównaniu do standardowej ciężarówki.
Megaciężarówki mogą pojawić się na drogach UE
Branża przewoźników drogowych argumentuje, że byłaby to m.in. odpowiedź na niedobory kierowców, a emisja CO2 ma być niższa o kilkanaście procent
Jednak przeciwko temu pomysłowi protestują organizacje związane z branżą kolejową. „Widzą tu duże zagrożenie dla kolejowych przewozów cargo, które i tak w ostatnich latach są w impasie” – czytamy.
Protestują organizacje związane z branżą kolejową
W tekście wskazano, że pod względem masy przewozy drogowe są już blisko 10-krotnie większe niż transport po torach, a Unia jako jeden ze swoich celów stawiała przerzucanie towarów z dróg na tory, bo kolej to transport znacznie bardziej „zielony”.
DGP zaznaczył, że organizacje zrzeszające przewoźników kolejowych czy firmy realizujące inwestycje na torach przyjęły wspólne stanowisko, w którym sprzeciwiają się dopuszczeniu do ruchu cięższych i dłuższych pojazdów drogowych. „Argumentują m.in., że gigaciężarówki doprowadzą do pogorszenia bezpieczeństwa na drogach” – podano.
Cytowany przez dziennik Wojciech Jurkiewicz, szef Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych powiedział, że dopuszczania megaciężarówek z silnikami spalinowymi „wydaje się jawnie sprzeczne z celami UE w zakresie promowania zrównoważonego transportu”.